We wtorek mieszkańcy bloku przy ulicy Piaska w Płocku zauważyli w piwnicy podejrzanego mężczyznę.
"Przekonani, że mają do czynienia z włamywaczem, zatrzymali intruza, skutecznie udaremniając mu ucieczkę. Wezwali też na miejsce patrol policji" - opisała komisarz Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Szybko wrócił do swojego zajęcia
Okazało się, że 41-latek jest dobrze znany płockim policjantom. W 2022 roku zatrzymali go w związku z licznymi włamaniami do piwnic. Zrywał kłódki i kradł cenniejsze przedmioty.
"Wtedy śledczy przedstawili mu aż 76 zarzutów dotyczących kradzieży i kradzieży z włamaniem. W czerwcu opuścił zakład karny, gdzie odbywał zasądzoną karę" - wyjaśniła Jakubowska.
Jego pobyt na wolności jednak nie trwał długo. "W ciągu kilku tygodni włamał się do co najmniej 11 kolejnych piwnic. Łupem padały głównie elektronarzędzia i alkohol" - poinformowała Jakubowska.
11 kolejnych zarzutów
Teraz 41-latek usłyszał 11 zarzutów kradzieży i kradzieży z włamaniem. Przyznał się. Za popełnione przestępstwa odpowie w warunkach recydywy, a to oznacza, że grozi mu nawet 15 lat więzienia.