Profesor Tomasz Nałęcz, były poseł, wicemarszałek Sejmu i doradca prezydenta RP został wybrany na radnego dzielnicy Wawer. - Mam nadzieję, że wykorzystam moje dotychczasowe doświadczenie, pełniąc tę funkcję - mówi tvnwarszawa.pl radny elekt.
W wyborach do rady Wawra, tak jak w 16 innych warszawskich dzielnicach, dość wyraźnie zwyciężyła Koalicja Obywatelska. Zdobyła 44 proc. głosów. Na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowało 22 proc. osób. Na dalszych miejscach znalazły się: Razem dla Wawra (14,5 proc.), Wawerska Inicjatywa Samorządowa zdobyła (13 proc.) oraz Trzecia Droga (6 proc.). Do obsadzenia były 23 miejsca w radzie dzielnicy. Koalicji Obywatelskiej przypadło 12 mandatów, PiS-owi - pięć, dwa lokalne komitety biorą po trzy.
Jeden z 12 mandatów KO otrzymał Tomasz Nałęcz, kiedyś poseł, wicemarszałek Sejmu, szef sejmowej komisji śledczej badającą tzw. aferę Rywina (wówczas pewnie jeden z popularniejszych polityków w kraju), wreszcie doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. Startował z trzeciego miejsca w okręgu numer 1. W ubiegłą niedzielę zagłosowało na niego 773 mieszkańców i mieszkanek Wawra, co było trzecim wynikiem w tym okręgu
Sąsiedzi z Marysina zaufali profesorowi
Skąd u polityka z tak bogatym dorobkiem na wysokim szczeblu pomysł na kandydowanie w wyborach do rady dzielnicy?
- Tak znaczących wyborów samorządowych w Polsce nie było od 1990 roku, zresztą startowałem w nich i zdobyłem mandat radnego gminy Mokotów. To był początek mojej aktywności publicznej. Z dużym sentymentem wspominam te cztery lata. W tym pionierskim okresie samorządowym wiele się nauczyłem. Poznałem wielu fantastycznych ludzi - wspomina w rozmowie z tvnwarszawa.pl Tomasz Nałęcz.
Przyznaje, że swoją działalność polityczną zakończył w 2015 roku i nie miał zamiaru kandydować w kwietniowych wyborach, ale został przekonany przez samorządowych działaczy Platformy Obywatelskiej. - Niektórzy dziwili się, że przyjąłem kandydowanie z trzeciego miejsca, co mogło wydawać się dyshonorem dla byłego wicemarszałka Sejmu. Ja tak nie uważam. Traktowałem to jako czynne potwierdzenie mojego założenia, że w tych wyborach samorządowych trzeba położyć wszystkie ręce na pokład - mówi Nałęcz.
- Okazało się, że moi sąsiedzi z Marysina Wawerskiego przyklasnęli temu pomysłowi i wybrali mnie na radnego. Jestem im za to bardzo wdzięczny. Mam nadzieję, że wykorzystam moje dotychczasowe doświadczenie, pełniąc tę funkcję - dodaje nasz rozmówca.
"Będę niepokornym radnym"
Jaki ma plan na tę kadencję w radzie dzielnicy? - Będę się głównie dopominał o sprawy mojego okręgu wyborczego, dwóch osiedli wawerskich - Marysin i Las. I nie dlatego, że tu mieszkam. Uważam, że jest to część Wawra zdecydowanie niedoinwestowana i zaniedbana. To taki Wawer B, jeśli chodzi o politykę dotychczasowych władz dzielnicy - ocenia Tomasz Nałęcz. - Myślę, że będę niepokornym radnym - zapowiada.
Zwraca uwagę także na ochronę zieleni. - Wawer jest najbardziej zieloną dzielnicą Warszawy, trzeba strzec tego kapitału. Nie będę zgadzał się na żadne inwestycje, które miałyby powstawać kosztem zieleni. W obliczu tej katastrofy, jaką jest zmiana klimatu, każdy na swoim podwórku powinien robić maksimum tego, co może. A to jest między innymi szanowanie zieleni - wskazuje Nalęcz.
Kim jest Tomasz Nałęcz?
Tomasz Nałęcz jest historykiem, profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Warszawskiego. Był posłem drugiej i czwartej kadencji Sejmu w latach 1993-1997 oraz 2001-2005. W czwartej kadencji pełnił funkcję wicemarszałka. W 2009 roku bez powodzenia kandydował w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W 2010 roku został doradcą prezydenta RP Bronisława Komorowskiego do spraw historii i dziedzictwa narodowego.
Autorka/Autor: dg/ec/b
Źródło: tvnwarszawa.pl