Mazowieckie

Ignorowali znak i jechali przez tory. Wszystko obserwował dron

Policjanci kontrolowali przejazd kolejowy
Policjanci kontrolowali przejazd kolejowy
Źródło wideo: KMP Ostołęka
Źródło zdj. gł.: KMP Ostrolęka
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Policjanci z Ostrołęki (Mazowieckie) kontrowali przejazd kolejowy z pomocą drona. Zwracali uwagę na to, czy kierowcy stosują się do znaku "STOP" i upewniają, czy nie nadjeżdża pociąg. 25 kierowców podróż zakończyło z mandatami.

W poniedziałek od wczesnych godzin porannych policjanci kontrolowali przejazdy kolejowe w Ostrołęce i na terenie powiatu ostrołęckiego. Za pomocą drona obserwowali, czy kierowcy przestrzegają przepisów i właściwie zachowują się podczas przekraczania torowisk.

Jak zaznaczają funkcjonariusze, pomimo tragicznych zdarzeń, do których dochodzi na przejazdach kolejowych, wciąż nie brakuje kierowców lekceważących podstawowe zasady bezpieczeństwa.

Prokuratura o przebiegu katastrofy
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Prokuratura o przebiegu katastrofy

"W ciągu zaledwie kilku godzin aż 25 kierowców nie zatrzymało się przed znakiem 'STOP'. Wielu z nich jedynie zwolniło, po czym wjechało na przejazd bez należytego upewnienia się, czy nie nadjeżdża pociąg" - przekazał nadkom. Tomasz Żerański z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

Policjanci kontrolowali przejazd kolejowy
Policjanci kontrolowali przejazd kolejowy
Źródło zdjęcia: KMP Ostrolęka

Jak zaznaczył, takie zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne. W starciu z rozpędzonym składem kolejowym kierowca i pasażerowie samochodu mają niewielkie szanse na uniknięcie tragedii. Pociąg, ze względu na swoją masę i długą drogę hamowania, nie może zatrzymać się natychmiast.

Mandaty i punkty karne

Wszyscy kierowcy, którzy złamali przepisy, zostali ukarani mandatami w wysokości 300 złotych. Na konto każdego z nich dopisano również osiem punktów karnych.

"Niepokojące jest to, że wśród ukaranych znaleźli się również kierowcy zawodowi prowadzący pojazdy ciężarowe" - podkreślił Żerański.

Mundurowi zaapelowali o ostrożność, zatrzymywanie się przed znakiem "STOP" oraz dokładne upewnienie się, czy można bezpiecznie wjechać na przejazd. "Chwila pośpiechu może kosztować zdrowie, a nawet życie" - podkreślili.

Funkcjonariusze zapowiedzieli kontunuowanie tego typu działań.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: