Polska

"Rzecz niesamowita. Sejm uznaje, że kontroluje Trybunał Konstytucyjny"

Polska

[object Object]
Doktor Łukasz Chojniak był gościem "Kropki nad i"tvn24
wideo 2/35

Nie ma większego znaczenia, jaką nowomową określimy to, co teraz się dzieje. Fakty, jeżeli chodzi o stronę prawną, są takie same, czyli to, że mamy Trybunał Konstytucyjny funkcjonujący niezgodnie z konstytucją - ocenił w "Kropce nad i" doktor Łukasz Chojniak z Uniwersytetu Warszawskiego, komentując złożone w czwartek w Sejmie projekty PiS dotyczące ustaw o sądach i Trybunale Konstytucyjnym. Jak dodał, "to jest rzecz niesamowita", że "ustawodawca - czyli Sejm - uznaje, że kontroluje Trybunał".

W czwartek po południu do Sejmu wpłynął projekt zmian w ustawach o ustroju sądów powszechnych i o Sądzie Najwyższym przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Przewiduje on między innymi, że bez opinii kolegium sądu oraz Krajowej Rady Sądownictwa minister sprawiedliwości nie będzie mógł podjąć decyzji o odwołaniu prezesa lub wiceprezesa sądu.

PROJEKT NOWELIZACJI PRAWA O USTROJU SĄDÓW POWSZECHNYCH I SĄDZIE NAJWYŻSZYM

Po południu w czwartek złożony został również projekt PiS nowelizacji przepisów ustaw o organizacji Trybunału Konstytucyjnego i statusu jego sędziów. Projekt przewiduje między innymi opublikowanie trzech dotychczas niepublikowanych orzeczeń TK.

PROJEKT NOWELIZACJI PRZEPISÓW DOTYCZĄCYCH PUBLIKOWANIA ORZECZEŃ TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO

Proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość rozwiązania były szeroko komentowane zarówno przez przedstawicieli wnioskodawców, jak i ekspertów prawniczych.

"Poprawa sytuacji Polski w sporze"

- Dla zakończenia tego sporu, tych bezzasadnych oskarżeń, że orzeczenia nie są publikowane, zdecydowaliśmy się na właśnie taką nowelizację - wyjaśniał poseł PiS Marek Ast. - Tym bardziej że też takie było oczekiwanie ze strony Komisji Europejskiej i części opinii publicznej w Polsce - dodał. Wskazał jednocześnie, że chodzi o publikację orzeczeń z marca, lipca i listopada 2016 roku. Nie ma wzmianki o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z grudnia.

W samym uzasadnieniu projektu ustawy zapisano: "Rozwiązanie to powinno przyczynić się do zakończenia sporu o Trybunał Konstytucyjny i wzmocnienia jego pozycji ustrojowej, a także poprawy sytuacji Polski w sporze z Komisją Europejską".

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan (Porozumienie) tłumaczył z kolei w czwartkowej "Kropce nad i", że opublikowane zostaną "orzeczenia historyczne, które zostały wydane z łamaniem prawa" oraz pojawią się "z adnotacją, że zostały wydane niezgodnie z prawem".

"Rzecz absolutnie nie do zaakceptowania"

Doktor Łukasz Chojniak z Uniwersytetu Warszawskiego stwierdził w "Kropce nad i" w czwartek, że "ta argumentacja w ogóle nie przekonuje".

- Jak słyszymy, tam ma być takie zastrzeżenie w tej ustawie, że "publikujemy, ale zdaniem ustawodawcy to orzeczenie nie było wydane zgodnie z prawem". To jest rzecz absolutnie nie do zaakceptowania, że Trybunał Konstytucyjny wydaje wyrok, a władza ustawodawcza - a wcześniej wykonawcza, czyli premier - przyznaje sobie kompetencje do tego, żeby oceniać, czy dany wyrok mu odpowiada, czy nie odpowiada i czy te wyroki publikuje, czy nie publikuje - ocenił prawnik.

- Prawda jest taka, że niezależnie od tego, czy one będą czy nie będą opublikowane, to swoje skutki wywarły. I nic nie zmieni postaci rzeczy, że mamy obecnie Trybunał Konstytucyjny funkcjonujący niezgodnie z konstytucją, co się czerpie z tego właśnie wyroku Trybunału z 2016 roku - wskazywał. - Mamy kwestię związaną z obsadą tegoż Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnę trzy miejsca, które są tak naprawdę obsadzone w miejsce już wcześniej wybranych sędziów, którzy cały czas czekają na odebranie od nich przysięgi - mówił prawnik.

"To jest rzecz niesamowita"

Zdaniem Chojniaka bez względu na to, w jaki sposób publikacja wyroków Trybunału Konstytucyjnego się odbędzie, to "nie zmieni postaci rzeczy, że jeżeli chodzi o kwestie analizy prawnej, te kwestie niekonstytucyjne, które były wcześniej podnoszone, dalej są aktualne".

- Politycy są zmuszeni do tego, żeby zmienić sytuację w Trybunale Konstytucyjnym od chwili, gdy Trybunał o tym orzekł w 2015 roku, potem w 2016 roku - ocenił Chojniak. - To jest rzecz niesamowita, że Trybunał kontroluje akty Sejmu - czyli ustawy - a tu się okazuje, że to jednak ustawodawca - czyli Sejm - uznaje, że kontroluje Trybunał - dodał, zwracając uwagę, że kontrola ustawodawcza nad Trybunałem Konstytucyjnym miała miejsce na początku istnienia TK.

- Nie ma większego znaczenia, jaką nowomową określimy to, co teraz się dzieje. Fakty, jeżeli chodzi o stronę prawną, są takie same, czyli to, że mamy do czynienia z Trybunałem w składzie nieprawidłowym, że trzy osoby, które zasiadają na miejscach już zajętych orzekają niezgodnie z prawem, a wyroki Trybunału powinny być o wiele wcześniej nie tylko publikowane, ale przede wszystkim respektowane - podkreślił.

Chojniak: KRS została zdemolowana

W czwartkowe popołudnie poseł PiS Marek Ast przedstawił w Sejmie założenia projektu nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych oraz o Sądzie Najwyższym.

Projekt PiS przewiduje między innymi, że minister sprawiedliwości nie będzie mógł podjąć decyzji o odwołaniu prezesa lub wiceprezesa sądu bez opinii kolegium sądu oraz Krajowej Rady Sądownictwa. Zaproponowano też zrównanie wieku przechodzenia w stan spoczynku sędziów dla kobiet i mężczyzn do 65 lat.

Chojniak przypomniał, że wcześniej Krajowa Rada Sądownictwa została "zdemolowana". Zdaniem prawnika KRS "jest zdominowana przez osoby wybrane z klucza politycznego, bo tam są sędziowie czynnie orzekający, ale jednak wybrani przez obecną większość parlamentarną".

Według Chojniaka to właśnie sposób wyboru sędziów-członków KRS stanowi największy problem.

Autor: tmw//now / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości