Polska

Podarek Stalina ugości Merkel i Berlusconiego

Polska

Aktualizacja:
Chadecja jedzie do Warszawy
TVN24Chadecja jedzie do Warszawy

Śmietanka europejskich polityków zjawi się w Warszawie na kongresie Europejskiej Partii Ludowej. Wśród nich - kanclerz Niemiec Angela Merkel, szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i przewodniczący PE Hans-Gert Poettering. Czy dzięki nim Jerzy Buzek stanie na czele europarlamentu?

O godz. 17:00 w Warszawie rozpocznie się dwudniowy kongres Europejskiej Partii Ludowej (EPP). Oprócz wymienionych polityków, do Warszawy przyjadą m.in. premierzy Francji, Holandii i Litwy, a na miejscu jest już premier Włoch Silvio Berlsuconi. Zaproszenie na kongres przyjęli również premier Ukrainy Julia Tymoszenko oraz prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Jako gość honorowy przybędzie prawdopodobnie też Lech Wałęsa.

Miejscem obrad kongresu będzie Pałac Kultury i Nauki - podarunek radzieckiego dyktatora Józefa Stalina. Stojący na miejscu wyburzonych kamienic w samym sercu stolicy gmach przez wielu był uważany za symbol totalitaryzmu, wielu proponowało wręcz jego zniszczenie. Z czasem jednak ta symbolika zbladła.

Śmietanka europejskiej polityki

Sesję plenarną kongresu otworzy przewodniczący EPP Wilfried Martens. Na później zaplanowano m.in. wystąpienia premiera Donalda Tuska, wicepremiera Waldemara Pawlaka, Barroso i Poetteringa. Głos zabiorą również kanclerz Angela Merkel, premierzy François Fillon (Francja), Silvio Berlusconi (Włochy), szefowie rządów: Holandii, Luksemburga, Litwy, Malty, Rumunii, wicekanclerz Austrii, minister finansów Finlandii, wicepremier Danii.

Przed kongresem EPP premier Donald Tusk odbędzie szereg spotkań z przywódcami rządów i państw UE. W środę będzie rozmawiał m.in. z szefem PE Hansem-Gertem Poetteringiem oraz premierami Francji, Luksemburga, Holandii oraz Grecji. We wtorek spotkał się już z Silvio Berlusconim.

Buzek na przewodniczącego

Premierzy rozmawiali m.in. o poparciu kandydatury Jerzego Buzka na szefa europarlamentu. Jego zdobycie będzie jednym z najważniejszych celów Platformy na kongresie. – Kongres EPP jest ogromną szansą na promocję naszego kandydata i, mam nadzieję, jego wzmocnieniem – powiedział "Polsce" Jacek Saryusz-Wolski.

W gazecie czytamy również, co politycy muszą zrobić, żeby Buzek został przewodniczącym. Kluczowe może się okazać przekonanie do jego kandydatury Niemców i Francuzów.

Z tymi pierwszymi jesteśmy już praktycznie dogadani - czytamy w "Polsce", a układ wygląda tak: niemieccy eurodeputowani z Europejskiej Partii Ludowej poprą w partyjnych prawyborach kandydaturę Buzka na przewodniczącego PE. W zamian polscy członkowie EPL w wyborach na kolejnego przewodniczącego, który będzie pełnił tę funkcję przez drugie pół kadencji, poprą Niemca, socjalistę Martina Schultza, szefa frakcji socjalistycznej w Parlamencie Europejskim. W ten sposób i Polacy, i Niemcy będą zadowoleni. Żeby zdobyć Francuzów, wpływowy polityk znad Sekwany Joseph Daul usłyszy od nas zapewnienie, że poprzemy go w wyborach na szefa Europejskiej Frakcji Ludowej. Prawdopodobnie za cenę francuskiej przychylności Polska będzie musiała też zrezygnować z przewodnictwa w najważniejszych komisjach Parlamentu Europejskiego - twierdzi "Polska".

Kongres na luzie

Oprócz polityki, gości w Warszawie czekają również inne atrakcje. Wieczorem uczestnicy kongresu wezmą udział w uroczystej kolacji w Arkadach Zamku Królewskiego. Delegaci i goście w trakcie pierwszego dnia kongresu obejrzą film dokumentalny "25 lat Solidarności - jak zerwaliśmy żelazną kurtynę", pokazujący rolę, jaką w budowie demokracji odegrała Solidarność i Lech Wałęsa. Były prezydent polski oraz prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz mają zabrać głos podczas czwartkowej sesji.

Uczestnicy kongresu przyjmą zmiany w Manifeście Wyborczym EPL. Manifest składa się z pięciu głównych punktów: tworzenie dobrobytu, bezpieczna Europa, walka ze zmianami klimatycznymi, wyzwania demograficzne i jedność UE na arenie międzynarodowej.

- Na kongresie ma być ponad 2 tys. gości, a delegatów głosujących będzie blisko tysiąc - poinformował szef komisji spraw zagranicznych PE Jacek Saryusz-Wolski. Podkreślił, że kampania PO będzie zawierać się w programie kampanii EPP. Politycy Platformy przyznają bowiem, że ich partia może wiele zyskać dzięki wsparciu ze strony europejskich polityków.

- Praktycznie cała Europa zjedzie do Warszawy, chcemy - poprzez kongres - promować Polskę i nasze dokonania - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś.

Manifestacje i oskarżenia

Kongres EPP spotka się w Warszawie z ostrą akcją opozycji i związkowców. Dwie manifestacje stoczniowców i kolejarzy wyjdą na ulice miasta w środę.

W tym czasie Prawo i Sprawiedliwość będzie przekonywało, że organizując kongres Platforma Obywatelska łamie prawo - bo nie wpisała go do budżetu kampanii wyborczej do PE. Działacze Platformy zarzekają się, że zjazd nie jest elementem tej kampanii.

Źródło: PAP, Polska

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości