Przygotuj się na:

FERIE W KOMUNIKACJI

W czasie ferii zimowych autobusy i tramwaje będą jeździć według zmienionych rozkładów jazdy.

Trzy mieszkania nie nadają się do użytku. Dzielnica zapowiada pomoc po pożarze

TVN Warszawa

Dorsze, Kontakt 24Pożar na Grochowie

We wtorek późnym wieczorem zapaliła się kamienica na Kobielskiej. Lokatorka mieszkania, w którym pojawił się ogień trafiła do szpitala z poważnymi poparzeniami. Oprócz niej hospitalizowanych jest pięć osób.

Do zdarzenia doszło po godzinie 22. - Pierwsze informacje mówiły o intensywnych płomieniach i dymie, które wychodzą z mieszkania - powiedział Michał Konopka ze straży pożarnej.

Jak dodał, na miejsce przyjechało pięć zastępów straży. - Paliło się mieszkanie na drugim piętrze. Ewakuowaliśmy lokatorkę, która z ciężkimi obrażeniami trafiła do szpitala. Podczas przeszukania nie natrafiliśmy na inne osoby - opisywał strażak i zaznaczył, że z mieszkania wyniesiono dwie butle z gazem.

Na miejscu ratownicy medyczni udzielili pomocy 14 osobom. - Sześć z nich, łącznie z ciężko poparzoną kobietą, trafiło do szpitala - przekazał po południu Łukasz Płaskociński ze straży pożarnej. Poszkodowani trafili do placówek przy Szaserów i Grenadierów. Najciężej poszkodowana 66-letnia kobieta, w której mieszkaniu wybuchł pożar, jest w szpitalu przy Szaserów. - Stan kobiety jest stabilny, ale ze względu na poparzenia lekarze utrzymują ją w śpiączce farmakologicznej - powiedział Andrzej Opala, rzecznik dzielnicy Praga Południe.

Przyczyną rozszczelniona butla z gazem

Rzecznik poinformował, że strażacy uznali, iż przyczyną pożaru było to "rozszczelnienie butli gazowej użytkowanej przez lokatorkę bez zgody administracji". - Butla nie eksplodowała, ponieważ strażacy w porę wynieśli ją z pożaru - wyjaśnił.

Na miejsce zdarzenia, oprócz strażaków i ratowników medycznych, przyjechali inspektor nadzoru budowlanego, straż miejska, policja, urzędnicy odpowiedzialni w dzielnicy za zarządzanie kryzysowe, pracownicy Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami i Ośrodka Pomocy Społecznej. - Do dyspozycji poszkodowanych był autobus ZTM - dodał.

Podczas pożaru ewakuowano 32 osoby przebywające w tym czasie w budynku.

Trzy lokale nie nadają się do użytku

Joanna Węgrzyniak, oficer prasowa południowopraskiej policji, przekazała, że w pożarze najbardziej ucierpiały dwa lokale - mieszkanie, w którym doszło do pożaru oraz mieszkanie znajdujące się bezpośrednio pod nim, bo zostało zalane wodą podczas akcji strażaków.

Opala zapewnił natomiast, że sytuacja na miejscu jest już opanowana. Po wstępnych oględzinach ustalono, że w sumie trzy lokale nie nadają się do zamieszkania. - Ich lokatorom dzielnica udzieli niezbędnej pomocy - zapewnił.

Poinformował także, że kobieta mieszkająca w zalanym lokalu, po badaniach w szpitalu, zostanie zakwaterowana w hotelu na Ochocie, gdzie zostanie do czasu zakończenia remontu swego mieszkania. - Pomoc zostanie także udzielona lokatorom mieszkania z parteru, zalanego podczas akcji gaśniczej - zapewnił Opala.

Dodał również, że nie stwierdzono naruszenia konstrukcji budynku. - Lokal spalony przeznaczony jest do generalnego remontu, lokale poniżej (zalane - red.) także trzeba odnowić - powiedział. Wciąż wyłączony jest prąd w pionie, w którym doszło do pożaru. Odcięta jest również woda i ogrzewanie.

Inspektorzy nadzory budowlanego, sanitarnego i elektrycznego oceniają w środę stan budynku.

Czytaj też o pożarze hali pod Grodziskiem:

Straż pożarna o akcji TVN24
wideo 2/3

kz/kk/PAP/mś