W połowie września ratusz poinformował o fiasku partnerstwa publiczno-prywatnego, w ramach którego miał powstać kompleks Polonii Warszawa przy Konwiktorskiej. Po czterech latach negocjacji i przygotowań nie wpłynęła żadna oferta. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział, że miasto wdroży plan B i weźmie realizację inwestycji na siebie. Dwa tygodnie później przedstawił garść konkretów.
Zadeklarował, że Warszawa sfinansuje inwestycję z własnych środków i zarezerwowano na na cel 832 miliony złotych. "Finalną wartość poznamy po przeprowadzeniu przetargu" - zastrzegł Trzaskowski w mediach społecznościowych.
Kiedy przetarg na budowę kompleksu Polonii Warszawa?
"Podjąłem decyzję, że projekt zrealizuje Miejskie Przedsiębiorstwo Realizacji Inwestycji - miejska spółka, która odpowiadała między innymi za rozbudowę Szpitala Bielańskiego" - napisał.
I przedstawił wstępny harmonogram. Przetarg na budowę miasto planuje ogłosić na początku 2027 roku. Podpisanie umowy z wykonawcą przewidziano w okolicach września-października 2027 roku. "Wbicie pierwszej łopaty na budowie nastąpi jeszcze w roku 2027 - to oznacza, że terminy wynikające z ważności pozwoleń na budowę są niezagrożone" - zadeklarował prezydent Warszawy. Przypomnijmy: termin pozwolenia upływa w listopadzie przyszłego roku, do tego momentu prace muszą się rozpocząć. Jeśli to się nie uda, żmudną procedurę uzyskiwania pozwolenia, trzeba będzie przeprowadzić od nowa.
Rafał Trzaskowski podtrzymał, że w ramach kontraktu zostanie zrealizowany pełny projekt, czyli stadion piłkarski na 16 tysięcy widzów, hala na dwa tysiące kibiców, budynek Centrum Wsparcia Sportu oraz plac miejski między nimi, a pod jego powierzchnią parking podziemny na ponad 700 miejsc. "Podziemna przestrzeń, która na co dzień będzie służyła jako parking, w razie kryzysu będzie pełniła funkcję miejsca doraźnego schronienia" - doprecyzował.
Zastrzegł, że obiekty będą służyć nie tylko Polonii Warszawa, ale też okolicznym szkołom, mieszkańcom i mieszkankom. "Nowa Konwiktorska będzie domem dla wielu sportów - oprócz piłki nożnej, koszykówki czy siatkówki będzie tu miejsce np. dla długo wyczekiwanej sekcji boksu czy sportów walki" - zapewnił Rafał Trzaskowski.
Nie napisał, jak długo potrwa budowa, ale z wcześniejszych zapowiedzi wynika, że nawet pięć lat. Czyli inwestycja byłaby gotowa na przełomie 2031 i 2032 roku.
Klub chce większego dachu i mniejszego parkingu
Należąca do polsko-francuskiego biznesmena Gregoire Nitot piłkarska Polonia Warszawa chciałaby większego wpływu na zarządzanie stadionem, którego dziś jest głównym użytkownikiem. Klub zabiega, aby być faktycznym gospodarzem obiektu i zarabiać na jego komercjalizacji, a nie występować wyłącznie w roli petenta Aktywnej Warszawy, która dziś zawiaduje kompleksem.
Po ogłoszeniu niepowodzenia modelu PPP klub opublikował otwarty list do władz Warszawy, w którym proponuje dwa alternatywne modele realizacji inwestycji. Pierwszy to powołanie spółki celowej, w której udziałami dzielą się po połowie miasto i Polonia. Druga opcja to całkowite przejęcie odpowiedzialności za finansowanie, budowę i późniejsze funkcjonowanie kompleksu przez klub.
Jednak warunkiem zaangażowania spółki Nitota są istotne zmiany projektowe. Przede wszystkim dołożenie rozsuwanego dachu nad murawą, by obiekt był uniwersalny i całoroczny. Prezes zaproponował też zmniejszenie pojemności parkingu podziemnego o połowę. Garaż faktycznie będzie ogromny, zaplanowano go na około 770 samochodów, to prawie dwa razy więcej niż podobny obiekt, działający pod Placem Powstańców Warszawy i zazwyczaj świecący pustkami. Sposobem na zmniejszenie kosztów ma być też rezygnacja z podziemnej kondygnacji stadionu i zastosowanie tańszych materiałów na elewacjach i w środku budynków.
"Z perspektywy Polonii Warszawa najważniejsze jest jednak to, aby decyzje te zapadły możliwie szybko. Obecne pozwolenie na budowę wygasa w listopadzie 2027 roku" - przypomniał klub.
Propozycja Polonii a pozwolenie na budowę
W poniedziałek o propozycje klubu był pytany wiceprezydent Warszawy Tomasz Mencina.
- W stanowisku klubu jest pewna niedoskonałość. Z jednej strony wskazuje na absolutnie krytyczny fakt, czyli pozwolenie na budowę, które ekspiruje w grudniu przyszłego roku (w rzeczywistości jest to listopad - red.). Z drugiej strony te propozycje mają jeden wielki minus - wszystkie wchodzą w to pozwolenie, podważyłyby jego byt - zauważył Mencina, nawiązując do pomysłów zmian projektowych.
- Trzymamy się dzisiaj tego programu, chcemy być w dialogu z Polonią, niezwykle ważnym warszawskim klubem. Będziemy rozmawiać o tym, co (wydarzy się - red.) po powstaniu całego tego obiektu. Zrealizujemy go poprzez naszą spółkę - podkreślił wiceprezydent.
Rafał Trzaskowski nie jest pierwszym prezydentem Warszawy, który obiecuje nowy stadion Czarnym Koszulom. Jego poprzedniczka Hanna Gronkiewicz-Waltz złożyła taką deklarację już w 2007 roku. W 2019 roku rozstrzygnięto konkurs architektoniczny na kompleksy przy Konwiktorskiej. Wygrała pracownia JSK Architekci, ta sama która zaprojektowała stadiony Legii i Narodowy.