"Moim celem jest 40-45 procent w tych wyborach"

Polska

Grzegorz Schetyna w "Faktach po Faktach"tvn24
wideo 2/36

Koalicja Obywatelska wraca. Jestem pewny, że w dobrym stylu - przekonywał w "Faktach po Faktach" w TVN24 szef PO Grzegorz Schetyna. Jak podkreślił, jego celem jest uzyskanie 40-45 procent głosów dla Koalicji Obywatelskiej w jesiennych wyborach parlamentarnych. - Jestem w polityce po to, żeby wygrywać. Ten mecz jest najważniejszy w moim, w naszym życiu, bo jest meczem o wszystko. Meczem o to, żeby wygrać z PiS i przywrócić w Polsce normalność - dodał.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "FAKTY PO FAKTACH" NA TVN24 GO >

Szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna poinformował w czwartek, że jego partia idzie do jesiennych wyborów parlamentarnych pod szyldem Koalicji Obywatelskiej, bez PSL i SLD. 20 procent miejsc na listach KO mają otrzymać kandydaci "obywatelscy" - społecznicy, eksperci i samorządowcy.

Z kolei liderzy Wiosny Robert Biedroń i SLD Włodzimierz Czarzasty ogłosili w czwartek zamiar budowy bloku lewicowego z udziałem także Lewicy Razem.

PSL zapowiedział samodzielny start pod szyldem "PSL - Koalicja Polska".

"Mecz o wszystko"

Grzegorz Schetyna w czwartkowych "Faktach po Faktach" w TVN24 zapowiedział, że "Koalicja Obywatelska wraca". - Mam nadzieję, jestem pewny: w dobrym stylu - podkreślił przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Pytany, czy koalicja to jest projekt na wygranie wyborów, czy na utrzymanie jego przywództwa w partii, Schetyna odparł, że to "nie ma żadnego związku". - Zawsze jestem w polityce po to, żeby wygrywać. Ten mecz jest najważniejszy w moim, w naszym życiu, bo jest meczem o wszystko. Meczem o to, żeby wygrać z PiS i przywrócić w Polsce normalność - zaznaczył.

- Ten wyborczy werdykt będzie decydował o przyszłości nie tylko na jedną kadencję, a na wiele lat - mówił lider Platformy. - Widzieliśmy to czy widzimy na Węgrzech, kiedy przegrana opozycji skutkowała kilkoma kadencjami Orbana - podkreślił.

Na pytanie, czy opozycja jest bliżej czy dalej wygranej, skoro do jesiennych wyborów idzie podzielona, w trzech blokach, Schetyna odparł: - Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy zrobić. Udało się zbudować Koalicję Europejską. Sześć tygodni mi to zajęło, żeby zbudować koalicję, zjednoczyć opozycję, wydawało się, że to jest niemożliwe - dodał.

- Przegraliśmy wybory, ale trzeba umieć wyciągać wnioski z porażek - zaznaczył przewodniczący PO. - Tym wnioskiem jest to, że trzeba szukać innej formuły współpracy. Szczególnie, że koalicję jako pierwsze opuściło PSL po wyborach europejskich - powiedział.

"Uważałem, że ta konstrukcja, którą zbudowaliśmy, jest wartościowa"

Pytany, czy żałuje wyjścia Polskiego Stronnictwa Ludowego z koalicyjnych szeregów, Schetyna odpowiedział, że tak. - Bo uważałem, że ta konstrukcja, którą zbudowaliśmy, jest wartościowa, jest realizacją oczekiwań społecznych protestów milionów ludzi - mówił.

- Różniliśmy się, to jasne, spieraliśmy wewnątrz, ale potrafiliśmy pokazać, że w ważnej sprawie jesteśmy razem - przekonywał szef PO.

Jak dodał, "twarda decyzja PSL-u: wychodzimy, idziemy własną drogą, rozbiła całą konstrukcję koalicji".

- Próbowałem to łączyć, żeby szukać możliwości współpracy, ale nie udało się - powiedział.

"Współpraca partii nie wystarczy, bo kończy się na 38,5 procentach"

Grzegorz Schetyna odniósł się także do słów Włodzimierza Czarzastego, który powiedział, że szef PO "abdykował z pozycji lidera opozycji".

- To wyborcy decydują o tym, kto jest liderem demokracji. Jestem przekonany, że wybiorą Koalicję Obywatelską i oddadzą na nas swój głos. Musimy jako partia dać możliwość i przestrzeń, żeby uruchomić aktywność obywateli. To jest dzisiaj cel i to jest wyzwanie przed tymi wyborami - powiedział Schetyna.

Jego zdaniem "współpraca partii nie wystarczy, bo kończy się na 38,5 procentach". - Musimy szukać nowych jakości, nowego rodzaju współpracy. Musimy trafić do ludzi, do Polek, Polaków, którzy są poza polityką, którzy mają dystans do polityki - wskazywał.

Samorządowcy na listach Koalicji Obywatelskiej

Szef PO został także zapytany o udział samorządowców w wyborach parlamentarnych. Zadeklarował, że Koalicja Obywatelska zaprosi ich na swoje listy.

- Będziemy tworzyć wspólne listy do Senatu, ale także trzy miejsca - piąte, dziesiąte i ostatnie - przeznaczymy na wskazania samorządowców, wszystkich samorządowców - zapowiedział Schetyna w czwartek rano. - Tych, którzy chcą bronić idei samorządności, jego niezależności instytucjonalnej przed polityką centralizacyjną obecnej władzy - dodał.

W "Faktach po Faktach" szef PO przyznał, że już od półtora roku rozmawia z samorządowcami. - Będą obecni na listach Koalicji Obywatelskiej do Sejmu i do Senatu. Będą ważną częścią tej płaszczyzny współpracy, którą zbudujemy. Będą także liderami. Będą przedstawicielami naszymi do Senatu - wymieniał.

"Moim celem jest 40-45 procent w tych wyborach"

Schetyna zaznaczył, że woli powiedzieć, że opozycja w wyborach parlamentarnych "nie jest razem". - Ja nie chcę dzielić - podkreślił.

Pytany, czy w Senacie opozycja będzie razem, odparł: - Możemy być. Nawet jeżeli nie znajdziemy porozumienia, powinniśmy komplementarnie występować w Senacie. Nie walczyć ze sobą. Nie rywalizować o tych samych ze sobą, nie konkurować w poszczególnych okręgach, czyli po prostu podzielić je i rywalizować z PiS-em - wymieniał. - Odebrać możliwość budowania większości PiS-owi - podkreślił.

Schetyna przyznał, że jego celem - jako szefa Platformy Obywatelskiej i lidera Koalicji Obywatelskiej - jest wynik na poziomie 40-45 procent w jesiennych wyborach parlamentarnych.

- I jestem przekonany, że mamy ogromną szansę, żeby to zrobić - podkreślił.

"Moim celem jest 40-45 procent w tych wyborach"tvn24

Zdecydowany lider i trzy partie w Sejmie

Według sondażu telefonicznego Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24, 42 procent badanych przyznało, że zagłosowałoby na koalicję PiS, Porozumienia i Solidarnej Polski, gdyby wybory do parlamentu odbyły się w najbliższych dniach. Koalicja Obywatelska zajmuje w badaniu drugie miejsce z wynikiem 27 procent, a na trzeciej pozycji jest Kukiz'15 z 6-procentowym poparciem.

Wyniki sondażu Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24tvn24.pl

"Chcę tworzyć szerokie centrum"

Grzegorz Schetyna pytany w "Faktach po Faktach", jaką partią jest Platforma Obywatelska, odpowiedział, że "jest partią szerokiego centrum".

- Chcę tworzyć szerokie centrum. Uważam że wszyscy na listach koalicji muszą się zmieścić. Będą tam i konserwatyści i chadecy, i liberałowie, i ludzie lewicy - wyliczał. - Ale jeżeli połączy nas wspólny pogląd na to, jak ważna jest demokracja, praworządność, podmiotowość, obecność Polski w Europie, wolności obywatelskie i prawa mniejszości, to się tam zmieścimy - zapewnił.

Dzisiaj to najważniejsze, znaleźć tych ludzi, którzy mają dystans do polityki - ocenił szef PO.

Schetyna: chcę tworzyć szerokie centrumtvn24

Autor: kb//now / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: