Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Kłopoty na Lotnisku Chopina. Zadymienie w kabinie bombardiera, wyciek paliwa z agregatu

Warszawa | Najnowsze

Autor:
dk, kz
Źródło:
Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Problemy na Lotnisku ChopinaTVN24
wideo 2/2
Problemy na Lotnisku Chopina

W kabinie jednego z samolotów pojawił się dym. W tym samym czasie doszło do wycieku paliwa z agregatu znajdującego się na Lotnisku Chopina. W efekcie przez kilkadziesiąt minut samoloty krążyły nad stolicą. Pierwsze informacje otrzymaliśmy na Kontakt 24. 

Problemy na lotnisku rozpoczęły się około godziny 12. "W trakcie rozpoczęcia kołowania na pas, w samolocie Polskich Linii Lotniczych LOT - rejs do Bukaresztu, doszło do zadymienia kabiny i ewakuacji pasażerów" – poinformował czytelnik Kontaktu 24 Lubonsky. Chodziło o maszynę wyprodukowaną przez firmę Bombardier.

Zadymienie w bombardierze

- Przed startem podczas kołowania, doszło do zadymienia kabiny. W tej chwili pasażerowie są pod opieką służb w terminalu. Na miejscu są wszystkie nasze służby. Na chwilę obecną nie jestem w stanie powiedzieć, co spowodowało zadymienie kabiny. Samolot jest holowany - poinformował Krzysztof Moczulski z LOT.

Jak dodał, samolot nie należał do LOT, a do estońskiego przewoźnika. Na pokładzie było 50 pasażerów.

- Znaleźliśmy samolot, który wykona ten rejs i w przeciągu półtorej godziny pasażerowie powinni wylecieć do Bukaresztu. Jest to samolot własny LOT - poinformował Moczulski.

W czasie awarii kilka samolotów krążyło nad stolicą. Ale – jak podał z kolei rzecznik lotniska Piotr Rudzki – w tym samym czasie na lotnisku doszło do jeszcze jednego incydentu.

Utrudnienia na lotnisku
Lubonsky, Kontakt 24

Wyciek paliwa

- Doszło do wycieku paliwa z agregatu prądotwórczego znajdującego się na innym stanowisku – powiedział Rudzki i dodał, że służby musiały posprzątać miejsce zdarzenia.

- Dwie sprawy nałożyły się na siebie w jednym czasie. Ponadto nie wiedzieliśmy, jak rozwinie się sprawa zadymienia w samolocie. Utrudnienia trwały około dwudziestu minut, rejsy odbywają się już normalnie – zapewnił.

Źródło: Kontakt24, tvnwarszawa.pl

dk, kz