Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Skarby z dna Wisły to fragmenty pałacu

Warszawa

Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl
Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl
Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl
Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl
Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl
Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl
Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl
Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl
Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl
Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl
Wisła odkryła skarby | Rafał Rachciński /warszawa@tvn.pl

- Marmurowe elementy znalezione w Wiśle pochodzą w większej części z Pałacu Kazimierzowskiego - mówi dr Hubert Kowalski, który kierował akcją ich wyławiania. Teraz skarbami zajmie się prawdopodobnie Muzeum Historyczne Warszawy. W przyszłości mogą być pokazywane w pawilonie nad rzeką.

- Kilkumiesięczny okres po wydobyciu XVII-wiecznych fragmentów architektury z Wisły pozwolił na przeprowadzenie dodatkowych badań i przeinterpretowanie paru rzeczy - mówi tvnwarszawa.pl Hubert Kowalski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Balustrady i arkady

Skarby (niektóre ważące po kilkaset kilogramów) wydobywano m.in. przy użyciu helikoptera we wrześniu ubiegłego roku. Później umieszczono je w siedzibie komisariatu rzecznego i przebadano. – Mamy z pewnością do czynienia z elementami z Pałacu Kazimierzowskiego, prawdopodobnie są to fragmenty monumentalnej klatki schodowej, m.in. balustrady i arkady - wylicza Kowalski.

Szczegółowe badania wciąż jednak trwają. Wyników można spodziewać się mniej więcej za miesiąc. - Niektóre próbki z kamienia wysłaliśmy do Belgii. Chodzi o ich porównanie, bo najprawdopodobniej były importowane w XVII wieku z tamtych terenów - zaznacza Kowalski.

Pawilon nad Wisłą

Gdy skarby jeszcze zalegały na dnie, niektórzy badacze przypuszczali, że mogą pochodzić z Zamku Królewskiego. Pojawiły się nawet sugestie, że powinny tam wrócić. W świetle przeprowadzonych już badań, ta wersja staje się jednak mało prawdopodobna, a znaleziska prawdopodobnie przejdą na własność Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. - Jest szansa, że zostaną pokazane w pawilonie na lewym brzegu Wisły. Mógłby powstać na przykład na osi Pałacu Kazimierzowskiego - mówi Kowalski.

Skarby z dna Wisły odkryte zostały kilka lat temu, ale znajdowały się pod wodą od 350 lat. Część z nich udało się wydobyć jeszcze w 2011 roku. W 2012 r., przy rekordowo niskim poziomie rzeki, udało się wydobyć kolejną partię. Archeolodzy nie mogli część z nich wydostać sami, więc o pomoc zwrócili się do policji i wojska.

Znalezione rzeczy pochodzą z obrabowanych przez Szwedów w trakcie Potopu w XVII wieku rezydencji królewskich i pałaców.

ZOBACZ AKCJĘ WYDOBYWANIA SKARBÓW:

Ale w ubiegłym roku z dna Wisły wydobyto również macewy. Na dno trafiły razem z gruzem, który służył do utwardzania brzegu rzeki po II Wojnie Światowej. W przeciwieństwie do skarbów skradzionych przez Szwedów, macewy są duże młodsze – pochodzą z początku XX wieku. Po wydobyciu trafiły na cmentarz żydowski na Bródnie.

Akcja policji i archeologów filmowana z pokładu Błękitnego24
TVN24

MACEWY TRAFIŁY NA CMENTARZ:

ran/b

Macewy wróciły na cmentarz
Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl