Wicepremier powiedział radiowych „Sygnałach Dnia”, że okres wakacyjny to czas na podsumowanie. Szef rządu oceni wtedy wszystkich ministrów, ich osiągnięcia i zapowiedzi wprowadzenia ustaw. - Czy to będzie lipiec czy sierpień, zdecyduje premier - podkreślił Schetyna.
Pytany, czy polecą głowy, stwierdził: - Mam nadzieję, że nie. I zapowiedział jednocześnie, że będę bronił Rady Ministrów, ale wszystko i tak - jego zdaniem - będzie zależeć od oceny premiera Donald Tuska. Choć - w jego ocenie - rząd obroni się swoją pracą, pomysłami i determinacją.
Jednak jak dodał, zmiany poszczególnych ministrów mogą nastąpić "w sierpniu, wrześniu, październiku, każdego dnia, gdy ktoś nie będzie realizował linii polityki rządu lub źle wykonywał swoją pracę.
Pytany, czy pracę może stracić minister zdrowia Ewa Kopacz, która jest wymieniania przez media, jako pierwsza w kolejce do otrzymania dymisji, odpowiedział: - Ministerstwo Zdrowia jest resortem frontowym. Tu najwięcej się dzieje, najwięcej jest emocji i znaków zapytania: co będzie i kiedy będzie. To są rzeczy najmniej spektakularne. Ponieważ, aby uruchomić zmiany w służbie zdrowia, potrzeba czasu i determinacji, którą Ewa Kopacz na pewno posiada.
Schetyna podkreśli, że on osobiście bardzo wysoko ocenia jej pracę.
mac/ la
Źródło: IAR