Konflikt w Kaszmirze

Konflikt w Kaszmirze

Podczas spotkania z pakistańskim premierem Imranem Khanem przywódca Chin Xi Jinping oświadczył, że przygląda się sytuacji w Kaszmirze i zadeklarował poparcie dla kluczowych interesów Pakistanu.

Premier Pakistanu Imran Khan w piątek podczas obrad 74. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ ostrzegł przed "rozlewem krwi" w Kaszmirze i potępił działania władz w Delhi w indyjskiej części tego regionu. Powiedział, że w chwili, gdy zostanie zniesiona godzina policyjna w Kaszmirze, mieszkańcy wyjdą na ulice, gdzie będzie 900 tysięcy indyjskich żołnierzy. - I co zrobią żołnierze? Będą do nich strzelać - dodał.

W najbliższym czasie wiele ograniczeń w Kaszmirze zostanie złagodzonych - zadeklarowały w piątek indyjskie władze. Na początku sierpnia Delhi unieważniło specjalny status tego regionu, blokując między innymi łączność telefoniczną i internetową. Posunięcie indyjskich władz doprowadziło do napięcia z Pakistanem, który rości sobie prawa do w większości muzułmańskiego Kaszmiru. W piątek na ulicach głównego miasta w regionie doszło do starć z policją.

Pakistan zawiesił kursy pociągów do Indii oraz zapowiedział zakaz wyświetlania indyjskich filmów. Jest to odpowiedź na unieważnienie w poniedziałek przez Delhi specjalnego statusu Kaszmiru, spornego terenu zamieszkanego w większości przez muzułmanów. - Pakistan nie szuka opcji militarnej w sprawie Kaszmiru - zapewnił w czwartek szef pakistańskiej dyplomacji Shah Mehmood Qureshi.

Przywódca Al-Kaidy Ajman al-Zawahiri wezwał rebeliantów w indyjskiej części Kaszmiru do nasilenia ataków na armię i administrację rządową. Odezwa pojawiła się w momencie, gdy Indie odnoszą sukcesy w walce z rebeliantami.

Indie postanowiły wstrzymać dopływ wody do Pakistanu ze swoich dopływów Indusu - podał w czwartek na Twitterze indyjski minister ds. zasobów wodnych Nitin Gadkari. To rezultat zeszłotygodniowego krwawego zamachu w spornym Kaszmirze, w którym zginęło 44 członków indyjskich sił paramilitarnych.

Premier Pakistanu Imran Khan oświadczył, że jego kraj nie ma nic wspólnego z ubiegłotygodniowym atakiem w spornym Kaszmirze, w którym zginęło 44 członków indyjskich sił paramilitarnych. Podkreślił, że napięcia można złagodzić tylko poprzez dialog, ale ostrzegł, że jego kraj odpowie, jeśli zostanie zaatakowany przez Indie.