Maciej Berek o "najbardziej wyrazistej sytuacji patologicznej, jaką można sobie wyobrazić" w RCL za czasów PiS

Źródło:
TVN24
Maciej Berek o "najbardziej wyrazistej sytuacji patologicznej, jaką można sobie wyobrazić" w RCL za czasów PiS
Maciej Berek o "najbardziej wyrazistej sytuacji patologicznej, jaką można sobie wyobrazić" w RCL za czasów PiSTVN24
wideo 2/7
Maciej Berek o "najbardziej wyrazistej sytuacji patologicznej, jaką można sobie wyobrazić" w RCL za czasów PiSTVN24

- To nie było funkcjonowanie, jakiego należało oczekiwać od jednostki, która wydaje środki publiczne - powiedział w "#BezKitu" przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Maciej Berek, odnosząc się do działań Rządowego Centrum Legislacji za czasów Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Szczuckiego. Wskazał "najbardziej wyrazistą sytuację patologiczną, jaką można sobie wyobrazić".

Donald Tusk poinformował we wtorek, że były szef Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki od wczesnego lata do zimy ubiegłego roku zatrudnił sześciu pracowników, którzy nie świadczyli żadnej pracy. - Ani w RCL, ani w żadnej podległej instytucji. Nie logowali się nawet na komputerach - powiedział premier. Jak wskazał, tych sześciu pracowników organizowało Szczuckiemu kampanię wyborczą. - W ciągu tych kilku miesięcy wypłacono im 900 tysięcy złotych - powiedział, dodając, że w tej sprawie skierowano wniosek do prokuratury.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Prawniczy mózg PiS", "kolejny z profesorów, którymi Kaczyński tak lubi się otaczać"

Szczucki w rozmowie z TVN24 zaprzeczył słowom Tuska i zapowiadał złożenie zawiadomienia do prokuratury. "Nie zgadzam się na zniesławianie mnie i formułowanie wobec mnie fałszywych oskarżeń" - napisał na X.

Krzysztof Szczucki był szefem Rządowego Centrum Legislacji za czasów rządu PiS, od września 2020 roku do listopada 2023 roku. Obecnie jest posłem PiS, kandyduje również w wyborach do PE.

CZYTAJ WIĘCEJ: Donald Tusk o Krzysztofie Szczuckim i Rządowym Centrum Legislacji: w kilka miesięcy 900 tysięcy na kampanię

"To nie było funkcjonowanie, jakiego należało oczekiwać od jednostki, która wydaje środki publiczne"

Sprawę w "#BezKitu" komentował przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Maciej Berek, minister - członek Rady Ministrów. We wtorek w mediach społecznościowych opublikował wpis, w którym dołączył audyt wybranych aspektów funkcjonowania Rządowego Centrum Legislacji w latach 2015-2023.

Sprawozdanie z przeprowadzonego zadania audytowego nt. Analiza wybranych aspektów funkcjonowania Rządowego Centrum Legislacji w latach 2015–2023

- Wszystkie osoby, które pełnią jakieś funkcje publiczne, muszą się poruszać w ramach prawnych. To jest jednoznaczne i jasne dla każdego, kto pełni funkcję publiczną, ale oczekuje się od nich też takiej szczególnej staranności, szczególnej uczciwości i rzetelnego podejścia - powiedział.

- I w mojej ocenie ten materiał, który został upubliczniony, który pokazuje funkcjonowanie Rządowego Centrum Legislacji w tym okresie, kiedy kierował ją Krzysztof Szczucki, obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości, to nie było funkcjonowanie takie, jakiego należało oczekiwać od jednostki, która wydaje środki publiczne - mówił Berek.

Berek o tym, czym jest Rządowe Centrum Legislacji

Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Maciej Berek wyjaśniał, na czym polega rola Rządowego Centrum Legislacji. - RCL czuwa nad rządowym procesem legislacyjnym, koordynuje, kreuje te projekty, odpowiada za obsługę tego całego procesu, zgłasza uwagi, pilnuje projektów przygotowywanych przez wszystkie ministerstwa. Jest takim ważnym uczestnikiem tego procesu od samego początku, bo ten rządowy proces jest pewnie mniej znany niż parlamentarny, ale trochę tak jak parlamentarny, jest ułożony w etapach - tłumaczył.

- Są etapy, z jednego przechodzimy do drugiego. Na każdym z tych etapów RCL istnieje, funkcjonuje, musi wyrazić swoją opinię w zwykłej, dobrze ułożonej procedurze, po to, żeby projekt mógł trafić na rząd, by go ostatecznie mógł przyjąć i wysłać - mówił.

"Najbardziej wyrazista sytuacja patologiczna, jaką można sobie wyobrazić" 

Odnosząc się do działalności RCL pod rządami Prawa i Sprawiedliwości, Berek wyraził opinię, że "po pierwsze nie do końca dobrze realizowało swoje zadanie, do którego jest powołane, czyli nie stało na straży tego procesu legislacyjnego". - Natomiast jeszcze istotniejsze jest to, że znaczną część swojej aktywności poświęciło na rozwiązania, które w ogóle nie były związane z tym, po co jest powołane RCL - dodał.

- I ten audyt właśnie to pokazuje. Mieliśmy do czynienia, w moim przekonaniu, z taką chyba najbardziej wyrazistą sytuacją patologiczną, jaką sobie można wyobrazić. Prezes RCL-u wydaje udokumentowane polecenie, albo SMS-ami, albo mailami, utworzenia komórki organizacyjnej, wskazuje osoby, które mają być w tej komórce zatrudnione, określa wysokość ich wynagrodzenia - mówił gość TVN24.

Maciej Berek o "najbardziej wyrazistej sytuacji patologicznej, jaką można sobie wyobrazić" w RCL za czasów PiS
Maciej Berek o "najbardziej wyrazistej sytuacji patologicznej, jaką można sobie wyobrazić" w RCL za czasów PiSTVN24

Jak kontynuował, "robi to wszystko z pominięciem zwykłych, normalnych procedur, w których powinien uczestniczyć na przykład dyrektor tej struktury, w której ci ludzie mają pracować". - On nie miał tam zupełnie nic do powiedzenia. Otrzymał informację, kogo ma zatrudnić, na jakich warunkach - powiedział.

- Co jeszcze ciekawe, ten dyrektor tej struktury był w ogóle pominięty przy zarządzaniu tymi pracownikami. Nie miał wpływu na to, co oni robią. Oni byli zadaniowani bezpośrednio przez prezesa RCL-u i zajmowali czymś, co można najogólniej nazwać promocją pana Krzysztofa Szczuckiego - dodał Berek.

Berek: obsługiwali Szczuckiego jako kandydata na posła

Jak mówił gość TVN24, "Szczucki z jakiegoś powodu uznał, że RCL funkcjonuje w dwóch miejscach". - W Warszawie i w takiej części Polski, która, jak się okazało później, pewnie zupełnym przypadkiem, była okręgiem wyborczym, w którym pan Krzysztof Szczucki, jako kandydat PiS-u, startował na posła - mówił.

- To, co jest pokazane w audycie i udokumentowane, pokazuje, że ten obszar, który był przyszłym okręgiem wyborczym, był obszarem szczególnie intensywnych wyjazdów pana prezesa. (…) To były wyjazdy z użyciem samochodów służbowych, wyjazdy z wykorzystaniem pracowników, którzy zostali zatrudnieni. Co robili na miejscu? Wspierali pana prezesa w przedsięwzięciach, które można opisać w taki sposób: wizyty gospodarskie, czyli spotykamy się z prezesem firmy, przecinamy wstęgę, odwiedzamy proboszcza, (spotykamy się - red.) z prezydentem miasta, z burmistrzem, z wójtem. Pracownicy RCL asystowali prezesowi, część z tych zadań robili też sami, ale przeważnie asystowali w tych czynnościach prezesowi, który tam jeździł, ale jest jeszcze lepiej, dlatego że pracownicy, będąc zatrudnieni w tym RCL-u w czasie kampanii wyborczej, obsługiwali Krzysztofa Szczuckiego już jako kandydata na posła, prowadząc mu konferencje prasowe, rozdając jego ulotki wyborcze - mówił dr Berek.

Berek: Pracownicy RCL w czasie kampanii wyborczej obsługiwali Krzysztofa Szczuckiego jako kandydata na posła
Berek: Pracownicy RCL w czasie kampanii wyborczej obsługiwali Krzysztofa Szczuckiego jako kandydata na posłaTVN24

Gość TVN24 powiedział, że słyszał taką wypowiedź z ostatnich godzin Szczuckiego, w której były prezes RCL został zapytany o koszty wynajmu. - Koszty związane z obsługą podróży służbowych polegały także na potrzebie wynajmu samochodu, co samo z siebie nie jest niczym nagannym. Każdy urząd musi dysponować jakąś flotą samochodów, ale ja bardzo mocno usłyszałem, jak pan prezes powiedział, że do końca nie wie, o co chodzi. Być może był wynajęty jakiś bus, by woził pracowników na jakieś wydarzenia. To był samochód, który był klasy takiej, jaką jeździł prezes, który był w długotrwałym wynajmie trwającym prawie cały rok. To nie najem jest problemem, bo samochód można kupić, wydzierżawić, wyleasingować. Problem jest w tym, do czego ten samochód jest używany. Jak słyszę posła Szczuckiego, który nie przypomina sobie tej sytuacji w audycie (…), to myślę, że jest jakiś kłopot z pamięcią - stwierdził Berek.

Audyt funkcjonowania RCL

We wnioskach sprawozdania z audytu "Analiza wybranych aspektów funkcjonowania Rządowego Centrum Legislacji w latach 2015-2023" czytamy, że "za naganne należy uznać działania Prezesa RCL w latach 2022-2023, polegające na wykorzystywaniu zasobów Centrum w celu realizacji promocji własnej osoby, w konsekwencji prowadzenia kampanii wyborczej jako kandydata na posła na Sejm".

Wśród nich wymieniono:

- "stworzenie w strukturach Departamentu Prawa Ustrojowego i Edukacji Wydziału Edukacji i Komunikacji, który, jak wynika z przeprowadzonych badań, stał się autonomiczną jednostką podlegającą i zarządzaną bezpośrednio przez Prezesa RCL, pracownicy Wydziału, w ramach zatrudnienia w RCL, realizowali zadania niemieszczące się w celach definiowanych ustawowo dla Centrum";

- "wykorzystanie samochodów służbowych RCL w celach nienależących do zadań statutowych RCL";

- "kierowanie na delegacje służbowe (rozliczane i finansowane w RCL) pracowników Wydziału Edukacji i Komunikacji, którzy w trakcie delegacji realizowali obowiązki służbowe nienależące do zadań statutowych RCL, a które - jak wynika z przeprowadzonych analiz i badań - były zadaniami wykonywanymi na rzecz Prezesa RCL jako kandydata na posła";

- "decyzję Prezesa RCL o pozbawieniu Dyrektora Departamentu Prawa Ustrojowego i Edukacji realnego nadzoru nad pracownikami Wydziału Edukacji i Komunikacji, która skutkowała m.in. dysfunkcją systemu kontroli w obszarze przestrzegania przez tych pracowników dyscypliny pracy, wynikającej z przepisów obowiązującego w RCL Regulaminu Pracy";

- "zaangażowanie pracowników Wydziału Edukacji i Komunikacji w działania Prezesa RCL jako kandydata na posła, co skutkowało zmniejszeniem ich dyspozycyjności w realizację zadań ustawowych Departamentu Prawa Ustrojowego i Edukacji i w konsekwencji w zdecydowany sposób zaburzało to prawidłową realizację zadań departamentu".

Jak napisano, "tylko w 2023 roku, w którym odbywały się wybory do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej - a urzędujący Prezes RCL był jednocześnie kandydatem na posła w obszarze okręgu wyborczego nr 5 w wyborach do Sejmu, z budżetu RCL w stosunku do średnich wydatków z lat poprzednich wydatkowano blisko 400 tys. zł więcej, i to tylko w przypadku wybranych 4 pozycji rodzajowych".

Pytanie o grudzień i Trybunał Konstytucyjny. "Odpowiedź nie jest prosta"

Podczas programu pytanie gościowi TVN24 zadał między innymi Mikołaj Gniadzik ("Młodzi o Polityce"). - Panie ministrze, pan wspominał, że zajmuje się legislacją, dlatego chciałbym zadać pytanie o Trybunał Konstytucyjny. W grudniu urzędowanie w Trybunale skończy między innymi Julia Przyłębska, Piotr Pszczółkowski, ale również Mariusz Muszyński, który według sejmowej uchwały został wybrany nielegalnie na miejsce już obsadzone - powiedział.

- Co planują państwo jako koalicja rządowa zrobić, kiedy przyjdzie w Sejmie wybierać następcę pana Muszyńskiego? I czy wyobraża pan sobie taką sytuację, w której ponownie zostanie przegłosowana kandydatura jednego z trzech sędziów, którzy nie odebrali ślubowania od prezydenta, który ich nie zaprosił na to ślubowanie od dziewięciu lat? - zapytał.

Berek przyznał, że to sprawa, o której "w zupełnie innym gronie" rozmawiał wczoraj wieczorem, "zastanawiając się nad tym, co będzie w grudniu, jeśli byłoby tak, że do grudnia nic by się nie zadziało". - Z Trybunałem Konstytucyjnym mamy problem, który znamy, to znaczy mamy trzy osoby, które są nieuprawnione do orzekania. Po tej uchwale, którą Sejm podjął, już właściwie jest to w sensie prawnym bezdyskusyjne - powiedział.

Jednocześnie przyznał, że "odpowiedź nie jest właśnie taka prosta". - Dlatego, że proszę zobaczyć, co robi Trybunał. Zaczął zbierać się w składach, jak mówimy potocznie, niedublerskich, czyli z sędziami, co do wyboru których żadnych wątpliwości nie zgłaszano. Ale sposób, w jaki korzysta ze swoich kompetencji, przekracza wyobraźnię prawników i przekracza ramy prawne, w których do tej pory Trybunał się poruszał - mówił Berek.

Pytanie o grudzień i Trybunał Konstytucyjny. Berek: odpowiedź nie jest prosta
Pytanie o grudzień i Trybunał Konstytucyjny. Berek: odpowiedź nie jest prostaTVN24

- Starając się odpowiedzieć wprost na pana pytanie: to jest tak skomplikowane i tak dynamiczne, że ta perspektywa do grudnia jest perspektywą, która nie pozwala na to, żeby dziś powiedzieć, jak na pewno będzie zrobione. Moim zdaniem, gdyby doszło do takiej sytuacji, że w grudniu Sejm podejmuje decyzję o tym, żeby dokonywać wyboru trzech sędziów na te zwakowane miejsca, to trzeba by było uznać, że dokonuje wyboru na dwa miejsca, które są opuszczane przez sędziów wybranych i jedno miejsce, które jest cały czas tak naprawdę prawidłowo nieobsadzone - kontynuował gość TVN24.

Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów mówił, że trzej sędziowie, od których prezydent nie odebrał ślubowania (Roman Hauser, Krzysztof Ślebzak i Andrzej Jakubecki) "to są prawnicy z dużym dorobkiem, doświadczeniem, z nazwiskami, które w świecie prawa naprawdę wiele znaczą". - I dla nich ta sytuacja była bardzo trudna. Czy któryś z nich decydowałby się ponownie kandydować? Nie wiem, trzeba by ich spytać, ale jakbym miał się kierować intuicją, nie spodziewałbym się - dodał.

Autorka/Autor:pp/kab

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Leszek Szymański / PAP

Pozostałe wiadomości
Cierpią po cichu, giną z rąk najbliższych. A przecież nie tak ich wychowali

Cierpią po cichu, giną z rąk najbliższych. A przecież nie tak ich wychowali

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Pogoda na dziś. W sobotę 15.06 w połowie kraju pojawią się opady deszczu. Najwięcej słońca będzie na wschodzie i południu. Zrobi się cieplej, a miejscami nawet gorąco.

Pogoda na dziś - sobota 15.06. W wielu miejscach spadnie deszcz, może zagrzmieć

Pogoda na dziś - sobota 15.06. W wielu miejscach spadnie deszcz, może zagrzmieć

Źródło:
tvnmeteo.pl

Poseł Dariusz Matecki na dachu budynku sejmowego, ultimatum Władimira Putina, popis Niemców na inaugurację Euro 2024. Oto pięć rzeczy, które warto wiedzieć w sobotę 15 czerwca.

Pięć rzeczy, które warto dziś wiedzieć

Pięć rzeczy, które warto dziś wiedzieć

Źródło:
TVN24

Porozumienie między USA i Ukrainą dotyczące bezpieczeństwa jest ważne także z punktu widzenia wolnego świata, trzymania Rosji "w półprzysiadzie" - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 profesor Roman Kuźniar, politolog i dyplomata z Uniwersytetu Warszawskiego. Odniósł się także do ultimatum w sprawie pokoju, które przedstawił w piątek rosyjski prezydent. Ocenił, że "Putin, widząc co się dzieje, spuszcza z tonu".

Rosja "trzymana w półprzysiadzie", Putin "spuszcza z tonu"

Rosja "trzymana w półprzysiadzie", Putin "spuszcza z tonu"

Źródło:
TVN24

Fentanyl jest najsilniejszym lekiem przeciwbólowym z grupy opioidów, działa sto razy mocniej od morfiny. Ma silne działanie psychoaktywne, więc jest też używany jako narkotyk. Jeżeli dostanie się w niepożądane ręce, może dojść do tragedii. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Dwa ziarenka mogą zabić dorosłą osobę. "Narkotyk zombie" w Polsce

Dwa ziarenka mogą zabić dorosłą osobę. "Narkotyk zombie" w Polsce

Źródło:
TVN24

Trwa usuwanie skutków nawałnic i powodzi, jakie w weekend nawiedziły południe i wschód Austrii. Wstępnie straty szacuje się na co najmniej pięć milionów euro. W pomoc poszkodowanym zaangażował się rząd oraz organizacje pozarządowe i osoby prywatne.

Największe opady od 40 lat. Tysiące zalanych domów w Austrii

Największe opady od 40 lat. Tysiące zalanych domów w Austrii

Źródło:
PAP

Nie jest prawdą, jakoby Maciej Wąsik otrzymał pismo z Kancelarii Sejmu, w którym poinformowano, że "musi złożyć w ciągu 14 dni rezygnację z mandatu posła na Sejm RP" - przekazała Kancelaria Sejmu w piątkowym komunikacie, nawiązując do wcześniejszego wpisu polityka PiS w tej sprawie.

Wąsik o "piśmie od marszałka Sejmu", które sobie zachowa. "Panie Macieju, proszę czytać ze zrozumieniem"

Wąsik o "piśmie od marszałka Sejmu", które sobie zachowa. "Panie Macieju, proszę czytać ze zrozumieniem"

Źródło:
PAP

Stołeczni policjanci prowadzący poszukiwania Iwony Wieczorek mają informację, że związek z zaginięciem kobiety może mieć kierowca białego fiata cinquecento. Samochód przejeżdżał w pobliżu Parku Reagana w Gdańsku w dniu, w którym ostatni raz widziano 19-latkę. Policja opublikowała zdjęcie.

Nowy trop w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Policja publikuje zdjęcie

Nowy trop w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Policja publikuje zdjęcie

Źródło:
Komenda Stołeczna Policji

Moje leczenie trwa i potrwa jeszcze kilka miesięcy - przekazała w piątek w mediach społecznościowych księżna Kate, która zmaga się z chorobą nowotworową. Jak dodała, "z niecierpliwością czeka na udział w paradzie urodzinowej króla w najbliższy weekend".

Księżna Kate o swoim stanie zdrowia

Księżna Kate o swoim stanie zdrowia

Źródło:
tvn24.pl, PAP

840 dni temu rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przybył do Szwajcarii na organizowany tam w weekend szczyt pokojowy, w którym udział ma wziąć sto państw i organizacji międzynarodowych. Ukraiński sztab generalny przekazał, że w ciągu ostatnich 24 godzin na terenie kraju odnotowano ataki 490 dronów kamikadze oraz 38 nalotów z użyciem 57 rakiet. Oto, co wydarzyło się w Ukrainie i wokół niej w ciągu ostatniej doby.

Ukraina. Najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin

Ukraina. Najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin

Źródło:
TVN24, PAP

Rozpoczęły się Mistrzostwa Europy w piłce nożnej 2024. Z tej okazji ukraińska federacja piłkarska przygotowała poruszającą kampanię, opowiadającą historię ukraińskich piłkarzy i ich rodzinnych miast, które "chciałyby gościć Euro, ale muszą walczyć o wolność".

"Nasze miasta bardzo chciałyby gościć Euro". Poruszająca kampania ukraińskiej federacji piłkarskiej

"Nasze miasta bardzo chciałyby gościć Euro". Poruszająca kampania ukraińskiej federacji piłkarskiej

Źródło:
TVN24 BiS

- Ze wszystkich cech i dokonań pana posła Mateckiego to, że chadza sobie po dachach, wydaje mi się najmniej kłopotliwe - skomentował w "Faktach po Faktach" Adrian Zandberg z partii Razem. - Od polityków wymaga się więcej - stwierdziła Urszula Pasławska z Trzeciej Drogi.

Poseł Suwerennej Polski na dachu. "To nie jest największy problem pana Mateckiego"

Poseł Suwerennej Polski na dachu. "To nie jest największy problem pana Mateckiego"

Źródło:
TVN24

"Skrzypek na dachu, czyli metoda na niepoczytalnego. Żaden sąd tego nie kupi" - napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk, odnosząc się do sprawy posła Dariusza Mateckiego, który wyszedł w piątek przed świtem na dach Sejmu.

Tusk: skrzypek na dachu, czyli metoda na niepoczytalnego

Tusk: skrzypek na dachu, czyli metoda na niepoczytalnego

Źródło:
tvn24.pl

Kancelaria Sejmu opublikowała w piątek po południu zdjęcia z monitoringu, które przedstawiają posła klubu PiS Dariusza Mateckiego spacerującego po dachu budynku sejmowego. Na zarejestrowanych materiałach widać godzinę - było to około 3.30 przed świtem.

Poseł klubu PiS bladym świtem na dachu sejmowym. Kancelaria Sejmu opublikowała zdjęcia

Poseł klubu PiS bladym świtem na dachu sejmowym. Kancelaria Sejmu opublikowała zdjęcia

Źródło:
TVN24

Prezydent Rosji Władimir Putin "nie ma prawa" stawiać Ukrainie warunków zakończenia wojny - oświadczył w piątek sekretarz obrony USA Lloyd Austin. Dzień przed szczytem pokojowym w Szwajcarii rosyjski dyktator podał swoje warunki pokoju w Ukrainie. - To ultimatum, któremu nie można ufać - ocenił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który przebywa we Włoszech na szczycie G7. Na oświadczenie Putina zareagowało także ukraińskie MSZ.

Putin postawił warunki pokoju. Mocna odpowiedź z USA i reakcja Kijowa

Putin postawił warunki pokoju. Mocna odpowiedź z USA i reakcja Kijowa

Źródło:
PAP, Reuters

- Miarą sukcesu w polityce europejskiej jest skuteczność, a nie to, kto głośniej krzyczy. Ostatnie osiem lat polegało na tym, że było dużo decybeli, skutek dla Polski żaden - mówił w "#BezKitu" minister do spraw Unii Europejskiej Adam Szłapka (KO).

Polityka PiS wobec UE? Szłapka: było dużo decybeli, skutek dla Polski żaden

Polityka PiS wobec UE? Szłapka: było dużo decybeli, skutek dla Polski żaden

Źródło:
TVN24

W ostatnim czasie Grecję nęka fala upałów. Służby skarżą się, że turyści przyjeżdżają nieprzygotowani i wyruszają na spacery bez nakryć głowy, podczas gdy temperatura przekracza 40 stopni Celsjusza. Ponieważ podczas wędrówek zmarło czworo zagranicznych turystów, a dwóch jest zaginionych, lokalne media ostrzegają przed tragicznymi skutkami upalnej pogody.

Turyści umierają podczas wędrówek. Greckie media: nie zdają sobie sprawy z ryzyka

Turyści umierają podczas wędrówek. Greckie media: nie zdają sobie sprawy z ryzyka

Źródło:
PAP, The Independent, tvnmeteo.pl

Rada Naukowa Instytutu Studiów Politycznych PAN unieważniła doktorat Jackowi Bartosiakowi. W środowisku akademickim od ponad roku dyskutowano o prawdopodobieństwie popełnienia przez niego plagiatu. "Nie uniknąłem błędów, ale nie były one wynikiem działania nakierowanego na kradzież intelektualną" - napisał w oświadczeniu Bartosiak i zapowiedział dalsze kroki w tej sprawie.

Jacek Bartosiak stracił stopień doktora

Jacek Bartosiak stracił stopień doktora

Źródło:
PAP

Minister infrastruktury zatwierdził Plan Generalny dla portu lotniczego Warszawa-Modlin na lata 2022-2045. "Dziś, przy obecnej siatce połączeń, port jest na granicy przepustowości i pilnie wymaga rozbudowy" - podano w komunikacie.

Lotnisko "na granicy przepustowości". "Pilnie wymaga rozbudowy"

Lotnisko "na granicy przepustowości". "Pilnie wymaga rozbudowy"

Źródło:
PAP

Była minister finansów Teresa Czerwińska zeznawała w piątek przed komisją śledczą do spraw Pegasusa. Przyznała, że gdyby we wniosku dotyczącym zmiany planu finansowego Funduszu Sprawiedliwości napisano, że 25 milionów złotych zostanie przekazane CBA, nie wydałaby pozytywnej opinii.

Była minister finansów: nie wydałabym pozytywnej opinii, jeślibym wiedziała, że środki z Funduszu Sprawiedliwości trafią do CBA

Była minister finansów: nie wydałabym pozytywnej opinii, jeślibym wiedziała, że środki z Funduszu Sprawiedliwości trafią do CBA

Źródło:
PAP

Gwałtowne burze przetoczyły się w nocy z czwartku na piątek przez Rumunię. W różnych częściach kraju mocno padało i silnie wiało, co doprowadziło do poważnych zniszczeń.

Grad dziurawił elewacje i szyby samochodów, deszcz zamienił stolicę w "małą Wenecję"

Grad dziurawił elewacje i szyby samochodów, deszcz zamienił stolicę w "małą Wenecję"

Źródło:
ENEX

Był styczeń, kiedy Ewa P., idąc na przełaj przez pole, potknęła się i zraniła w nogę. Wezwała pomoc. Jednak mimo że w poszukiwaniach uczestniczyło kilkaset osób (głównie policjantów), a 59-latka znajdowała się nieopodal przystanku komunikacji miejskiej, kobiety nie udało się znaleźć na czas. Zmarła. Policja zakończyła już postępowanie wyjaśniające, które miało zbadać, czy poszukiwania zostały przeprowadzone prawidłowo.

400 osób szukało bezskutecznie Ewy. Koniec postępowania wyjaśniającego w policji

400 osób szukało bezskutecznie Ewy. Koniec postępowania wyjaśniającego w policji

Źródło:
tvn24.pl

Portal Politico sporządził listę 23 "najdziwniejszych" nowo wybranych posłów do Parlamentu Europejskiego. Wśród nich znaleźli się między innymi cypryjski influencer, który nigdy nawet nie głosował, grecka rzeźniczka, rumuńska prorosyjska skandalistka i co najmniej kilka osób mających problemy z prawem. Na liście jest dwóch europosłów w Polski.

Ranking Politico: 23 "najdziwniejszych" nowych europosłów. Wśród nich dwóch z Polski

Ranking Politico: 23 "najdziwniejszych" nowych europosłów. Wśród nich dwóch z Polski

Źródło:
Politico, France 24, Balkan Insight, tvn24.pl

Po eurowyborach rozkład sił w parlamencie w Brukseli przesunął się w prawo, nadal jednak przewaga decyzyjna pozostała w rękach umiarkowanego centrum. Nie wiadomo jednak, czy ugrupowania skrajne, które dostały więcej mandatów, będą potrafiły się zjednoczyć i tej siły użyć. To może zależeć od wyniku wyborów we Francji czy od zdolności koalicyjnych AfD. Zdaniem Pata Coxa, byłego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, z którym rozmawiał Michał Sznajder, przed Unią Europejską wyboista droga i trudniejszy okres w budowaniu konsensusu.

Były szef Parlamentu Europejskiego po wyborach: nie ma absolutnie miejsca na jakiekolwiek osiadanie na laurach

Były szef Parlamentu Europejskiego po wyborach: nie ma absolutnie miejsca na jakiekolwiek osiadanie na laurach

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

- Istnieje "realne zagrożenie", że Kraków utraci status miasta wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO - uważa miejski radny Łukasz Maślona. Wszystko przez budowę kładki na Wiśle, która ma połączyć zabytkowy Kazimierz z Ludwinowem. Obiekt - zdaniem części mieszkańców - jest przeskalowany i wpływa negatywnie na zabytkowy charakter okolicy, co może prowadzić do usunięcia wpisu do UNESCO. Władze Krakowa uważają, że protesty i obawy są "bezzasadne".

Kraków będzie skreślony z listy UNESCO? To "realne zagrożenie" przez budowę kładki

Kraków będzie skreślony z listy UNESCO? To "realne zagrożenie" przez budowę kładki

Źródło:
tvn24.pl

Uczniowski okrągły stół odbędzie za tydzień w Białymstoku. Premier Donald Tusk obiecał wcześniej jednemu z uczniów, że powie o tej propozycji ministrze edukacji. Teraz już wiadomo, że Barbara Nowacka jest za. Powoli kończy się rok szkolny. Zaczynał go minister Czarnek, a kończy ministra Nowacka. Co się w tym czasie zmieniło i co się zmieni po wakacjach?

MEN przystało na propozycje Pawła. W Białymstoku odbędzie się pierwsze spotkanie uczniowskiego okrągłego stołu

MEN przystało na propozycje Pawła. W Białymstoku odbędzie się pierwsze spotkanie uczniowskiego okrągłego stołu

Źródło:
Fakty TVN

Przedmiot edukacja zdrowotna ma wejść do szkół w ciągu dwóch lat, ale w Częstochowie już teraz mają pomysł, jak ten nowy przedmiot może wyglądać. W Zespole Szkół Ekonomicznych ruszył pierwszy w Polsce program edukacyjny dotyczący zapobiegania nowotworowi piersi. Pierwsza lekcja już się odbyła. Zajęcia prowadziły uczennice, które wcześniej pod okiem Amazonek zdobywały wiedzę na temat samobadania piersi. Teraz chcą zachęcać do tych badań swoje koleżanki z klasy.

Uczą rówieśniczki o profilaktyce raka piersi. "Wychodzimy naprzeciw temu, co będzie w podstawie programowej"

Uczą rówieśniczki o profilaktyce raka piersi. "Wychodzimy naprzeciw temu, co będzie w podstawie programowej"

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Żmija nosoroga ugryzła siedmioletnie dziecko w Chorwacji. Ten silnie jadowity gatunek staje się coraz większym problemem nie tylko w okolicach Splitu, gdzie doszło do ataku - węże te znajdowane są coraz bliżej ludzkich siedzib także w innych popularnych wśród turystów regionach.

Najbardziej jadowity wąż Europy ukąsił dziecko w Chorwacji

Najbardziej jadowity wąż Europy ukąsił dziecko w Chorwacji

Źródło:
PAP, Dnevnik, TPortal

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Najnowszy dokument Martyny Wojciechowskiej, jest już dostępny na platformie Max. "Hope" przenosi widzów do jednego z najbiedniejszych i najsilniej dotkniętych głodem państw na świecie, gdzie dzieci padają ofiarami przerażającego procederu.  

Dzieci oskarżane o czary. "Hope", nowy dokument Martyny Wojciechowskiej, już dostępny w Max 

Dzieci oskarżane o czary. "Hope", nowy dokument Martyny Wojciechowskiej, już dostępny w Max 

Źródło:
tvn24.pl

Szkole Podstawowej nr 404 w warszawskim Wawrze nadano imię Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Gościem honorowym piątkowej uroczystości był założyciel fundacji Jerzy Owsiak.

WOŚP będzie patronować warszawskiej podstawówce

WOŚP będzie patronować warszawskiej podstawówce

Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl

W sobotę w sąsiedztwie Pałacu Kultury i Nauki stanie miasteczko promujące idee równości, wolności i tolerancji wobec mniejszości, w szczególności społeczności LGBTQ+. Odbędzie się również przemarsz ulicami Śródmieścia. Policja może zdecydować o wyłączeniu ulic z ruchu. Autobusy i tramwaje będą kursowały objazdami.

Wolność, równość, tolerancja. Parada przejdzie przez Warszawę

Wolność, równość, tolerancja. Parada przejdzie przez Warszawę

Źródło:
tvnwarszawa.pl

- Max pozwala nam wypłynąć na szerokie wody międzynarodowe. To jest duże szczęście, to jest prezent - stwierdziła Marta Malikowska, aktorka i jurorka 43. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film". W jego ramach odbył się panel dyskusyjny "Max is here. More stories to tell".

Platforma Max w Polsce. "Pozwala wypłynąć na szerokie wody międzynarodowe"

Platforma Max w Polsce. "Pozwala wypłynąć na szerokie wody międzynarodowe"

Źródło:
tvn24.pl

Warszawska Strefa Kibica (WSK) na błoniach Stadionu Narodowego ruszy już w niedzielę. Będzie tam można obejrzeć wszystkie grupowe mecze Polaków. Jak przekazał Bartosz Kusior, członek zarządu spółki PL2012+, która zarządza stadionem, koszt zorganizowania strefy to milion złotych.

Strefa kibica na błoniach Narodowego rusza w niedzielę. Kosztowała milion złotych

Strefa kibica na błoniach Narodowego rusza w niedzielę. Kosztowała milion złotych

Źródło:
PAP