"Marian Banaś jako szef Krajowej Administracji Skarbowej twierdził, że tak robić nie należy"

Polska

Od kilku miesięcy oświadczenia majątkowe Banasia bada Centralne Biuro Antykorupcyjnetvn24
wideo 2/35

- Zgodnie z obecnym stanowiskiem organów podatkowych, tak to właśnie wygląda, że pan Marian zaniżył podatek z tytułu przychodów uzyskiwanych z czynszu najmu - powiedział mecenas Robert Gwiazdowski, komentując wynajmowanie przez prezesa NIK Mariana Banasia kamienicy za stawkę niższą od rynkowej. Zaznaczył, że jako szef Krajowej Administracji Skarbowej, Banaś "zwalczał takie stanowisko".

Dziennikarz "Superwizjera" TVN Bertold Kittel w swoim reportażu wskazał na wątpliwości dotyczące oświadczeń majątkowych prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. Od kilku miesięcy bada je Centralne Biuro Antykorupcyjne. Kontrola ma zakończyć się w drugiej połowie października, już po wyborach parlamentarnych.

Jak wynika z oświadczeń, Banaś miał wynajmować kamienicę o powierzchni 400 metrów kwadratowych i dwa mniejsze mieszkania. W sumie rocznie otrzymywał za to 65 700 złotych.

Reportaż "Superwizjera" ujawnił, że w kamienicy wynajmowanej przez niego mieścił się hotel na godziny. Szef NIK tłumaczył później w telewizji państwowej, dlaczego za wynajem nieruchomości pobierał tylko nieco ponad 5 tysięcy złotych miesięcznie. "Gazeta Wyborcza", powołując się na ekspertów od wyceny nieruchomości, szacowała bowiem, że za samą kamienicę powinno to być miesięcznie 15 tysięcy zł.

- Kwota była niższa z prostego powodu: zawarłem umowę przedwstępną i właśnie to, że najemca miał kupić tę kamienicę, spowodowało, że zgodziłem się na niższy czynsz, że pozostałe należności zostaną rozliczone przy sprzedaży kamienicy - przekonywał Banaś.

"Jak się okazuje, nie do wszystkich skarbówka chodzi"

W czwartek w TVN24 mecenas Robert Gwiazdowski przyznał, że im niższa kwota za wynajem, tym niższe podatki, które ściąga państwo. Zaznaczył, że "pan Marian zwalczał takie stanowisko" w przeszłości.

- Jeżeli państwo tworzy przepisy, na podstawie których możemy zapłacić mniej albo więcej, to kwestią wyboru podatnika jest to, żeby móc zapłacić mniej. Tylko Marian Banaś jako szef Krajowej Administracji Skarbowej twierdził co innego: że tak robić nie należy - mówił.

CZYTAJ WIĘCEJ O MARIANIE BANASIU >

- W związku z tym podległe mu organy przyszłyby do podatnika i powiedziały: "Drogi podatniku, niestety pobierasz zbyt niską stawkę czynszu. W związku z powyższym my ci oszacujemy przychód i opodatkowujemy ten przychód według normalnych stawek" - kontynuował prawnik.

Zaznaczył, że "jak się okazuje, nie do wszystkich skarbówka chodzi".

"Miejsce nie dla służb skarbowych, tylko dla prokuratury"

Mecenas Gwiazdowski wskazywał, że "zgodnie z obecnym stanowiskiem organów podatkowych, nawet zgodnie ze stanowiskiem ustawodawcy, tak to właśnie wygląda, że pan Marian zaniżył podatek z tytułu przychodów uzyskiwanych z czynszu najmu".

- Ale mamy drugi problem. Ja zakładam, że prawdą jest, że ta różnica ma odzwierciedlenie w cenie sprzedaży i wtedy mamy do czynienia tylko i wyłącznie z optymalizacja podatkową - nielegalną - zgodnie z obecnymi przepisami i ich interpretacją po stronie najmu - dodał.

Zaznaczył jednak, że "wiemy już, że cena najmu była niższa od ceny rynkowej, ale jeżeli cena sprzedaży nie była wyższa od ceny rynkowej w sposób pokrywający różnicę, to tu już jest miejsce nie dla służb skarbowych, tylko dla prokuratury".

W czwartek posłowie Platformy Obywatelskiej - Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie "zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, dotyczące rażąco niskiej kwoty wynajmu trzech nieruchomości przez obecnego prezesa NIK".

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z MECENASEM ROBERTEM GWIAZDOWSKIM:

Mecenas Robert Gwiazdowski o kwestii podatkowej w sprawie Mariana Banasia. Cała rozmowatvn24

Autor: akr/adso / Źródło: tvn24

Raporty: