Przygotuj się na:

Protest, koncert i dwa biegi. Objazdy i zakazy parkowania

Weekendowe utrudnienia rozpoczną się od piątkowego protestu klimatycznego. Kierowcy powinni też przygotować się na zmiany w parkowaniu związane z sobotnim koncertem kolęd na placu Zamkowym. Na Bielanach odbędą się w niedzielę dwa biegi. Spowoduje to zamknięcie części ulic.

    Poród Jasia zaczął się w aucie. Policjanci dowieźli przyszłą mamę aż do drzwi porodówki

    TVN Warszawa | Ulice

    Autor:
    kk/ran
    Źródło:
    tvnwarszawa.pl
    Policjanci pilotowali przyszłych rodziców do szpitalaKRP I
    wideo 2/3
    Policyjna eskorta na porodówkę

    W drodze do szpitala przyszła mama zaczęła rodzić. Jej mąż obawiał się, że może utknąć w korkach, więc poprosił o pomoc śródmiejską policję.

    - Sytuacja niezwykła, sytuacja wyjątkowa i bardzo dynamiczna. Z jednej strony pełen emocji i nerwów przyszły tata, z drugiej cierpiąca i pełna obaw mama, a pośród tego wszystkiego my. My, którzy musieliśmy zachować zimną krew - relacjonuje Robert Szumiata z Komendy Rejonowej Policji w Śródmieściu.

    Jak zaznacza, śródmiejscy policjanci po raz pierwszy mieli do czynienia z tak nietypową interwencją. Przyszły tata poprosił ich o pomoc rankiem 21 listopada. Sygnał przyszedł z ulicy Nowolipki.  - Jego żona zaczęła rodzić w samochodzie, zaraz po tym, jak do tego samochodu wsiadła. Były nikłe szanse, aby w takich korkach jakie są w Warszawie, szybko i bezpiecznie dotrzeć do szpitala. Stąd też nasza interwencja - mówi Szumiata.

    "Błyskawicznie na porodówkę"

    Na pomoc ruszyły dwie załogi. Jeden radiowóz prowadził pilotaż, drugi jechał za pilotowanym ojcem. Policjanci użyli też sygnałów świetlnych i dźwiękowych.

    - Szybko, a przede wszystkim bezpiecznie dowieźliśmy rodziców do szpitala - zaznacza Szumiata. Na tym jednak nie koniec. Funkcjonariusze pobiegli jeszcze po wózek, a później z przyszpitalnej rampy ruszyli z przyszłą mamą na szpitalny oddział. - Przetransportowaliśmy ją błyskawicznie na porodówkę - dodaje.

    Przebieg zdarzeń zarejestrowały kamery na mundurach funkcjonariuszy. Na nagraniu opublikowanym przez śródmiejską komendę możemy zobaczyć zarówno moment dojazdu do szpitala na Madalińskiego, jak i bieg po szpitalnych korytarzach.

    - Rozmawiałem dziś z tatą Jasia. Powiedział, że Jasio jest zdrowym chłopcem i wszystko jest w porządku - zaznacza Szumiata. Cieszymy się, bo to historia z happy endem - dodaje.

    Źródło: tvnwarszawa.pl

    kk/ran