Ochłodzenie zawdzięczamy wyżowi znad Rosji. Cooper, tak się nazywa, kieruje nad Polskę masy powietrza znad Syberii. Szybko się od nich nie uwolnimy.
Najzimniej będzie na wschodzie kraju, gdzie w czwartek nad ranem termometry wskażą 15 kresek poniżej zera.
W Warszawie z dnia na dzień temperatura też będzie spadać. W czwartek, w najcieplejszym momencie dnia, będzie -2 stopnie, jednak już w piątek i sobotę słupek rtęci spadnie do 6 kresek poniżej zera. Z każdym kolejnym dniem temperatura będzie coraz niższa. Wraz z wyżem, poza ochłodzeniem, zawita również do Polski słońce.
Synoptycy na czwartek prognozują chmury i okresowe opady śniegu. Temp. maks. -2 st. Wiatr słaby i umiarkowany, wschodni. Ciśnienie w Warszawie około południa 1017 hPa, rośnie.
Nawet - 20 st.?
W piątek będzie pochmurno z rozpogodzeniami. Temp. maks. -6 st. Wiatr słaby i umiarkowany, wschodni i południowo-wschodni.
Na sobotę prognozy przewidują więcej słońca. Będzie pogodnie, temp. maks. -6 st. Wiatr słaby, wschodni i południowo-wschodni.
W niedzielę będzie bardzo podobnie, tylko o jeden stopień zimniej.
Meteorolog TVN Meteo Arleta Unton-Pyziołek ostrzega, że za tydzień o poranku w stolicy może być nawet -20 st., a w najcieplejszym momencie dnia – 10.
wp/par