"To jak wypisywanie się z zabawy w piaskownicy, kiedy dzieci i tak nas wyrzucą"

Polska

Prof. Artur Nowak-Far był gościem "Wstajesz i weekend” w TVN24tvn24
wideo 2/35

- Nie możemy być bardzo podbudowani kandydaturami, które zostały przedstawione - mówił w sobotę na antenie TVN24 prawnik, profesor Artur Nowak-Far. Odniósł się w ten sposób do ekspresowego tempa prac nowej KRS nad składem Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Pytany o zagrożone członkostwo Rady w ENJC (Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa - red.) odpowiedział, że "to jakby wypisywanie się z zabawy w piaskownicy, kiedy dzieci i tak nas wyrzucą".

Wybrana przez polityków Krajowa Rada Sądownictwa podjęła w czwartek wieczorem uchwałę o skierowaniu wniosku do prezydenta Andrzeja Dudy o powołanie na sędziów Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego 12 osób spośród zgłoszonych kandydatur. Sześć z nich to prokuratorzy. Głosowanie było niejawne.

KIM SĄ KANDYDACI DO SĄDU NAJWYŻSZEGO? CZYTAJ >

Profesor Artur Nowak-Far z SGH pytany we "Wstajesz i weekend" o to, jak odczytuje znaczenie takich rekomendacji, odpowiedział, że są "mało budujące".

- Nie wiem, czy można tego rodzaju krytykę przedstawić wobec wszystkich kandydujących, ale nie możemy być bardzo podbudowani tymi kandydaturami - mówił.

"Powstanie nieład prawny"

Posiedzenie KRS niespodziewanie zostało przeniesione z połowy września na drugą połowę sierpnia. Gość programu pytany, jakie znaczenie ma przyspieszenie prac nad składem SN, odpowiedział, że "wielorakie".

- Pierwsze dotyczy samej procedury odwoławczej od ewentualnej decyzji dotyczącej nominacji członków Sądu Najwyższego. Najpoważniejsze znaczenie jest jednak natury politycznej - wyjaśnił.

- Tutaj jest zagranie na wywołanie faktów dokonanych w warunkach, kiedy zawisło pytanie prawne przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości UE Sądu Najwyższego, który powątpiewa w prawidłowość postępowania w tym zakresie. (…) Tutaj wywoła to skutki dokonane - mówił prawnik. - Nie wiadomo, jakie orzeczenie zostanie wydane, ale gdyby było takie, że to prawo zostało naruszone, to wtedy powstaje ewentualna sytuacja: co zrobić z sędziami, którzy bezprawnie zostali pozbawieni swojej funkcji - tłumaczył.

Jak w takim razie, według niego, wygląda przyszłość Sądu Najwyższego oraz I prezes profesor Małgorzaty Gersdorf?

- Kwestie prawne to jedna rzeczywistość, a polityczne i ewentualne postępowanie pani profesor Gersdorf, stoją pod znakiem zapytania - mówił.

- Może się (prof. Gersdorf - red.) traktować jako I prezes Sądu Najwyższego, zgodnie z przepisami konstytucji, bo tak mówi większość prawników w Polsce. Z drugiej strony, zostanie powołany nowy I prezes, który obejmie gabinet i obowiązki. Powstanie tu pewien rodzaj nieładu prawnego - kontynuował.

"Dziecinne" opinie

17 września Europejska Sieć Rad Sądownictwa (ENJC - red.) ma zdecydować o członkostwie nowej, wybranej przez polityków Krajowej Rady Sadownictwa w tej organizacji.

Czy według niego członkostwo w Sieci ma jakiekolwiek znaczenie? Nowak-Far podkreślił, że to "prestiżowa i ważna organizacja". - Dobrze by było gdyby Polska była w tego rodzaju gremiach. Ta opinia (o członkostwie w ENJC - red.): "machnijmy ręką na to, bo to tylko po to, żeby jeździć w zagraniczne delegacje", to opinia bardzo nieodpowiedzialna, ze złych intencji i motywów. To jakby wypisywanie się z zabawy w piaskownicy, kiedy dzieci i tak nas wyrzucą. To dziecinne - stwierdził.

44 wakaty w Sądzie Najwyższym

Pod koniec czerwca w Monitorze Polskim opublikowane zostało obwieszczenie prezydenta o wolnych stanowiskach sędziowskich w Sądzie Najwyższym - do objęcia są łącznie 44 wakaty, w tym 16 w Izbie Dyscyplinarnej. Na stanowiska w Izbie Dyscyplinarnej wpłynęło pierwotnie 100 kandydatur, niektóre zostały później wycofane. Nie wszyscy kandydaci przyszli na wysłuchania. Łącznie zespół ten wysłuchał - jak podało Biuro KRS - 63 osoby.

W tym tygodniu od poniedziałku do środy cztery zespoły nowej KRS przeprowadziły wysłuchania kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego. Każdy z zespołów wysłuchiwał kandydatów do innej z izb SN. W skład zespołu wysłuchującego kandydatury do Izby Dyscyplinarnej wchodzili następujący członkowie Rady: sędziowie Dariusz Drajewicz, Rafał Puchalski, Jarosław Dudzicz, Grzegorz Furmankiewicz i poseł Stanisław Piotrowicz (PiS).

Autor: akw//plw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: