TVN24 | Polska

Krężnica Jara. Samochód potrącił dziewięciolatka, chłopiec zmarł

TVN24 | Polska

Aktualizacja:
Autor:
ads,
tm/adso,
tam
Źródło:
tvn24.pl, PAP
Śmiertelny wypadek w Krężnicy JarejTVN24
wideo 2/2
TVN24Śmiertelny wypadek w Krężnicy Jarej

W miejscowości Krężnica Jara na Lubelszczyźnie doszło we wtorek do śmiertelnego wypadku. Samochód potrącił tam dziewięcioletniego chłopca. Choć policja początkowo informowała, że dziecko przebiegało przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, to - po dokładniejszej analizie - okazało się, że działo się to w rejonie oznakowanego przejścia. 67-letni kierowca był trzeźwy.

Do wypadku doszło około godziny 18.30 w Krężnicy Jarej na drodze powiatowej między Lublinem a Strzeszkowicami.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że 67-latek kierujący citroenem C4, jadący od strony Lublina w kierunku Strzeszkowic, w terenie zabudowanym potrącił dziecko - przekazał we wtorek młodszy aspirant Kamil Karbowniczek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Kierowca samochodu był trzeźwy.

- Pomimo przeprowadzonej reanimacji chłopiec zmarł na miejscu - informował we wtorek asp. Karbowniczek.

Krężnica Jara. WypadekTVN24

Policja: przechodził przez jezdnię w miejscu dozwolonym

Chłopiec - według początkowych ustaleń policji - przebiegał przez jezdnię ze strony lewej na prawą, poza przejściem dla pieszych.

Komisarz Kamil Gołębowski mówi, że chłopiec przekroczył jednię w miejscu dozwolonym - w rejonie przejścia dla pieszychTVN24

Z informacji, które dzień po wypadku przekazał komisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie wynika, że chłopiec miał dziewięć, a nie 10 lat. Okazało się też - po przeprowadzeniu dokładniejszej analizy - że dziecko przekroczyło jezdnię w miejscu dozwolonym. W rejonie oznakowanego przejścia dla pieszych.

- Policjanci pracowali na miejscu przez kilka godzin. Obecny był też biegły i technik kryminalistyki. Zabezpieczaliśmy między innymi ślady hamowania kierującego. Wszystko po to, aby jak najdokładniej odtworzyć przebieg zdarzenia i wyjaśnić przyczyny i okoliczności wypadku - podkeśla Gołębiowski.

Autor:ads, tm/adso, tam

Źródło: tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24