Betonowe płyty znikną z Parku Żerańskiego? Gruz pod okiem inspektorów

Gruz w Parku Żerańskim
Gruz w Parku Żerańskim
Źródło wideo: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie wszczęła postępowanie w sprawie usunięcia betonowych płyt z otwartego kilka miesięcy temu Parku Żerańskiego. Sterty gruzu leżą tam nieprzypadkowo, wedle koncepcji projektantów upamiętniają zakład produkcji prefabrykatów.

Park Żerański został udostępniony mieszkańcom na początku października. Ma on powierzchnię 13 hektarów i położony jest na zachodnim brzegu Kanału Żerańskiego, wzdłuż ulic Modlińskiej i Płochocińskiej. Dotychczas był to zdegradowany, poprzemysłowy teren, który został przekształcony w strefę rekreacji i wypoczynku.

Poza terenami zieleni można skorzystać również z pomostów, ścieżek rowerowych i wiat piknikowych. Ważnym elementem nowego zieleńca jest bulwar nad kanałem. Zachowano charakterystyczne słupy cumownicze. Są też miejsca wypoczynku - ponad 100 ławek i siedzisk. Z myślą o najmłodszych powstały park linowy i plac zabaw.

Kontrowersyjne betonowe płyty

Jednym z elementów zrewitalizowanego Parku Żerańskiego są pozostawione pośród drzew i krzewów połamane, betonowe płyty. Gruz wygląda, jakby ktoś zapomniał go uprzątnąć. Ale to przemyślane działanie projektanta parku. Zamysł był taki, aby zaznaczyć postindustrialny charakter tego terenu.

Wcześniej nad Kanałem Żerańskim przez wiele lat działał zakład Faelbet, produkujący m.in. betonowe prefabrykaty wykorzystywane w latach 70. i 80. XX wieku przy wznoszeniu osiedli z wielkiej płyty. Beton jest "pożerany" przez zieleń, ma się samoistnie degradować. Poza argumentami historycznymi padały też ekologiczne - siedliska zwierząt. Aby betonowe relikty nie zachęcały do chodzenia, zostały wygrodzone metalowymi płotkami.

Gruz w Parku Żerańskim
Gruz w Parku Żerańskim
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

"Nie planujemy wywózki prefabrykatów"

Ale i tak decyzja architektów wywołała kontrowersje i nie brakowało głosów krytyki. Teraz jednak to nie estetyka jest największym problemem. Jak poinformowało Radio Dla Ciebie, według Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, betonowe płyty to odpady, na których składowanie trzeba mieć zezwolenie. Rozgłośnia ustaliła, że miasto takowego nie posiada. Czy to oznacza, że instalacja musi zniknąć?

- Dopiero wszczęto postępowanie w tej sprawie. Chodzi o zbadanie, czy mamy tam do czynienia ze składowaniem odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym - mówi nam Agata Antonowicz z RDOŚ w Warszawie. - W zależności od ustaleń będą podejmowane dalsze kroki - dodaje.

Rzeczniczka Zarządu Zieleni w Warszawie Karolina Kwiecień-Łukaszewska potwierdza, że zarząd otrzymał informację "co do wszczęcia przedmiotowego postępowania".

- Nie posiadamy jednak więcej informacji na ten temat i z tego co wiem, to żadna decyzja nie została jeszcze podjęta. Aktualnie nie planujemy wywózki prefabrykatów z Parku Żerańskiego, stanowią ważny element jego zagospodarowania - wyjaśniła przedstawicielka warszawskich ogrodników.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Autorka/Autor: Dariusz Gałązka
Czytaj także: