Prezes Gersdorf przyszła do pracy. "Występuję w obronie porządku prawnego państwa"

TVN24

Aktualizacja:
Gersdorf witana przez zgromadzony tłum przed Sądem Najwyższymtvn24
wideo 2/36

Zgodnie z zapowiedzią po godzinie 8 pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf pojawiła się w pracy. Wprowadzone przez Prawo i Sprawiedliwość prawo nakazuje sędziom Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65. rok życia i nie zwrócili się z wnioskiem do prezydenta o zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska, przejście w środę w stan spoczynku. - Występuję w obronie porządku prawnego państwa - mówiła Gersdorf do zgromadzonych przez Sądem Najwyższym protestujących.

W środę rano przed budynkiem SN zgromadziło się kilkaset osób. Uczestnicy trzymają flagi Polski i UE, tabliczki z napisem "Konstytucja" oraz transparenty m.in. "Łapy precz od Sądu Najwyższego". Przed wejściem do budynku Obywatele RP rozłożyli duży transparent z napisem "Zostańcie". Demonstranci skandowali "Konstytucja , "wolne sądy", "sędziowie są nieusuwalni".

Manifestujący przywitali pierwszą prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Gersdorf oklaskami. Skandowali oni hasła "konstytucja, konstytucja".

"Mam nadzieję, że ład prawny w Polsce zostanie przywrócony"

- Nie robię polityki, żeby było jasne. Występuję w obronie porządku prawnego państwa i pragnę dać świadectwo prawdzie o istnieniu granicy między konstytucją, a łamaniem konstytucji - powiedziała w swoim wystąpieniu Gersdorf. - Mam nadzieję, że ład prawny w Polsce zostanie przywrócony - dodała.

Proszę pamiętać, że wartości, cele, normy są stałe i jednolite, natomiast ludzie się zmieniają i mogą popełniać błędy. Dlatego wartości są najważniejsza i o nie musimy się ubiegać i domagać prezes Małgorzata Gersdorf

Prof. Gersdorf wyraziła nadzieję, że znajdzie potwierdzenie deklaracja wierności uroczyście podpisana w Trybunale Konstytucyjnym 25 stycznia 2007 roku przez m.in. Lecha Kaczyńskiego i Jarosława Kaczyńskiego. - W tym akcie nazwanym pro memoria sygnatariusze stwierdzili, że świadomi, iż dobre prawo i dobre obyczaje obowiązują tym mocniej, im wyższy urząd i godność przyszło komu piastować; są też konieczne dla prawidłowego rozwoju narodu. "Z satysfakcją potwierdzamy nasze przywiązanie do tradycji i demokratycznego państwa prawa, a także determinację w ich kultywowaniu. Mając na względzie ogromne znaczenie tych tradycji i tych zasad dla Polski oraz innych państw UE" - przypomniała Gersdorf. Wskazała też, że zmiany zachodzące obecnie w prawodawstwie świadczą o odrzuceniu tej tradycji. - Dlatego tak ważna jest konstytucja, która nie została zmieniona, i tak ważne są wartości i racje w konstytucji zapisane - zaznaczyła. - Proszę pamiętać, że wartości, cele, normy są stałe i jednolite, natomiast ludzie się zmieniają i mogą popełniać błędy. Dlatego wartości są najważniejsza i o nie musimy się ubiegać i domagać - dodała Gersdorf.

"Występuję w obronie porządku prawnego państwa"
tvn24

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku muszą przejść sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym sędziowie ci od środy według ustawy przestają pełnić swe funkcje. Mogą oni dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

We wtorek w SN było 73 sędziów, spośród których 27 ukończyło 65. rok życia. Z kolei spośród tych 27 sędziów oświadczenia dotyczące woli pozostania na stanowisku z powołaniem na podstawę prawną nowej ustawy o SN złożyło dziewięciu sędziów. Natomiast w siedmiu kolejnych oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli także zaświadczeń o stanie zdrowia. Z kolei 11 sędziów nie złożyło takich oświadczeń. Nie złożyła go m.in. I prezes SN Małgorzata Gersdorf, która już ukończyła 65. rok życia. Informowała ona wcześniej, że "nie złożyła i nie złoży" wniosku do prezydenta w sprawie dalszego zajmowania stanowiska sędziowskiego i funkcji prezesa SN.

Gersdorf podkreślała, że konstytucja stanowi, iż kadencja Pierwszego Prezesa SN trwa sześć lat.

W zeszłym tygodniu Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN jednogłośnie przyjęło uchwałę mówiącą, że sędzia Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP I prezesem SN do 30 kwietnia 2020 r.

Prezydencki minister: sędzia Iwulski będzie wykonywał obowiązki pierwszego prezesa SN

We wtorek wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha powiedział, że nie ma wątpliwości, iż skutek w postaci przejścia w stan spoczynku "obejmuje wszystkie osoby, które nie podjęły żadnej aktywności, nie złożyły oświadczenia w trybie przewidzianym ustawą". - Taką osobą, na skutek własnej także - jak rozumujemy - decyzji, jest też pierwsza prezes Sądu Najwyższego pani profesor Małgorzata Gersdorf. Jeżeli pani sędzia spełnia te warunki określone ustawą, a nie ulega żadnej wątpliwości, że spełnia, przechodzi ona w stan spoczynku z mocy prawa - zaznaczył prezydencki minister. - Prezydent wskazuje jednoznacznie, że ktoś, kto nie jest sędzią w stanie czynnym nie może pełnić funkcji I prezesa Sądu Najwyższego. W związku z tym nie ma I prezesa Sądy Najwyższego - powiedział Mucha po wtorkowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z prezes Gersdorf.

W związku z tym - jak informował we wtorek Mucha - wolą prezydenta było, żeby najstarszy stażem sędzia, prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN Józef Iwulski był osobą, która od środy będzie wykonywała funkcje związane z zastępowaniem i wykonywaniem obowiązków I prezesa SN.

Gersdorf: nie przeszłam w stan spoczynku

Rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski przekazał we wtorek, że "przed spotkaniem z prezydentem o godzinie 15.30 pani prezes wydała zarządzenie, na podstawie artykułu 14 paragrafu 2 ustawy, o wyznaczeniu jako kierującego pracą Sądu Najwyższego pana prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, Józefa Iwulskiego na czas swojej nieobecności".

Przepis artykułu stanowi, że "w czasie nieobecności pierwszego prezesa Sądu Najwyższego zastępuje go wyznaczony przez niego prezes Sądu Najwyższego, a w przypadku niemożności wyznaczania prezesa Sądu Najwyższego, najstarszy służbą na stanowisku sędziego." - Według pana prezydenta przeszłam w stan spoczynku, według mnie nie przeszłam. Nie znaleźliśmy tutaj konsensusu - mówiła we wtorek Gersdorf. Podkreśliła, że sędzia Iwulski nie został nominowany na jej następcę, a jedynie został wyznaczony przez nią do zastępstwa na czas urlopu. Dodała, że "nie jest powiedziane", jak długo miałby ją zastępować. Zapowiadała, że w środę przyjdzie do pracy.

Autor: js/mtom / Źródło: PAP, TVN24

Raporty: