Początek czerwca przyniesie jedno z najbardziej spektakularnych wydarzeń astronomicznych tej wiosny. Na przełomie pierwszego i drugiego tygodnia miesiąca nad naszymi głowami dojdzie do zbliżenia Wenus i Jowisza. Spektakl będzie trwał między 5 a 13 czerwca.
"Dwie najjaśniejsze planety wieczornego nieba wykonają kosmiczny taniec z największym zbliżeniem 9 czerwca! Wszystkiemu z bliska przyglądać się będzie Merkury " - napisał Karol Wójcicki, autor bloga "Z głową w gwiazdach".
"Widok będzie niesamowity"
Głównych aktorów nadchodzącego spektaklu, czyli Wenus i Jowisza, możemy oglądać na nocnym niebie już od kilku tygodni. Jednak w najbliższym zcasie odległość między tymi planetami znacząco się zmniejszy. Wieczorem 5 czerwca dzielić je będą cztery stopnie. W kolejnych dniach, aż do wtorku 9 czerwca, Wenus i Jowisz będą zbliżać się do siebie, aż do odległości zaledwie 1,36 stopnia. Później planety będą stopniowe się od siebie oddalać.
"Cały spektakl potrwa dziewięć wieczorów i każdy z nich będzie wyglądał odrobinę inaczej. Jeśli przegapicie kulminację, nie przejmujcie się - w każdy z tych dni widok będzie niesamowity" - podkreślił Wójcicki.
Co najważniejsze, wydarzenie będzie widoczne gołym okiem. Zarówno Wenus, jak i Jowisz będą jaśniejsze od innych gwiazd. Zdaniem Wójcickiego, oba obiekty będą świecić na tle zmierzchu niczym jasne reflektory samolotów, mniej więcej 10 stopni nad zachodnim horyzontem. Najlepsze warunki do oglądania będą około 21.45
Zobaczymy Merkurego
Koniunkcji Jowisza i Wenus będzie "przyglądać się" najmniejsza i najrzadziej obserwowana gołym okiem planeta Układu Słonecznego, czyli Merkury. W najbliższych dniach warunki na niebie sprawią, że będziemy mogli ją z łatwością zlokalizować. Parada planet będzie najlepiej widoczna we wtorek 9 czerwca.
"Jeśli Merkurego jeszcze nie widzieliście, to najwyższa pora to nadrobić" - zaznaczył Wójcicki.