TVN24 | Pomorze

Mieli znęcać się nad osobą z niepełnosprawnością, film trafił do sieci. Początek procesu

TVN24 | Pomorze

Autor:
MAK/
tam
Źródło:
PAP, TVN24
Ruszył proces Łukasza W. oskarżonego o znęcanie się nad osobą z niepełnosprawnością
Ruszył proces Łukasza W. oskarżonego o znęcanie się nad osobą z niepełnosprawnością TVN24
wideo 2/6
TVN24kamerzysta

Przed szczecińskim sądem rozpoczął się proces Łukasza W. i dwóch innych osób oskarżonych o znęcanie się nad osobą z niepełnosprawnością. Sprawcy mieli nagrać zdarzenie, a film umieścić w internecie. Sąd wyłączył jawność rozprawy.

Proces rozpoczął się w piątek przed Sądem Rejonowym Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie. Na ławie oskarżonych zasiedli Łukasz W., który został doprowadzony z aresztu, a także Adrian S. i Wioletta K. Są oni oskarżeni o znęcanie się nad osobą nieporadną ze względu na stan psychiczny. Działać mieli - jak dowodzi prokuratura - wspólnie i w porozumieniu.

Jak ustalili śledczy, podejrzani "znęcali się nad pokrzywdzonym poprzez nakłonienie go do wykonania poniżających i upokarzających go czynności", a następnie zarejestrowali to i udostępnili na kanale prowadzonym przez jednego z nich. Nagranie trafiło do sieci 9 kwietnia 2021 roku.

Sędzia wyłączyła jawność rozprawy

Sąd wyłączył jawność rozprawy. Nie sprzeciwiali się temu prokurator i pełnomocniczka pokrzywdzonego młodego mężczyzny, która wskazała, że chciała wnioskować o wyłączenie jawności jego zeznań. Oponowali natomiast obrońcy trojga oskarżonych. Mecenas Marek Mikołajczyk, adwokat Łukasza W., zaznaczył, że sprawa miała już "szeroki wydźwięk społeczny", ujawniony został też "szereg okoliczności z nią związanych". Sędzia Magdalena Ledworowska wskazała jednak, że jawność rozprawy "może naruszyć w sposób istotny ważny interes prywatny osoby pokrzywdzonej". Dodała też, że "wszystkim osobom przesłuchiwanym należy zapewnić swobodę wypowiedzi, nieskrępowaną obecnością osób postronnych".

Grozi im do ośmiu lat więzienia

OGLĄDAJ TELEWIZJĘ NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Jak informowała prokuratura, przesłuchani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu i złożyli wyjaśnienia. Wioletta K. była już karana sądownie. Jest pod dozorem policji połączonym z zakazem kontaktowania się z określonymi osobami i zbliżania do nich na odległość mniejszą niż 50 m. Ma zakaz opuszczania kraju. Oskarżonym grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Autor:MAK/ tam

Źródło: PAP, TVN24

Pozostałe wiadomości