Szydło: Teraz najważniejsze są egzaminy. Rozmowy możliwe po nich

TVN24

Szydło: rozmowy z nauczycielami możliwe po egzaminachtvn24
wideo 2/71

Jeżeli związki zdecydują się na podpisanie porozumienia, ono leży na stole i możemy to zrobić w każdej chwili - mówiła w czwartek na konferencji prasowej wicepremier Beata Szydło zachęcają ponownie Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych do podpisania porozumienia, które zostało przez nie odrzucone.

Od poniedziałku trwa zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk nauczycieli. Pokrywa się on z trwającymi od środy egzaminami gimnazjalnymi.

Pierwszy dzień egzaminów gimnazjalnych. Relacja "na żywo" tvn24.pl

Drugi dzień egzaminów gimnazjalnych. Relacja "na żywo" tvn24.pl

"Zapraszamy do podpisania porozumienia"

Na konferencji prasowej Beata Szydło ponownie zachęcała oświatowe związki zawodowe – ZNP i FZZ – do podpisania porozumienia, które zostało przez nie odrzucone. Podpisanie tego porozumienia – stwierdziła – otworzyłoby drogę, "żeby móc rozmawiać o drugiej części porozumienia, czyli o tym, jak zmieniać system wynagradzania dla nauczycieli".

Dodała, że miałyby to być zmiany systemowe, które pozwoliłyby nauczycielom "mieć realne wzrosty wynagrodzeń, takie, jakie by ich satysfakcjonowały, a jednocześnie takie, jakie są możliwe, żeby kolejne podwyżki były faktycznie odczuwalne przez to środowisko".

- My realizujemy program podwyżek od 2018 roku, to jest w tej chwili kolejna transza, we wrześniu będą kolejne, a środowisko (nauczycielskie – red.) jest cały czas w poczuciu, że te podwyżki są zbyt niskie – zauważyła wicepremier.

- W związku z tym zapraszamy do podpisania porozumienia i zapraszamy również do tej drugiej części porozumienia, czyli rozmowy przy okrągłym stole o tym, w jaki sposób można zbudować nowy kontrakt społeczny dla nauczycieli tak, aby zagwarantować podwyżki – podkreśliła.

Społeczny Komitet "Wspieram Nauczycieli" w czwartek rozpoczął zbiórkę pieniędzy dla strajkujących pedagogów.

Szydło: na czas strajku nie są wypłacane wynagrodzenia

Wicepremier odniosła się również do kwestii wynagrodzeń dla nauczycieli za czas strajku.

Jak podkreśliła to, że nauczyciele nie będą mieli wypłaconych wynagrodzeń, wynika z przepisów dotyczących strajku.

- Na czas strajku nie są wypłacane wynagrodzenia i doskonale wszyscy o tym wiedzą. A na pewno powinni o tym wiedzieć i powiedzieć uczciwie o tym szefowie związków, które przystąpiły do protestu. Powinny poinformować tych członków, którzy być może nie zdawali sobie z tego sprawy – zaznaczyła Szydło.

Zdaniem wicepremier w pewnym momencie zaczęto nauczycieli wprowadzać w błąd. - Pojawiały się zupełnie nieuprawnione, niepoparte żadnymi przepisami prawa informacje ze strony samorządowców, ale też szefów związków, takie budowanie złudzeń, że za ten czas jest podstawa prawna do wypłacenia jakiś wynagrodzeń. Nie ma takiej podstawy prawnej – stwierdziła.

Jak wyjaśniła, nauczyciele muszą zapytać związkowców, którzy nie są w takiej sytuacji, ponieważ oni sami nie są strajkującymi i mają wypłacane wynagrodzenia jako szefowie związków zawodowych. - To jest pytanie do nich, w jaki sposób chcą to uregulować – oceniła.

Według Szydło istnieje możliwość, żeby to związki wypłaciły nauczycielom wynagrodzenie za czas strajku. - Ale to nie jest sprawa rządu, więc ja nie chcę tego komentować ani wypowiadać się na ten temat, bo to już jest pytanie do szefów związków – powiedziała.

Zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych w czasie strajku pracownik zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz uprawnień ze stosunku pracy, z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia. Okres przerwy w wykonywaniu pracy wlicza się do okresu zatrudnienia w zakładzie pracy. Przepisy stanowią także, że "związki zawodowe decydują o tworzeniu i wykorzystaniu funduszów strajkowych".

Szydło podziękowała z list Broniarza

Beata Szydło na konferencji prasowej podziękowała także prezesowi ZNP Sławomirowi Broniarzowi za list, który do niej skierował. - Myślę, że ta moja odpowiedź jest dla niego satysfakcjonująca. Jeżeli związki zdecydują się na podpisanie tego porozumienia, ono leży na stole i możemy to zrobić w każdej chwili. Natomiast w tej chwili koncentrujemy się przede wszystkim na egzaminach i to jest najważniejsze. Rozmowy możliwe są już po przeprowadzeniu egzaminów – stwierdziła.

Broniarz informował wcześniej w czwartek, że ZNP wystąpił z listem do wicepremier, w którym wyraził gotowość do spotkania.

- Jednocześnie prosiliśmy w tym piśmie o to, żeby pani premier była gotowa przedstawić nowe propozycje dla środowiska nauczycielskiego, bo tylko w takim przypadku to spotkanie ma jakikolwiek sens. Jeżeli w dalszym ciągu strona rządowa będzie na stole kładła tylko i wyłącznie porozumienie podpisane ze związkiem Solidarność, to ZNP takiego porozumienia nie podpisze – zastrzegł.

Szydło: najważniejsze przeprowadzenie kolejnych egzaminów

- Chciałam podziękować wszystkim nauczycielom i tym, którzy ich wspierają w przeprowadzeniu egzaminów – powiedziała wicepremier.

- Zdaliście państwo piękny egzamin z odpowiedzialności za uczniów. To, że dzisiaj młodzież mogła w spokoju napisać kolejny egzamin, jest naprawdę bardzo, bardzo ważne – powiedziała, zwracając się do tych nauczycieli, którzy byli w pracy w czasie egzaminów. Zaznaczyła, że dla rządu najważniejsze jest teraz "przeprowadzenie w spokoju" kolejnych egzaminów.

Szydło wyraziła nadzieję, że ZNP i FZZ podpisze porozumienie w sprawie wzrostu wynagrodzeń nauczycieli, które zaakceptowała już oświatowa Solidarność.

Egzaminy w cieniu strajku

W środę rozpoczęły się egzaminy dla uczniów III klas gimnazjalnych. Na ten dzień zaplanowano sprawdziany wiedzy humanistycznej: najpierw z historii i wiedzy o społeczeństwie, potem z języka polskiego. W skali kraju egzaminy z WOS-u i historii nie odbyły się w trzech szkołach, natomiast z języka polskiego - w jednej placówce. W czwartek, w drugim dniu egzaminu gimnazjalnego, sprawdzana była wiedza matematyczno-przyrodnicza uczniów.

Autor: mjz,js/adso / Źródło: TVN24, PAP

Raporty: