Masło sprzed 300 lat, herbata, czajnik, stroje marynarzy, flet... Pokazali, co znaleźli na dnie Bałtyku

TVN24 | Pomorze

Autor:
aa/gp
Źródło:
TVN24/PAP
Wystawa "Do DNA" w Muzeum Morskim w GdańskuNMM/Dariusz Kula
wideo 2/4
dla Oli slajdszol

Spichlerze na Ołowiance zamieniły się w skarbiec. Archeolodzy z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku od pół wieku schodzą na dno Bałtyku i odkrywają zatopione tajemnice. Teraz zgromadzili je w jednym miejscu, by każdy, tak jak oni mógł "zejść" na dno i poznać historie sprzed wieków.

Urodziny już się skończyły, ale świętowanie wciąż trwa. Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku ma już 60 lat. Oficjalnym obchodom jubileuszu towarzyszy wystawa "Do DNA. 50 lat archeologicznych badań podwodnych Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku".

- To nie jest typowa wystawa jakiegoś okresu historycznego lub zdarzenia. Wybraliśmy eksponaty niesztampowe i dosłownie oddaliśmy im głos. Zabytki nie są opatrzone typowymi opisami, ale krótkimi historyjkami, w których dany przedmiot "opowiada" w lekkiej formie o swojej funkcji na pokładzie statku. Pracujemy również nad kilkoma multimedialnymi niespodziankami - tłumaczy Elżbieta Wróblewska, koordynator wystawy i kierownik Działu Historii Żeglugi i Handlu Morskiego.

Hałas w morskich głębinach. Tylko dlaczego ten dźwięk przypomina szorowanie gwoździem po blasze? (NAGRANIA).

Wystawę „Do DNA" można zwiedzać do 2021 rokuNMM/Dariusz Kula

Muzealnicy podkreślają, że to okazja, by samemu poczuć się jak odkrywca zatopionych skarbów. - Wraz z archeologami "zejdziemy" na dno Bałtyku, by odkryć dotychczas nieznane historie znalezisk. Dzięki niezwykłej aranżacji przeniesiemy się w niezwykły świat podwodny, by odkryć DNA zabytków, niemych świadków katastrof morskich. Poznamy walkę z żywiołami, tragedie morskie. Będzie można też zajrzeć do "codziennego życia" marynarzy - opowiada Wróblewska.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

Co można zobaczyć?

Dzwon okrętowy z niemieckiego okrętu Steuben, latarnię z Wilhelma Gustloffa, iluminator z polskiego motorowca pasażerskiego MS Piłsudski. To przedmioty, z którymi wiąże się trudny kawałek historii i wiele straconych istnień.

Flet wyłowiono z wraku w 1995 roku Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku

"Posłuchaj jak brzmi flet, który zatonął w Bałtyku 260 lat temu ">>>

Ale nie brakuje też nietypowych eksponatów o lżejszym kalibrze. - Można zobaczyć oryginalny flet, na którym zagrała pani Maja oraz obejrzeć i posłuchać nagrania z wykonanym przez nią utworem. Każdy będzie mógł też wziąć do ręki replikę fletu fife. Pokażemy unikalne stroje marynarzy ze statku General Carleton. I wcale nie są to znane wszystkim eleganckie mundury, ale ubrania, które nosili podczas prac na statku. A takich eksponatów niewiele jest na świecie - opowiada koordynator wystawy.

Fragmenty ubrań marynarskich z wraku statku „General Carleton”NMM/Dariusz Kula

Jednak najbardziej nietypowym zabytkiem jest 300-letnie masło. - Można zobaczyć masło, które wydobyto z głęboko zalegającego wraku zwanego potocznie Zbożowcem. Trzymamy je w oryginalnym kamionkowym naczyniu. Zabytek jest eksponowany w nietypowy sposób. Z produktów spożywczych będzie jeszcze herbata, a przy niej fajansowa filiżanka - dodaje Wróblewska.

Czajnik i filiżanka z wraków badanych NMM/ Dariusz Kula

Oczywiście nie zabraknie też zdjęć i nagrań z samych badań podwodnych. Łącznie zwiedzający będą mogli zobaczyć kilkadziesiąt obiektów związanych z różnymi aspektami marynarskiego życia, które różni niemal wszystko: pochodzenie, czas powstania, epoka, rozmiar, użyty materiał czy funkcja. Jest też kilka multimedialnych niespodzianek.

"Archeolodzy z NMM odkryli zatopiony las na dnie Zatoki Puckiej">>>

Wystawę przygotował zespół kuratorów NMM w składzie: dr Elżbieta Wróblewska, Patryk Klein, Emilia Brotz, Aleksandra Kucharska, dr Krzysztof Kurzyk, Paweł Litwinienko, Andrzej Truszkowski.

60 lat minęło

Historia Narodowego Muzeum Morskiego sięga 1960 roku, kiedy to przy gdańskim Muzeum Pomorskim (obecnie Muzeum Narodowe w Gdańsku) powołano autonomiczny oddział pod nazwą Dział Morski. Dwa lata później dział przekształcił się w samodzielną instytucję, której główną siedzibą został słynny gdański Żuraw. W 1977 roku muzeum przejęło przylegający do Żurawia budynek, w którym dotąd działała kotłownia, a po kolejnych kilkunastu latach - kilka spichlerzy na wyspie Ołowianka, gdzie do dziś znajduje się główna siedziba placówki.

Żuraw - symbol Gdańska 1.05| Nikt nie wyobraża sobie panoramy Gdańska bez Wielkiego Żurawia. Zobacz jak wygląda. aa | TVN24 Pomorze

Z czasem budynek dawnej kotłowni zburzono, a na jego miejsce postawiono nowoczesny obiekt. Został on oddany do użytku w 2012 r. jako Ośrodek Kultury Morskiej. W Ośrodku, przeznaczonym przede wszystkim dla dzieci i młodzieży, powstała nowoczesna, interaktywna ekspozycja przybliżająca m.in. pracę portów, budowę statków i codzienne życie na morzu.

Urodzinowa promocja

Wystawę "Do DNA" można oglądać w Spichlerzach na Ołowiance do końca 2021 roku. A dla tych, którzy zdecydują się wybrać do dowolnego oddziału muzeum, przygotowano urodzinową promocję.

"Chcemy podziękować za wspaniałe lata i tysiące odwiedzin. Dlatego w ramach miesiąca jubileuszowego, do końca października bilety do wszystkich naszych oddziałów będą kosztowały jedynie 3 zł. Serdecznie zapraszamy do zwiedzenia kompleksu muzealnego w Gdańsku składającego się ze Spichlerzy na Ołowiance, Ośrodka Kultury Morskiej i Żurawia oraz statku-muzeum "Dar Pomorza" w Gdyni, Muzeum Rybołówstwa w Helu, Muzeum Zalewu Wiślanego w Kątach Rybackich oraz naszych oddziałów w Tczewie – Muzeum Wisły i Centrum Konserwacji Wraków Statków" - zachęca muzeum.

ZOBACZ WIRTUALNY SKANSEN WRAKÓW NARODOWEGO MUZEUM MORSKIEGO W GDAŃSKU

Autor:aa/gp

Źródło: TVN24/PAP

Źródło zdjęcia głównego: Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku