20-latek rozbił samochód na drzewie. Był pijany

Pod Garwolinem kierowca auta osobowego uderzył w drzewo. Samochodem podróżowało dwóch 20-latków. Obaj trafili do szpitala. Okazało się, że kierowca prowadził auto, będąc pod wpływem alkoholu. W organizmie miał prawie dwa promile.

W sobotę przed godziną 10 do Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie wpłynęło zgłoszenie o wypadku na drodze wojewódzkiej numer 801 w miejscowości Wilga. Z informacji wynikało, że kierowca samochodu osobowego uderzył w drzewo.

Policjanci, którzy wykonywali czynności na miejscu zdarzenia, wstępnie ustalili, że kierujący pojazdem marki Volvo, 20‑letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego, stracił panowanie nad autem na odcinku drogi relacji Warszawa - Puławy, zjechał z jezdni i uderzył w przydrożne drzewo.

Kierowca był pijany

"Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie. Zgodnie z procedurą pobrano również krew do dalszych badań. Do szpitala trafił zarówno kierowca, jak i 20‑letni pasażer" - poinformowała podkomisarz Małgorzata Pychner z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.

Kierowca po udzieleniu pomocy został zwolniony ze szpitala i zatrzymany przez policję. Mężczyzna potwierdził, że to on siedział za kierownicą.

"Policja prowadzi dalsze czynności w sprawie kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania wypadku" - zaznaczyła Pychner.

Opracowała Magdalena Gruszczyńska

Czytaj także: