Misja Artemis II. Pokonali ponad milion kilometrów, okrążyli Księżyc, są już na Ziemi

Wodowanie w Pacyfiku
Służby ratunkowe dopłynęły do załogi
Źródło: TVN24
Misja Artemis II. Członkowie misji wrócili na Ziemię po pokonaniu ponad miliona kilometrów. Wylądowali u wybrzeży Kalifornii. Gratulacje "wspaniałej i niezwykle utalentowanej" załodze złożył prezydent USA Donald Trump.

Misja Artemis II dobiegła końca. Jej celem było okrążenie Księżyca przez czworo astronautów w kapsule Orion. To osiągnięcie pozwoli przygotować ludzkość na kolejne etapy podboju kosmosu.

Artemis II. Ostatnie przygotowania przed powrotem na Ziemię

Pobudka całej załogi, w skład której wchodzą Reid Wiseman, Victor Glover i Christina Koch z amerykańskiej agencji kosmicznej NASA oraz Jeremy Hansen z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej CSA, nastąpiła około godziny 17.35 naszego czasu w piątek. Astronautom towarzyszyły piosenki "Run to the water" amerykańskiego zespołu Live oraz "Free" grupy country Zac Brown Band. Odległość od Ziemi wynosiła wtedy około 98 tysięcy kilometrów.

Klatka kluczowa-352360
Załoga kapsuły Orion wraca na ziemię
Źródło: TVN24

Tuż przed godziną 20 astronauci rozpoczęli ostatnie przygotowywania kapsuły Orion - którą nazwali Integrity (pol. Uczciwość) - do lądowania. Koch i Hansen schowali sprzęt, z którego korzystali podczas misji, wyregulowali fotele załogi i upewnili się, że wszystkie przedmioty zostały odpowiednio zabezpieczone przed powrotem na Ziemię. Załoga zapoznała się z raportami pogodowymi oraz otrzymała informacje od załóg ratowniczych.

Po godzinie 20.50 nastąpił kolejny etap. Załoga wykonała pomyślny trzeci manewr korekcji trajektorii powrotnej (RTC3, ang. Return Trajectory Correction) kapsuły. Polegał on na ośmiosekundowym uruchomieniu silników, co zapewni Orionowi pozostanie w odpowiednim położeniu przed wejściem w atmosferę. Dzięki manewrowi astronauci mogą też monitorować systemy nawigacyjne, a także napęd statku.

Około godziny 23.45 NASA poinformowała, że Wiseman, Koch, Glover i Hansen założyli skafandry - te same, które mieli na sobie tuż przed startem. Wszystkie skafandry przeszły test szczelności.

Klatka kluczowa-352453
Karolina Twardowska z Polskiego Towarzystwa Astromedycznego o tym, co przeżywają astronauci
Źródło: TVN24

Nastąpiło odrzucenie modułu serwisowego

O godz. 1.34, nastąpiło odłączenie niepotrzebnego modułu serwisowego, który spłonie w atmosferze. Załoga przebywa w bezpiecznym module załogowym. O godz. 1.37 wykonany został ostatni manewr korekcyjny trajektorii. Orion osiągnął maksymalną prędkość, ponad 38 tysięcy kilometrów na godzinę, tuż przed wejściem w atmosferę.

Powrót astronautów. Kluczowy moment

O godzinie 1.54 rozpoczęło się wejście statku Orion w atmosferę. Kapsuła weszła w nią z gigantyczną prędkością, rozpoczynając proces hamowania aerodynamicznego. To był najbardziej stresujący moment - wejście atmosferyczne generuje ogromne temperatury, dochodzące do około 2760 stopni Celsjusza. W tym momencie zaczęła się także sześciominutowa planowana przerwa w łączności radiowej.

Po jej przywróceniu kapsuła Orion rozpoczęła ostatni etap powrotu - opadanie na spadochronach do Pacyfiku. Wodowanie w okolicach San Diego w Kalifornii nastąpiło o godzinie 2.07. Po wodowaniu dowódca Artemis II Reid Wiseman przedstawił krótki raport o stanie załogi, wskazując, że wszyscy astronauci są w dobrym stanie.

Procedura wodowania przebiegła zgodnie z planem, bez żadnych komplikacji. - Od stron Juliusza Verne’a po współczesną misję na Księżyc - nowy rozdział eksploracji naszego niebiańskiego sąsiada dobiegł końca - oznajmił prowadzący transmisję NASA, oceniając, że było to "perfekcyjne" lądowanie. Potem kapsułę - którą astronauci powoli wyłączali - okrążyły łodzie ratunkowe.

Nurkowie ocenili warunki panujące wokół kapsuły - musieli upewnić się, że można bezpiecznie pomóc załodze w wyjściu z Oriona. Należało sprawdzić, czy w wodzie nie ma na przykład amoniaku. Każdy z członków załogi opuszczał kapsułę indywidualnie.

Potem załoga została przetransportowana na pokład okrętu USS John P. Murtha, gdzie czekał na nich administrator NASA Jared Isaacman. Wszyscy byli w dobrych nastrojach.

Astronauci zostaną poddani wstępnym badaniom medycznym, po czym powrócą na ląd, aby wsiąść do samolotu lecącego do Centrum Kosmicznego im. Lyndona B. Johnsona w Houston. Konferencję prasową zaplanowano na godzinę 4.30.

Klatka kluczowa-352488
Wodowanie kapsuły Orion
Źródło: NASA

"Nerwowe podekscytowanie" i drobne błędy

Na Ziemi na astronautów czekali bliscy. CNN cytuje ojca Victora Glovera, który na myśl o powrocie syna z kosmosu odczuwał "nerwowe podekscytowanie". - Powrót przez atmosferę wiąże się z trudnościami, ale wielu ludzi modli się za ich bezpieczne wodowanie - powiedział.

Nie tylko rodziny odczuwały pewną nerwowość.

- Nie da się powiedzieć, że nie ma już irracjonalnych obaw - powiedział Amit Kshatriya, zastępca administratora NASA. - Ale mogę powiedzieć, że nie mam żadnych racjonalnych obaw co do tego, co się stanie - zaznaczył, dodając, że ma pełne zaufanie do zespołu.

Kshatriya przyznał, że Artemis II pokazała kwestie, które należy dopracować przed przyszłymi misjami księżycowymi, są one jednak "łatwe" do naprawienia. - Jesteśmy naprawdę zadowoleni i to nie tylko z osiągów maszyny, lecz także ze sposobu, w jaki załoga spisała się podczas misji i tego, czego nas nauczyła [...] - powiedział.

Tuż po tym, jak astronauci bezpiecznie opuścili kapsułę, powiedział, że dziś zrobiono duży krok ku temu, by ludzie znaleźli się na powierzchni Srebrnego Globu.

Gratulacje od Donalda Trumpa i Marka Carneya

Do astronautów spłynęły gratulacje od prezydenta Stanów Zjednoczonych.

"Gratulacje dla wspaniałej i niezwykle utalentowanej załogi Artemis II. Cała podróż była spektakularna, lądowanie idealne i jako prezydent Stanów Zjednoczonych nie mógłbym być bardziej dumny!" Nie mogę się doczekać, aż wkrótce zobaczymy was wszystkich w Białym Domu. Zrobimy to jeszcze raz, a potem, następnym krokiem będzie Mars!" - napisał Donald Trump w poście na portalu Truth Social.

Mark Carney, premier Kanady, pogratulował na platformie X Jeremy'emu Hansenowi - pierwszemu astronaucie spoza NASA, który wziął udział w misji księżycowej - i reszcie załogi "historycznego wyczynu".

Misja Artemis II
Misja Artemis II
Źródło: Mateusz Krymski/PAP
Czytaj także: