Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Zarzut i areszt dla matki noworodka porzuconego na działkach. "Usiłowanie dzieciobójstwa"

Warszawa | Targówek

Aktualizacja:
Autor:
mp/kk/pm/ec
Źródło:
tvnwarszawa.pl/PAP/TVN24
Areszt dla matki porzuconego noworodkaTVN24
wideo 2/6
Matka porzuconego na działkach dziecka została zatrzymana

Matka porzuconego na ogródkach działkowych noworodka usłyszała zarzut usiłowania dzieciobójstwa. Sąd zadecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Kobieta została zatrzymana przez straż miejską kilka godzin po odnalezieniu dziewczynki.

Przesłuchanie kobiety odbyło się w szpitalu. Uczestniczył w nim biegły psycholog. Zakończyło się późnym wieczorem w piątek.

- Przedstawiono jej zarzut usiłowania dzieciobójstwa - poinformował w sobotę rano Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. - Kobieta nie przyznała się do postawionego jej zarzutu. Złożyła obszerne, wewnętrznie sprzeczne wyjaśnienia - zaznaczył.

Jak tłumaczył wcześniej Saduś, usiłowanie dzieciobójstwa zagrożone jest karą do pięciu lat pozbawienia wolności. - Tego przestępstwa może dopuścić się jedynie matka, która zabija lub usiłuje zabić dziecko w okresie porodu - doprecyzował.

Z ustaleń śledczych wynika, że 36-latka w przeszłości urodziła dwoje dzieci. - Zrzekła się praw rodzicielskich do nich bezpośrednio po porodach - dodaje rzecznik. Dotychczas nie była nigdy karana.

Trzymiesięczny areszt

Rzecznik zapowiedział też, że prokurator skieruje w sobotę wniosek do sądu o tymczasowy areszt dla podejrzanej. - Przesłankami do zastosowania tymczasowego aresztu to obawa matactwa, ukrywania się oraz brak stałego miejsca pobytu podejrzanej - wyjaśnił Saduś.

Jak dowiedział się reporter TVN24 Paweł Łukasik, w sobotę po południu sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Kobieta trafi do aresztu na trzy miesiące.

"Z grymasem bólu"

O szczegółach dotyczących zatrzymania matki porzuconego noworodka mówił w piątek Jerzy Jabraszko z referatu prasowego straży miejskiej. W czwartek, około godziny 17 funkcjonariusze patrolujący rejon Pragi Północ zauważyli grupę osób próbujących spożywać alkohol przy ulicy Ząbkowskiej. - Wśród nich była kobieta, której zachowanie wzbudziło ich podejrzenia - powiedział Jabraszko.

Jak wyjaśnił, podczas interwencji, kobieta z grymasem bólu siedziała na betonowym postumencie i sprawiała wrażenie, jakby chciała uniknąć kontroli. - Uskarżała się na ból brzucha, ledwo wstała. Właściwie nie mogła się samodzielnie poruszać, a po próbie przejścia kilku kroków, zaczęła dosyć intensywnie krwawić - relacjonował Jabraszko.

Gdy ponownie usiadła powiedziała, że musi dostać się na działki przy Głębockiej. Jak zaznaczył Jabraszko, strażnicy skojarzyli to z otrzymaną nieco wcześniej informacją o znalezieniu noworodka w tej okolicy. Wezwali pogotowie i policję, która potwierdziła podejrzenia straży. - Kobieta została przewieziona do szpitala. Dalsze czynności prowadziła już policja - powiedział strażnik.

Jak potwierdził rzecznik prokuratury, w trakcie zatrzymania kobieta przebywała w środowisku osób bezdomnych. - Część z nich znajdowała się od wpływem alkoholu, stąd trudności procesowe związane z przesłuchaniem tych osób. Te osoby mogą być przesłuchane jedynie wtedy, kiedy ich stan psychofizyczny na to pozwala - powiedział.

"Stan dziecka jest stabilny"

W czwartek przed południem policja otrzymała zgłoszenie, że na działkach przy Głębockiej został znaleziony noworodek. Na miejscu okazało się, że jest to dziewczynka, która najprawdopodobniej urodziła się kilka godzin wcześniej.

- Dziecko zostało przewiezione do szpitala, gdzie jest pod opieką lekarzy. Najważniejsze, że dziewczynka przeżyła - powiedziała Paulina Onyszko z północnopraskiej policji. Dodała, że stan dziecka jest stabilny i jest "ogrzewane".

- To był bardzo trudny początek życia dla tego dziecka. Poza tym, że (dziewczynka - red.) została porzucona, to z naszych nieoficjalnych informacji wynika również, że dziecko zostało znalezione w reklamówce i nago. Tak naprawdę leżało w stercie śmieci w opuszczonej altance na terenie ogródków działkowych - relacjonowała reporterka TVN24 Ewa Paluszkiewicz.

Śledczy przeprowadzili w czwartek po południu oględziny w miejscu, gdzie doszło do porodu. - Został zabezpieczony materiał - przekazał Saduś.

Źródło: tvnwarszawa.pl/PAP/TVN24

mp/kk/pm/ec