70. rocznica zakończenia II wojny światowej

70. rocznica zakończenia II wojny światowej

Paweł Kukiz może najwyżej apelować i prosić swoich wyborców o to, co powinni zrobić w drugiej turze. Ktoś, kto otrzymuje głosy nie jest bowiem ich właścicielem - stwierdził w "Jeden na jeden" Grzegorz Schetyna, szef MSZ. Paweł Kukiz zapowiedział, że jeśli nie przejdzie do drugiej tury, będzie namawiał wyborców, aby nie głosowali na Bronisława Komorowskiego.

Tradycyjnie przed defiladą wojskową na Placu Czerwonym w Moskwie jednym z najważniejszych zmartwień organizatorów jest pogoda. W przypadku pojawienia się chmur specjalne samoloty meteorologiczne rozpylą jodek srebra. Wojskowy meteorolog ostrzega jednak mieszkańców podmoskiewskich miast, że deszcz, który nie spadnie nad Moskwą, powędruje do nich.

70 lat temu brytyjskie oddziały wyzwoliły Danię spod niemieckiej okupacji. Kolejne powojenne rządy w Kopenhadze lubiące podkreślać to, że działania ruchu oporu w tym kraju pozwoliły ocalić prawie wszystkich duńskich Żydów przed Holokaustem, skrywały jednak przez dekady pewną ciemną kartę historii. Tuż po II wojnie światowej Duńczycy, wraz z Brytyjczykami, pozwolili uniknąć stanięcia przed sądem dr. Carlowi Vaernetowi, który przeprowadzał eksperymenty medyczne na homoseksualnych więźniach obozów koncentracyjnych.

Przedstawiciel rządu Niemiec Gernot Erler poprosił Białorusinów o przebaczenie za zbrodnie popełnione przez niemieckich nazistów podczas II wojny światowej - podał dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Niemcy zamordowali 2,5 mln mieszkańców Białorusi.

Iraklij Kantaria, wnuk radzieckiego żołnierza Melitona Kantarii, który w maju 1945 r. zawiesił flagę ZSRR nad niemieckim Reichstagiem, wplątał się w incydent w Tbilisi. Miejscowi aktywiści zatrzymali go i zmusili do zniszczenia zawieszonej namotocyklu wstęgi św. Jerzego symbolizującej "patriotyzm rosyjski". Incydent ze wstęgami św. Jerzego miał miejsce także w Sighnaghi na wschodzie Gruzji, a gruzińskie portale piszą, że "obnoszenie się z wstęgami to prowokacja, którą zainicjowały w Europie Nocne Wilki".

Boi się spisku, a może blamażu? Byłoby mu niezręcznie spotkać się z prezydentem Chin w Moskwie, a nie w Pjongjangu lub Pekinie? A może Kim Dzong Un po prostu boi się zewnętrznego świata do tego stopnia, że nigdy nie wyjedzie z Korei Północnej? Niczego nie wiadomo na pewno. Pewne jest jednak to, że dyktator nie pojawi się w loży honorowej na Placu Czerwonym w Moskwie 9 maja i nie obejrzy wojskowej parady z Władimirem Putinem.

2 maja 1945 roku, po dwóch tygodniach bitwy o Berlin, dowódca obrony stolicy Niemiec gen. Helmuth Weidling oddał się do niewoli i wydał rozkaz "Natychmiast zaprzestać oporu". Choć od dnia zakończenia walk o miasto minęło 70 lat, z ziemi wciąż wydobywane są tony niewybuchów. - Im są starsze, tym groźniejsze, mogą eksplodować w każdej chwili - ostrzega Detlef Jaab, policyjny ekspert, który przez 23 lata służby rozbroił tysiące niebezpiecznych bomb, min i granatów.

Wyzwalający obóz w Dachau amerykańscy żołnierze byli zszokowani skalą okrucieństwa Niemców wobec więźniów. Zrodziło to w nich agresję wobec pozostałych na miejscu esesmanów - wielu zastrzelono, a część zlinczowali więźniowie. Według oficjalnych danych zabito około 50 Niemców, według nieoficjalnych nawet 560, w czym miał odegrać kluczową rolę pewien potomek amerykańskich Indian, z zimną krwią dokonujący "aktu sprawiedliwej zemsty".

Prezydent Niemiec Joachim Gauck zapowiedział, że w 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej złoży hołd poległym żołnierzom sowieckim. Zasługują oni, jego zdaniem, na wdzięczność i szacunek, niezależnie od późniejszej roli gwaranta komunistycznych dyktatur.

Mieszkańcy moskiewskiej dzielnicy Kuncewo ze zdziwieniem zobaczyli na klatkach schodowych swoich domów ogłoszenie MSW, w którym polecono im, by "w czasie dni świętowania Wielkiego Zwycięstwa nie patrzyli przez okna i nie wychodzili na balkony" w związku z przejazdem po Szosie Rublowskiej kolumn samochodów przewożących przywódców państw, którzy przyjadą do Moskwy, by obejrzeć paradę wojskową na Placu Czerwonym. "Nie zaryzykuję kulki w łeb, by zobaczyć auto prezydenta Burundi" - żartują internauci.

Ich sojusz i ekspansjonistyczna polityka doprowadziły do wybuchu II wojny światowej, ich zbrodnie wstrząsnęły światem. Adolf Hitler i Benito Mussolini doprowadzili do niewyobrażalnych zniszczeń i śmierci dziesiątków ludzi, lecz na koniec spotkał ich ten sam los - zginęli 70 lat temu w odstępie zaledwie dwóch dni, na krótko przed ostatecznym zakończeniem wojny ich ostateczną klęską.