Świat

Świat

Burza tropikalna Eta, przynosząc porywisty wiatr i ulewny deszcz, dotarła na Florydę. USA to kolejny kraj zaatakowany przez żywioł. Co gorsza, Eta nie zamierza szybko opuścić okolic Morza Karaibskiego i Zatoki Meksykańskiej. Według prognoz w amerykański stan uderzy jeszcze raz, a wcześniej ponownie da o sobie znać na Kubie.

Ciemne chmury, jakie pojawiły nad Los Angeles, były zwiastunem zmiany pogody. Według prognoz amerykańskiej Narodowej Służby Pogodowej (NWS) przez weekend w całej Kalifornii może intensywnie padać deszcz, a w wyżej położonych regionach tego stanu niewykluczone są opady śniegu.

Co najmniej 150 osób zginęło lub zaginęło w wyniku osunięć ziemi w Gwatemali, z tego około stu w jednej wiosce Queja. To niejedyne ofiary śmiertelne huraganu Eta, który w Meksyku zabił co najmniej 20 osób, a w Hondurasie - 23. Teraz żywioł, zmierzający między innymi w kierunku Kuby, nieco osłabł, ale nad Morzem Karaibskim może odzyskać swą niszczycielską siłę.

Na wybrzeżu Morza Karskiego zaobserwowano ogromną liczbę morsów arktycznych (Odobenus rosmarus). Według naukowców może być to znak, że populacja tępiona przez stulecia wreszcie zaczęła się odradzać. Wciąż jednak istnieje niepokój związany z drastycznie malejącą pokrywą lodową Arktyki.

Niebo w odcieniach fioletu odbijało się w Tamizie, a unosząca się gęsta mgła przykrywała charakterystyczne budowle. Tak wyglądał w Londynie świt pierwszego dnia jesiennego lockdownu, związanego z pandemią COVID-19.