Awantura na boisku, policja zatrzymała kolejną osobę

Dyrektor komunikacji i marketingu Korony Kielce Michał Siejak z rozciętą głową
Dyrektor komunikacji i marketingu Korony Kielce Michał Siejak z rozciętą głową
Źródło: PAP/Piotr Polak
Po meczu Radomiaka z Koroną Kielce doszło do awantury między piłkarzami, w którą wdał się również jeden z kibiców. Policja poinformowała o zatrzymaniu kolejnej osoby.

"W związku z piątkowym incydentem po meczu Radomiaka Radom i Korony Kielce dziś (15 lutego) rano policjanci radomskiej komendy zatrzymali kolejnego mężczyznę - 48‑latka z powiatu radomskiego, który może mieć związek z rzuceniem przedmiotu na murawę" – podała w mediach społecznościowych Policja Mazowiecka.

Mężczyzna został osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.

"Będą z nim wykonywane dalsze czynności" - przekazali policjanci.

Awantura na boisku

Po piątkowym meczu Radomiaka z Koroną Kielce (2:0) doszło do awantury między piłkarzami, w którą wdał się również jeden z kibiców. Przepychanki pomiędzy zawodnikami obu drużyn miały miejsce przy zejściu do szatni.

W przepychankach uczestniczyło minimum kilkunastu zawodników, a także członkowie sztabów, którzy próbowali uspokoić sytuację.

Sędzia Daniel Stefański pokazał czerwoną kartkę piłkarzowi gospodarzy Elvesowi Balde. Na murawę wbiegł kibic Radomiaka, który uderzył piłkarza Korony Tamara Svetlina. Tego ratować miał inny zawodnik Marcin Cebula.

Na tym nie koniec, bo trafiony butelką w głowę został dyrektor marketingu i komunikacji Korony Michał Siejak.

Wcześniej służby porządkowe zatrzymały 56-latka, który wbiegł na płytę boiska zaraz po końcowym gwizdku, o czym poinformowała mazowiecka policja.

Opracowała Alicja Glinianowicz

Czytaj także: