Chcą, żeby Shirley Watts oddała źrebięta do stadniny w Janowie

[object Object]
Watts zabrała swoje klacze z Janowa w kwietniu tego rokutvn24
wideo 2/20

Agencja Nieruchomości Rolnych chce, by żona perkusisty The Rolling Stones Shirley Watts oddała stadninie w Janowie Podlaskim dwa źrebięta. Te - jak twierdzi ANR - miały być "zapłatą" za trenowanie i opiekę nad klaczami Watts w Polsce. Chodzi o potomstwo dwóch koni, które Brytyjka zabrała z Janowa w kwietniu po tym, jak w stadninie padły dwie inne jej klacze.

Jak dowiedziała się reporterka TVN24 Anna Borkowska-Minko, ANR poleciła stadninie w Janowie Podlaskim skontaktować się z Shirley Watts.

Chodzi o doprowadzenie do wykonania umowy handlowej między stadniną a Watts, zgodnie z którą w zamian za trenowanie i opiekę nad klaczami w Polsce urodzone z tych klaczy źrebięta miały zostać w Polsce.

Chodzi o klacze, które Watts zabrała ze stadniny w Janowie w kwietniu. Trafiły one do Wielkiej Brytanii, gdzie potem się oźrebiły. Zgodnie z umową - jak twierdzi ANR - źrebięta te miały być "zapłatą" za pobyt ich matek w Polsce.

ANR i stadnina w Janowie twierdzą, że nie chcą eskalować konfliktu z Watts i chcą załatwić sprawę polubownie.

Padły dwie klacze Watts

Zamieszanie wokół stadnin w Janowie i Michałowie rozpoczęło się od odwołania w lutym przez prezesa ANR prezesów stadnin koni arabskich: Marka Treli z Janowa Podlaskiego i Jerzego Białoboka z Michałowa oraz inspektor ds. hodowli koni Anny Stojanowskiej. Spotkało się to z oburzeniem środowiska hodowców koni w kraju i za granicą. Wiele krytycznych głosów padło ze strony polityków opozycji i mediów.

W marcu w stadninie w Janowie padły dwie klacze – Preria i Amra – należące do stadniny koni Halsdon Arabians, której właścicielką jest Shirley Watts, stała bywalczyni dorocznej aukcji koni arabskich Pride of Poland. Oba konie zostały niegdyś kupione przez Watts właśnie na aukcjach w Janowie. Konie padły prawdopodobnie z powodu skrętu jelit.

W maju Watts informowała, że wytoczyła proces polskiej stadninie.

W październiku 2015 r. w podobnych okolicznościach, z powodu skrętu jelit, padła inna utytułowana klacz janowskiej stadniny - Pianissima - co było jednym z powodów odwołania ze stanowiska długoletniego szefa stadniny Marka Treli.

Autor: pk/ja / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości