Jechał wprost na pieszego, ten odskoczył w ostatniej chwili. Nagranie

Warszawa

Niebezpieczna sytuacja na GrzybowskiejMaciej
wideo 2/4

Jeden kierowca zatrzymuje się przed przejściem i przepuszcza pieszych, a obok na pasy wjeżdża rozpędzone auto. Nagranie niebezpiecznej sytuacji ze Śródmieścia otrzymaliśmy od naszego czytelnika.

30 sierpnia, godzina 17.12. Autor nagrania dojeżdża właśnie do przejścia dla pieszych na ulicy Grzybowskiej. Zatrzymuje się, bo na pasach są już dwie osoby: kobieta i mężczyzna.

Na filmie widać, że gdy mężczyzna dochodzi do połowy lewego pasa, nagle przystaje, patrzy w lewo i zaczyna uciekać przed siebie. Chwilę później na przejście wjeżdża srebrna skoda. Jej kierowca w żaden sposób nie reaguje na pieszego, który w ostatniej chwili uskakuje sprzed maski. Nie widać, by choć na chwilę zwolnił czy gwałtownie przyhamował.

Niebezpieczne przejścia

Ku przestrodze publikowaliśmy już informacje o podobnych niebezpiecznych sytuacjach.

Przykładem może być nagranie z maja ubiegłego roku. Jego autor, pan Tomasz, zatrzymał się przed przejściem na Gagarina w okolicy skrzyżowania z Belwederską. Gdy piesi stawiali pierwsze kroki na zebrze, sąsiednim pasem przejeżdżał samochód. Chwilę później zjawił się kolejny. Najbardziej niebezpieczny moment nastąpił, gdy piesi - będąc cały czas na pasach - mijali pojazd, którego kierowca ich przepuścił. Wówczas z lewej strony pojawił się trzeci już samochód. Słychać dźwięk ostrego hamowania, a także klakson. Używał go autor nagrania, by ostrzec tego, który próbował go minąć.

Podobne zdarzenie zarejestrował inny Reporter 24 (Michał) na ulicy Grójeckiej. Na prawym pasie, przed pasami, zatrzymała się ucząca się jeździć "elka", by przepuścić pieszych. Kierujący środkowym pasem również stanął. "Lewym pasem kierowca forda totalnie zbagatelizował to, że przez przejście przechodzą piesi i wyprzedził nas, stwarzając zagrożenie w ruchu drogowym. Dobrze, że piesi obserwowali pędzący samochód i zwolnili tempo" - relacjonował Michał.

Tragiczny finał miało zdarzenie z Kobyłki, do którego doszło w Boże Narodzenie 2017 roku. - Przed oznakowanym przejściem dla pieszych jeden pojazd zatrzymał się, aby przepuścić pieszych. Trzy kobiety weszły na przejście i niestety zostały śmiertelnie potrącone przez nadjeżdżający z przeciwka pojazd, citroen - tłumaczył Jarosław Florczak z Komendy Stołeczny Policji.

kk/ran