Kuce, osły, lamy, kozy i małpa zabrane z parku rozrywki. "Zwierzęta żyły w dramatycznych warunkach"

Autor:
dg,
kz/r
Źródło:
tvnwarszawa.pl
Aktywiści alarmują: znęcanie się nad zwierzętami wciąż łagodnie karane (wideo z 2019 roku)
Aktywiści alarmują: znęcanie się nad zwierzętami wciąż łagodnie karane (wideo z 2019 roku)
Bartłomiej Ślak | Fakty po południu
Bartłomiej Ślak | Fakty po południuAktywiści alarmują: znęcanie się nad zwierzętami wciąż łagodnie karane (wideo z 2019 roku)

Do urzędników z Łomianek wpłynęły informacje o "dramatycznych warunkach życia koni" w jednym z parków rozrywki na terenie gminy. Zgłoszenia otrzymywały także służby. Policja wszczęła śledztwo i zaznacza, że problem dotyczył też innych zwierząt: małpy, osłów czy kóz.

O sprawie poinformowało radio RMF FM. Jak podało, kilkadziesiąt zwierząt w ciężkim stanie zostało znalezionych w Parku Rozrywki Pepeland w Dziekanowie Nowym na Mazowszu. Policja, straż miejska oraz powiatowy lekarz weterynarii interweniowali tam, ponieważ do miejskich urzędników wpłynęły skargi. Zdjęcia wychudzonych, rannych koni można było zobaczyć na forach zrzeszających okolicznych mieszkańców.

"Dramatyczne warunki życia"

- W ostatnim czasie do urzędu miejskiego w Łomiankach wpłynęły informacje o możliwości popełnienia przestępstwa w parku rozrywki znajdującym się na terenie naszej gminy - dotyczyły znęcania się nad zwierzętami. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa otrzymała również Komenda Powiatowa Policji w Starych Babicach, straż miejska i powiatowy lekarz weterynarii - potwierdza Monika Jakubiak-Rososzczuk, rzeczniczka prasowa Łomianek.

Jak dodaje, informujący zgłaszali dramatyczne warunki życia koni. - Przeprowadzono wspólną kontrolę. Powiatowy lekarz weterynarii stwierdził zaniedbania i zwrócił się do urzędu, by rozpoczął postępowanie administracyjne i odebrał zwierzęta. Urząd prowadzi w tej chwili postępowanie administracyjne w tej sprawie, natomiast policja prowadzi czynności procesowe - informuje rzeczniczka.

Lekarz po kontroli nie wniósł o odebranie zwierząt w trybie interwencyjnym - czyli w sytuacji zagrożenia życia zwierząt, a zwrócił się o przeprowadzenie procedury postępowania administracyjnego, która kończy się wydaniem decyzji. - Tryb ten jednak wymaga spełnienia wszelkich przewidzianych prawem procedur - choćby skutecznego poinformowania strony. Do dziś kontakt z właścicielem był niemożliwy. Wysłanie pism i wezwań pocztą mogłoby przedłużyć prowadzone postępowanie o kolejne miesiące. Na szczęście dziś właściciel ustanowił pełnomocnika, co pozwoliło urzędnikom skutecznie dostarczyć wezwania i pisma. Wezwaliśmy właściciela do przedstawienia wszelkich dokumentów każdego zwierzęcia oraz poinformowaliśmy o wszczęciu postępowania. Planujemy kontrolę z biegłym lekarzem weterynarii, który oceni indywidualny stan zdrowia każdego zwierzaka przebywającego w Parku Rozrywki. Wnieśliśmy już także o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, bo to ona będzie podstawą do wydania decyzji o dalszym losie zwierząt - powiedziała.

Kuce, osły, lamy, kozy oraz małpa

Równolegle swoje działania prowadzi policja. - W dniu kontroli na posesji znajdowały się konie, w tym kuce, osły, lamy, kozy oraz małpa - powiedziała Ewelina Gromek-Oćwieja, oficer prasowy policji w Starych Babicach. Jak dodała, tymczasową opiekę nad kucem oraz małpą objęły fundacje działające na rzecz zwierząt, natomiast odebraniem i przekazaniem zwierząt gospodarskich (23 konie, dwa osły, trzy kozy) w trybie administracyjnym zajmuje się urząd w Łomiankach. - Czynności w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa dla Warszawy-Żoliborza - przekazała policjantka.

Nikt nie usłyszał jak dotąd zarzutów.

Autor:dg, kz/r

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości