"Niech Grzegorz się nie maże, że nie chcę od niego odebrać telefonu"

Polska

Robert Biedroń był gościem "Kropki nad i"tvn24
wideo 2/5

Kibicuję Platformie Obywatelskiej, żeby się ogarnęła, bo jej słabość to słabość opozycji prodemokratycznej - mówił w "Kropce nad i" Robert Biedroń. Pytany o możliwość współpracy z opozycją i słowa Rafała Trzaskowskiego, że nie chce odebrać telefonu od Grzegorza Schetyny, odparł: - Niech Grzegorz się nie maże, że nie chcę od niego odebrać. Ja mogę się z nim spotkać i rozmawiać, bo to bardzo ważne, żeby rozmawiać o Polsce.

We wtorek prezydent Słupska Robert Biedroń poinformował na konferencji prasowej, że w lutym ogłosi nowy projekt polityczny wraz z nazwą, programem i strukturami. Zapowiedział także, że do końca roku odwiedzi 40 miast Polski. - Będziemy rozmawiać o tym, jakiej Polski chcemy, o jakiej Polsce marzymy, o jakiej Polsce śnili ci, którzy pisali konstytucję Rzeczypospolitej - wyliczał.

- Dziś polityka zbyt koncentruje się na personaliach, a zbyt mało na ludziach, jak sprawić, żeby ludziom żyło się lepiej - argumentował swoją decyzję we wtorkowym programie "Kropka nad i" w TVN24.

- Widzę, jak Polska się zmienia dzięki 500 plus. PiS mówi: daję wam 500 plus, ale w zamian zabieram wam wolność. A w 2018 roku Polacy i Polki zasługują na to, żeby mieć i 500 plus, i wolność. I ja będę o to walczył - zadeklarował.

"Jest jakiś szklany sufit, którego Platforma nie jest w stanie przebić"

Biedroń podkreślił, iże w przeciwieństwie do swoich oponentów "w kwestiach równości, wolności, solidarności, sprawiedliwości społecznej udowodnił, że jest wiarygodny i potrafi dużo zrobić".

- Chciałbym to kontynuować. Chciałbym, żeby ta przygoda, którą rozpocząłem w polityce wiele lat temu, przełożyła się na realną, konkretną zmianę - mówił.

Pytany, czy nie sądzi, że swoim programem może odebrać głosy Koalicji Obywatelskiej, prezydent Słupska odparł, że "od trzech lat sondaże Prawa i Sprawiedliwości rosną, a Platformy Obywatelskiej stoją w miejscu".

- Jest jakiś szklany sufit, którego Platforma nie jest w stanie przebić - ocenił.

Dopytywany z kolei, dlaczego nie chce odebrać telefonu od przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny - jak powiedział w poniedziałek w "Rozmowie Piaseckiego" poseł PO i kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski - gość "Kropki nad i" skwitował: - Niech Grzegorz się nie maże, że nie chcę od niego odebrać.

Trzaskowski pytany w poniedziałek, czy Koalicja Obywatelska ma dla Roberta Biedronia jakąś ofertę, podkreślił: - Rozmawialiśmy z Robertem Biedroniem i zawsze jesteśmy otwarci na współpracę, natomiast w ostatnich miesiącach mam takie poczucie, że to raczej Robert Biedroń nie odbiera telefonu od przewodniczącego Schetyny.

- Ja się mogę z nim spotkać i rozmawiać, bo to bardzo ważne, żeby rozmawiać o Polsce - stwierdził Biedroń. - Ja będę rozmawiał ze wszystkimi prodemokratycznymi siłami. Kibicuję Platformie Obywatelskiej, żeby się ogarnęła, bo jej słabość to słabość opozycji prodemokratycznej - podkreślił.

Biedroń: kto ma większą moc sprawczą, prezydent czy premier?tvn24

"Kto ma większą władzę: prezydent czy premier?"

- Jeżdżę po Polsce, spotykam się z ludźmi, którzy mówią: my chcemy skończyć z wojną polsko-polską, chcemy zmiany, chcemy czegoś autentycznego - mówił o swoich działaniach Biedroń.

Na sugestię, czy chce kandydować w wyborach na prezydenta RP, odparł: - Kto ma większą władzę, kto jest bardziej skuteczny, kto ma większą moc sprawczą - prezydent czy premier? To premier jest szefem rządu.

- Po to założyłem ten ruch, żeby mieć realny wpływ na życie publiczne, na zmianę, która powinna zajść w naszym społeczeństwie, na zakończenie tych jałowych sporów personalnych i zajęcie się realnymi problemami Polek i Polaków - mówił. Na uwagę, że premier Mateusz Morawiecki również wyruszył trzy dni temu w trasę po polskich miastach, odpowiedział, że "trzeba rozmawiać, a najgorzej, jak ludzie budują między sobą mury".

Na przywołane z kolei przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy w bazylice św. Brygidy w Gdańsku, w którym mówił, że w Sądzie Najwyższym są ludzie, którzy uczestniczyli w "komunistycznym aparacie represji", Biedroń odpowiedział, że "w Polsce nie ma żadnych granic tabu, dlatego trzeba z tym szaleństwem skończyć, wszyscy są tym zmęczeni".

- Trzeba doprowadzić do tego, abyśmy nie byli zajęci wypowiedzią prezydenta, ale żebyśmy się zastanowili się nad tym, co ten prezydent może dobrego dla nas zrobić - zaapelował.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM

"W Polsce nie ma żadnych granic tabu, dlatego trzeba z tym szaleństwem skończyć"tvn24

Autor: akw//now/kwoj / Źródło: Kropka nad i

Źródło zdjęcia głównego: tvn24