W komunikacie opublikowanym w poniedziałek na stronie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Gołyminie-Ośrodku czytamy, że dzikie zwierzę zostało zauważone w okolicach wsi Osiek-Wólka.
Władze zaapelowały do mieszkańców wsi Osiek-Wólka, Osiek-Aleksandrowo, Osiek Górny i Stare Garnowo, by zachowali szczególną ostrożność i nie wchodzili do lasów i zadrzewień w tych okolicach. Poprosiły również o zwrócenie szczególnej uwagi na dzieci.
Służby zalecają, by nie zbliżać się do pumy
Komunikat w tej sprawie wydało również Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Ciechanowie. Jego autorzy zaznaczyli, że w przypadku zauważenia zwierzęcia nie należy się do niego zbliżać ani podejmować prób samodzielnego schwytania pumy lub przeganiania.
"W przypadku zauważenia zwierzęcia lub bezpośredniego zagrożenia należy niezwłocznie powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Prosimy o zachowanie spokoju, stosowanie się do zaleceń służb oraz przekazywanie informacji osobom, które mogą nie mieć dostępu do bieżących komunikatów" - podkreślili.
Myśliwi zauważyli dużego kota
Sekretarz gminy Gołymin-Ośrodek Anna Augustyniak przekazała na antenie TVN24 więcej szczegółów. Jak powiedziała, informacja pojawiła się w poniedziałek rano. - O godzinie 8.15 otrzymaliśmy informację z Nadleśnictwa Ciechanów, iż w dniu 7 sierpnia myśliwi z koła łowieckiego "Basior" widzieli dużego kota, prawdopodobnie pumę - powiedziała. Jak dodała, miało to miejsce w okolicy wsi Osiek-Wólka. Jak dodała sekretarz, urzędnicy postanowili w związku z tym powołać sztab zarządzania kryzysowego, by poinformować mieszkańców o zachowaniu szczególnej ostrożności i niewchodzenie do lasów i zadrzewień w tych okolicach.
- Z racji tego, że jest sezon wakacyjny, dużo dzieci spędza wolny czas, chodzą na grzyby, zbierają jagody, więc apel tutaj do rodziców, żeby zachowali czujność, obserwowali otoczenie, nie wchodzili do lasu i zadrzewień - podkreśliła sekretarz. Jesteśmy teraz na etapie zamawiania fotopułapek, żeby obserwować i mieć pewność, że to dzikie zwierzę na tym terenie nadal się znajduje - stwierdziła Augustyniak.
Nadleśnictwo Ciechanów przekazywało, że puma pokonuje dziennie od 20-30 kilometrów. Jeśli zwierzę nadal będzie w tym rejonie, to urzędnicy wynajmą specjalistyczną firmę do odłowienia tego osobnika.
Sekretarz przekazała też, że pumę udało się uchwycić na kamerze termowizyjnej, a jej charakterystyczną cechą był długi, zawinięty ogon. - I mamy jeszcze odcisk łapy. Leśnicy stwierdzili, że był to odcisk dużego kota. Myśliwy, który to potwierdził to bardzo doświadczona osoba z wieloletnim stażem - podkreśliła i oceniła, że w tym przypadku nie mógł się pomylić.