Przygotuj się na:

KORONAWIRUS: ZMIANY W KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ

Miejska komunikacja kursuje według sobotnich rozkładów z dodatkowymi pojazdami w godzinach szczytu. Jak podał Zarząd Transportu Miejskiego, zmiany nie dotyczą pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej.

    Za kontrowersyjną plażę zapłacili sto tysięcy, teraz zabierają wyposażenie. Do konserwacji

    TVN Warszawa | Najnowsze

    Autor:
    kz/pm
    Źródło:
    tvnwarszawa.pl
    Z plaży zniknęły zabawki Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
    wideo 2/2
    Ciężki sprzęt na nowej plaży

    Na nowo powstałą plażę na Białołęce wjechał ciężki sprzęt. I zniknęły kolejno plac zabaw, piaskownica, a nawet kosz na śmieci.

    Stolik z ławami, boisko do siatkówki, ale bez siatki, piaskownica w kształcie kadłuba łodzi, wiklinowa altana. Wszystko to stanęło w ostatnich tygodniach grudnia na nowej plaży na Białołęce, tuż przy ulicach Aluzyjnej i Sprawnej. Część mieszkańców kręciła nosem i pytała, za co ratusz zapłacił sto tysięcy złotych.

    Jedni narzekali, że piasku prawie nie widać. Inni zastanawiali się nad sensem ustawienia atrakcji zimą, kiedy nikt z nich nie skorzysta. Zarząd Zieleni tłumaczył jednak, że chodziło o dotrzymanie terminów projektu i podkreślał, że teren nie został jeszcze oficjalne oddany do użytku.

    Teraz zabawki zniknęły, a piasek wymieszał się z błotem, zaś teren został rozjechany przez koparkę.

    Plaża zryta przez koła

    - Na miejscu jest koparka oraz pan z małym młotem pneumatycznym. Wykopano już stanowisko na ognisko i kosz na śmieci. Właśnie znika zjeżdżalnia - opisywał Mateusz Szmelter z tvnwarszawa.pl, który był na miejscu wczesnym popołudniem.

    - Grunt jest rozryty przez koła sprzętu - dodał Szmelter. - Została tylko wiklinowa altana.

    Co się wydarzyło?

    Dlaczego zabawki zniknęły? Zarząd Zieleni wyjaśnił to we wpisie w mediach społecznościowych. Okazało się, że trzeba poddać je konserwacji i zadbać o ich "lepsze usadowienie w gruncie".

    "Urządzenia znajdujące się na terenie zalewowym, nie są trwale związane z podłożem, co umożliwia sprawne przeprowadzanie tego typu prac" - zaznacza Zarząd Zieleni. Deklaruje też, że po ich zakończeniu teren plaży zostanie uporządkowany.

    Kto zapłaci za konserwację urządzeń? "Demontaż wykonywany jest w ramach prac własnych Zarządu Zieleni, nie wiąże się z dodatkowymi kosztami. Wszystkie urządzenia, po przeprowadzeniu prac konserwacyjnych i dopełnieniu formalności wrócą wiosną nad Wisłę" - zapowiadają urzędnicy.

    Kilka godzin wcześniej głos w sprawie plaży zabrał rzecznik ratusza Kamil Dąbrowa. "Uspokajam: plaża nad Wisłą na Białołęce nie zniknie. Po konsultacji z PINB zabudowa placu zabaw musi zostać poddana konserwacji. Bezpieczeństwo warszawianek i warszawiaków jest dla nas priorytetem" - napisał na Twitterze.

    Nowa plaża na Białołęce
    Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl

    kz/pm

    Źródło: tvnwarszawa.pl