Katowice

Są wyniki sekcji zwłok górników z Mysłowic. "Rozległe oparzenia"

Katowice

[object Object]
6 października w kopalni Mysłowice-Wesoła doszło do wybuchu metanuPaweł Skalski | TVN24 Katowic
wideo 2/20

Prokuratura otrzymała wstępne wyniki sekcji zwłok dwóch ofiar katastrofy w mysłowickiej kopalni - górnika, który w sobotę zmarł w szpitalu, i pracownika odnalezionego w nocy z piątku na sobotę podczas akcji ratowniczej - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek.

W wyniku wypadku, do którego doszło 6 października, zginęło trzech górników. Ponad 20 rannych nadal jest w szpitalach.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek, wstępne wyniki sekcji zwłok dwóch ofiar katastrofy wskazują, że śmierć górnika w szpitalu w sobotę "była spowodowana rozległymi oparzeniami głównie dróg oddechowych". - Wstępne wyniki nie pozwoliły na ustalenie przyczyny i czasu zgonu górnika zmarłego w kopalni, konieczne są dodatkowe badania, m.in. histopatologiczne - dodała.

Przesłuchania górników

Jak dodała, trwają przesłuchania świadków prowadzone przez policjantów i prokuratorów. Zeznania złożyli już ci pokrzywdzeni, których przesłuchanie umożliwiał stan zdrowia. - Rozpoczęliśmy również przesłuchania górników pracujących w dniu samej katastrofy albo tuż przed nią oraz w dni poprzedzające ją. Dzisiaj mają być przesłuchani dyspozytorzy kopalni - powiedziała rzeczniczka.

- Chodzi generalnie o weryfikację informacji pojawiających się w mediach, wskazujących na ewentualne nieprawidłowości - dodała prok. Zawada-Dybek. Wyższy Urząd Górniczy (WUG) przysłał już prokuraturze anonimy, wskazujące na nieprawidłowości w kopalni. Dotarły one do nadzoru górniczego po katastrofie. Prokuratura apeluje, by osoby, które mają jakąś wiedzę na temat nieprawidłowości, zgłosiły się i złożyły zeznania. Prokuratura zamierza też przesłuchać ratowników, którzy jako jedyni byli w miejscu katastrofy już po wypadku. Wcześniej nie było to możliwe, bo brali udział w akcji ratowniczej. Śledczy mają zapisy dotyczące wskazań poziomów metanu i innych gazów oraz dane z rejestracji pracy urządzeń i rozmów pracowników kopalni. Ten materiał dowodowy będą badać biegli informatycy. W ramach prowadzonego postępowania konieczne są też opinie biegłych medyków. Chodzi o dokładne ustalenie charakteru obrażeń poszkodowanych w wypadku.

Wizja lokalna

W ramach śledztwa będą badane również aparaty ucieczkowe, które były na wyposażeniu górników. Niektórzy poszkodowani mówili po wypadku, że ich aparaty okazały się niesprawne. Prokuratura ma jeden z takich aparatów i wystąpiła do WUG o przekazanie innych, które zabezpieczył nadzór górniczy. Ekspertyzy sprzętu mają być przeprowadzone w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Zawada-Dybek powiedziała, że prokuratorzy chcieliby przeprowadzić oględziny miejsca katastrofy. Nie wiadomo jednak, czy i kiedy będzie to możliwe - ratownicy pracują nad odizolowaniem rejonu katastrofy specjalnymi tamami. Chodzi o odcięcie dopływu powietrza i ugaszenie podziemnego pożaru. - To niezwykle ważna czynność z punktu widzenia śledztwa - oceniła rzeczniczka prokuratury. Chodzi o zabezpieczenie urządzeń i innych śladów. Według biegłych minie jednak wiele tygodni, zanim wizja lokalna będzie możliwa. Wizje lokalne przeprowadzono w poprzednich śledztwach dotyczących dużych górniczych katastrof - w kopalniach Wujek-Śląsk i Halemba.

Prokurator Zawada-Dybek zaznaczyła, że jeszcze jest zbyt wcześnie, by przesądzać, czy w kopalni złamano przepisy i czy to mogło przyczynić się do katastrofy.

Wybuch metanu

6 października wieczorem w należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego kopalni Mysłowice-Wesoła na poziomie 665 m doszło prawdopodobnie do zapalenia bądź wybuchu metanu. W strefie zagrożenia znajdowało się wówczas 37 górników. 36 wyjechało na powierzchnię, 31 trafiło pierwotnie do szpitali. Życia dwóch najciężej rannych nie udało się lekarzom uratować - tydzień temu w Centrum Leczenia Oparzeń zmarł 26-letni pacjent, a w sobotę rano kolejny poszkodowany w wypadku, 32-latek. Kolejną ofiarą katastrofy jest 42-letni kombajnista, którego ratownicy górniczy odnaleźli w nocy z piątku na sobotę, w 12. dobie prowadzonych w bardzo trudnych warunkach poszukiwań. Poza prokuraturą okoliczności wypadku wyjaśnia też Wyższy Urząd Górniczy.

[object Object]
Poszukiwany górnik po wstrząsie w kopalni Mysłowice-Wesoła tvn24
wideo 2/20

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: rf/gp / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: www.khw.pl

Raporty:
Pozostałe wiadomości