Polska

Na Wiejskiej będzie jak w Brukseli? Poselskie podróże pod lupą

Polska

12.12.2014 | Będą zmiany w sposobie rozliczania poselskich podróży?
Fakty TVNTaki dokument wypełniają europosłowie

Po aferze madryckiej pod lupę wzięto wyjazdy polskich parlamentarzystów, którzy tłumaczą się, czym i za ile podróżowali. Nieprawidłowości udowodnić jest jednak trudno. Choć system rozliczeń służbowych podróży stosowany w Parlamencie Europejskim nie jest idealny, niektórzy uważają, że mógłby się sprawdzić na Wiejskiej. Materiał "Faktów" TVN.

Dokument, którzy wypełniają posłowie Parlamentu Europejskiego jest bardzo szczegółowy. Wybierając się w delegację, eurodeputowani oprócz celu, daty i środka transportu muszą podać markę samochodu, którym jadą, jego numer rejestracyjny, stan licznika i kwotę, jaką wydali na paliwo. Na końcu dokumentu deklarują natomiast: Oświadczam, że powyższa podróż odbyła się wyłącznie w ramach wykonywania mojego mandatu oraz że faktycznie i osobiście poniosłem (-am) wyżej wymienione koszty Jeśli europosłowie wybierają się w podróż zagraniczną, trzeba to udowodnić. - Jeśli jedzie się samochodem, trzeba przedstawić kwity ze stacji benzynowej z co najmniej dwóch państw - wyjaśnia Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. Nie jest łatwiej, gdy wybiera się inny środek transportu, np. samolot. - Wtedy pieniądze są zwracane na podstawie karty pokładowej - tłumaczy były europoseł Marek Migalski.

Bardziej szczelny?

Niektórzy są zdania, że system europejski mógłby się sprawdzić na Wiejskiej.

- On na tyle starannie dokumentuje podróż poselską, że jeżeli ktoś wpisze podróż, w której nie uczestniczył, będzie to oczywiste oszustwo - chwali europejskie rozwiązanie Julia Pitera, eurodeputowana PO. W Polsce jeśli posłowie zadeklarują podróż samochodem, otrzymują pieniądze z góry. W Brukseli jest natomiast odwrotnie.

- Wypłata tej kilometrówki była post factum - tłumaczy Marek Migalski. - Przedstawialiśmy dokumenty w biurze rozliczeniowym, po jakimś czasie dostawaliśmy wpłatę na konto

Choć system stosowany w PE nie jest idealny, bo jak zauważa Migalski, "jeśli ktoś chce oszukać, to oszuka", wydaje się jednak bardziej szczelny niż polskie rozwiązania.

ZOBACZ WIĘCEJ MATERIAŁÓW "FAKTÓW" TVN

Autor: kg//rzw / Źródło: "Fakty" TVN

Źródło zdjęcia głównego: "Fakty" TVN

Raporty:
Pozostałe wiadomości