Ignorowali znak i jechali przez tory. Wszystko obserwował dron
W poniedziałek od wczesnych godzin porannych policjanci kontrolowali przejazdy kolejowe w Ostrołęce i na terenie powiatu ostrołęckiego. Za pomocą drona obserwowali, czy kierowcy przestrzegają przepisów i właściwie zachowują się podczas przekraczania torowisk.
Jak zaznaczają funkcjonariusze, pomimo tragicznych zdarzeń, do których dochodzi na przejazdach kolejowych, wciąż nie brakuje kierowców lekceważących podstawowe zasady bezpieczeństwa.
"W ciągu zaledwie kilku godzin aż 25 kierowców nie zatrzymało się przed znakiem 'STOP'. Wielu z nich jedynie zwolniło, po czym wjechało na przejazd bez należytego upewnienia się, czy nie nadjeżdża pociąg" - przekazał nadkom. Tomasz Żerański z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Jak zaznaczył, takie zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne. W starciu z rozpędzonym składem kolejowym kierowca i pasażerowie samochodu mają niewielkie szanse na uniknięcie tragedii. Pociąg, ze względu na swoją masę i długą drogę hamowania, nie może zatrzymać się natychmiast.
Mandaty i punkty karne
Wszyscy kierowcy, którzy złamali przepisy, zostali ukarani mandatami w wysokości 300 złotych. Na konto każdego z nich dopisano również osiem punktów karnych.
"Niepokojące jest to, że wśród ukaranych znaleźli się również kierowcy zawodowi prowadzący pojazdy ciężarowe" - podkreślił Żerański.
Mundurowi zaapelowali o ostrożność, zatrzymywanie się przed znakiem "STOP" oraz dokładne upewnienie się, czy można bezpiecznie wjechać na przejazd. "Chwila pośpiechu może kosztować zdrowie, a nawet życie" - podkreślili.
Funkcjonariusze zapowiedzieli kontunuowanie tego typu działań.