TVN24 | Polska

Jeszcze jeden zdrowotny skutek pandemii. Najbardziej dotknięte są dzieci

TVN24 | Polska

Źródło:
TVN24
Pandemia i problemy ze wzrokiem u najmłodszychTVN24
wideo 2/4
TVN24Pandemia i problemy ze wzrokiem u najmłodszych

Przyklejenie do smartfonów i tabletów, brak słońca. Problem jest poważny - krótkowzroczność w porównaniu z rokiem 2019 wzrosła u dzieci o 40 procent. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Słońca w roku zdalnej pracy i nauki najbardziej brakowało naszym oczom – jego właściwości były znane od dawna, okazały się jeszcze cenniejsze. Według lekarzy brak wychodzenia na dwór popsuł wzrok dzieciom. - Gorzej widzę. Pani powiedziała, że jeśli nie będę nosić okularów, to jak będę spoglądać na kartki z bliska, to nie będę ich widzieć. Będę miała zeza – mówi 9-letnia Jagoda. Uczniowie polskich szkół, kiedy mówią o negatywnym wpływie lockdownu na ich zdrowie, najczęściej wspominają o ekranach, w które musieli się wpatrywać przez cały rok. - Czasami mnie głowa boli. W nocy na przykład się ciągle budzę, nie wiem z jakiego powodu – przyznaje Jagoda.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Naukowcy z Ameryki Łacińskiej, Stanów Zjednoczonych, Kanady i Chin zbadali zjawisko nasilenia się krótkowzroczności wśród dzieci. Powód zmian znaleźli w pozbawieniu lub ograniczeniu światła słonecznego. Wśród badanych uczniów - od 2019 do 2020 roku - krótkowzroczność wzrosła o 40 procent. - Słońce to przede wszystkim witamina D3, która ma bardzo ważne znaczenie w organizmie, bo ona jest też antyoksydantem i ma bardzo ważną rolę w procesie widzenia, a więc prawidłowej funkcji siatkówki, ciała szklistego i całej gałki ocznej – tłumaczy prof. Alina Bakunowicz-Łazarczyk z Kliniki Okulistyki Dziecięcej UMB w Białymstoku.

Przez brak słońca w organizmach dzieci zabrakło dopaminy, która zapobiega rozciąganiu się gałki ocznej. Według naukowców Uniwersytetu Michigan, najbardziej dotknięte są dzieci w wieku od 6 do 8 lat, które w przyszłości mogą doświadczyć komplikacji: zaćmy, jaskry i odwarstwienia siatkówki. Choć wpływają na nie geny, mogą też wynikać z krótkowzroczności. – Mamy około 10 procent więcej pacjentów z krótkowzrocznością, która się pojawiła w ciągu ostatniego roku – mówi Bakunowicz-Łazarczyk.

Młodzi Polacy narzekają na problemy ze wzrokiemTVN24

"Zalecenie nie daje pożądanych rezultatów"

Ale przebywanie na świeżym powietrzu to nie tylko cenne światło słoneczne. Jak mówią okuliści, wysiłek oka, który prowadzi do krótkowzroczności, to przede wszystkim praca z bliska: skupianie wzroku na smartfonie, komputerze i książce. Będąc poza domem, oko patrzy w dal i automatycznie się relaksuje. Skutki braku takiego odpoczynku są widoczne w klinikach okulistycznych.

- Bóle głowy, niemożność patrzenia na ekran komputera, zasłabnięcia, zdarzają nam się nudności nawet wymioty w skrajnych przypadkach – wylicza dr hab. Patrycja Krzyżanowska-Berkowska z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. - Niestety zalecenie takiej krótkotrwałej higieny wzrokowej w postaci pięciominutowych, dziesięciominutowych przerw, nie daje pożądanych rezultatów – zastrzega.

Według okulistów powrót do normalności i rehabilitacja oczu w czasie wakacji powinna polegać na znacznym ograniczeniu korzystania ze smartfonów i komputerów. Jeżeli to niemożliwe, po 20 albo 30 minutach przed ekranem powinno się odpoczywać przez 20-30 minut, na przykład patrząc w dal. Dla wzroku optymalne jest przebywanie na powietrzu co najmniej trzy godziny dziennie.

- Szkoła stara się ograniczać wszystkie te elementy, które stanowią pogłębianie tych problemów, wprowadzamy znacznie więcej ruchu i zdrowego trybu życia. Jeżeli to samo dzieje się w domu, plus jeszcze wskazania ze strony lekarzy, myślę, że poradzimy sobie z tymi problemami – mówi dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie Danuta Kozakiewicz.

Maria Mikołajewska

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24