Strażnicy kolejowi chcą mieć nowe uprawnienia, równe policji - podsłuchiwać, przeglądać korespondencję, a nawet organizować prowokacje. Odpowiedni projekt ustawy jest już w Sejmie.

Kto odpowie na pytania posłów o szczyt w Brukseli? Ciągle nie wiadomo, kto z rządu spotka się dziś z parlamentarzystami. Nie wie tego nawet szef klubu PiS Marek Kuchciński, który był gościem "Kropki nad i" w TVN24.

- Poproszę premiera o spotkanie - mówi Paweł Zalewski, zawieszony wczoraj w prawach członka PiS. - Nie wykluczam, że w najbliższym czasie do takiego spotkania dojdzie - przyznaje rzecznik rządu.

- Paweł Zalewski nie zrobił niczego niewłaściwego - mówią zgodnie politycy opozycji. -Tu nie chodzi tylko o ostatnią wypowiedź, ale o wiele zachowań, które premier potraktował jako działanie na szkodę PiS - tłumaczył w "Magazynie 24 Godziny" Karol Karski.

"Kto kazał zatrzymać Blidę" - "Gazeta Wyborcza" drukuje artykuł, który jeszcze przed opublikowaniem wzbudził duże emocje. Już wczoraj minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro tłumaczył, że informacje dziennika to manipulacja.

Rośnie apetyt Romana Giertycha. W wywiadzie dla "Dziennika" mówi wprost, że chce być marszałkiem Sejmu. Jednocześnie zapowiada, że z Jarosławem Kaczyńskim chce budować wielki obóz polityczny.

- Oczekuję dotrzymania ustalonego ustnie z kanclerz Angelą Merkel porozumienia w sprawie blokowanie unijnych decyzji przez dwa lata - mówi premier w wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Die Welt". Wyjaśnia też, dlaczego nawiązuje do wojennej przeszłości Polski i tłumaczy się ze swoich uwag pod adresem Niemiec.

Powraca sprawa stacji kolejowej we Włoszczowie. Dziś w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wyjaśnienia w sprawie budowy najsłynniejszego peronu w Polsce złoży wicepremier Przemysław Gosiewski.

- Sytuacja jest napięta, ta wewnętrzna i zewnętrzna. Premier przełożył wyjazd, bo musi doglądać dobytku – mówi portalowi tvn24.pl, pragnący zachować anonimowość z poseł PiS. Według naszych informacji, dziś wieczorem ma się odbyć wyjazdowe posiedzenie klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Wynton Marsalis zaprosił warszawiaków na jazzową ucztę i wraz ze swą orkiestrą nakarmił ich do syta najlepszym jazzem. A że było im mało, to dołożył na deser trzy bisy.