"Wykorzystywali reklamy i fałszywe strony internetowe". Oszukali kilkanaście osób

Policja przestrzega przed oszustwami inwestycyjnymi (zdjęcie ilustracyjne)
02.03.2023 | Cyberoszuści są coraz sprytniejsi, ale policja ma pomysł, jak ich zwalczać
Źródło: Michał Gołębiowski | Fakty po południu TVN24
Policjanci z Garwolina zakończyli postępowanie, dotyczące oszustw internetowych, związanych z rzekomymi inwestycjami w akcje spółek paliwowych. Do sądu skierowano akt oskarżenia przeciwko dwóm osobom - 28- i 45-latkowi. Mężczyźni usłyszeli w sumie 14 zarzutów.

Funkcjonariusze rozpoczęli pracę nad sprawą po przyjęciu zawiadomienia od mieszkańca powiatu garwolińskiego, który w wyniku oszustwa stracił 4 tysiące złotych. Okazało się, że podobnych zgłoszeń jest więcej, a pokrzywdzeni pochodzą z różnych regionów kraju.

"Sprawcy wykorzystywali reklamy i fałszywe strony internetowe, podszywając się pod pracowników działu inwestycji. Telefonicznie nakłaniali do wpłat na wskazane rachunki bankowe, zapewniając o pewnym zysku i bezpiecznej inwestycji" - opisała w komunikacie podkom. Małgorzata Pychner z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.

Połączenia, korespondencja i przepływ pieniędzy

Jak wyjaśniła policja, praca przy tego typu sprawach bywa wyjątkowo żmudna. Oszustwa inwestycyjne są z natury rozproszone. Ofiary pochodzą z różnych województw, najczęściej nie znają się nawzajem, a zgłoszenia wpływają w różnym czasie.

Sprawcy działają w sieci. Korzystają z fałszywych stron, numerów, kont, a pieniądze mogą przelewać przez wiele rachunków. "Ustalenie ich tożsamości wymaga wielogodzinnych analiz danych. Policjanci przeglądają historie połączeń, korespondencję, odtwarzają ścieżkę przepływu pieniędzy, a każdy wątek musi być odpowiednio udokumentowany" - wyjaśniła Pychner.

W tym przypadku zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na wytypowanie podejrzanych. Policjanci zatrzymali 45-letniego mieszkańca powiatu dębickiego i 28-letniego mieszkańca powiatu trzebnickiego. Mężczyznom przedstawiono łącznie 14 zarzutów, dotyczących oszustw internetowych. Za zarzucane im przestępstwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Opracowała Magdalena Gruszczyńska /tok

Czytaj także: