Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Sady nie będą sadami bez drzew owocowych. Protest przeciwko wycince na Żoliborzu

Warszawa | Najnowsze

Źródło:
tvnwarszawa.pl
"Widzimy postępującą degradację tego unikalnego miejsca"Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
wideo 2/5
Wycinka drzew w Sadach Żoliborskich

Sady Żoliborskie - jak sama nazwa wskazuje - słyną z drzew owocowych. Tych jednak w parku ubywa. 34 sztuki już wycięto, a w ich miejsce mają pojawić się drzewa liściaste lub ozdobne. Żoliborzanie martwią się, że park straci swój unikalny charakter. We wtorek protestowali przeciwko wycince.

W listopadzie trudno dostrzec wyjątkowość Sadów Żoliborskich. Najlepiej widać ją wiosną, gdy kwitną owocowe drzewa pamiętające czas, gdy teren ten naprawdę był sadem, a nie parkiem między osiedlami. Dziś drzewa owocowe stanowią tylko 40 procent z blisko tysiąca rosnących w parku. Na całym świecie tego typu miejsca, malownicze i nietypowe, są dla miast skarbami wartymi ochrony, choćby dlatego, że przyciągają turystów.

"Do całkowitego wycięcia kwalifikuje się ledwie kilka"

Spór o wycinkę drzew wybuchł właśnie wiosną. Żoliborski wydział ochrony środowiska przeprowadził kontrolę i wytypował 43 drzewa do wycięcia (marszałek województwa mazowieckiego zredukował później tę liczbę do 41). 35 z nich to te owocowe. - Zezwolenie dotyczy 35 sztuk (jabłoń, grusza, śliwa, czereśnia - red.) oraz sześciu drzew innych - precyzuje rzeczniczka dzielnicy Donata Wancel.

Odpowiedzią na plany urzędu była petycja mieszkańców, pod którą podpisało się już ponad 1400 osób. Czytamy w niej: "Protestuję przeciwko decyzji o wycince drzew owocowych w Parku Sady Żoliborskie, podjętej bez żadnych konsultacji społecznych przez Urząd Dzielnicy Żoliborz".

Zdaniem autora petycji, wiele drzew można było uratować. "Większość drzew wytypowanych do wycięcia, powinna - według eksperta z Ogrodu Botanicznego w Powsinie i pracownika PAN - zostać jedynie odpowiednio przycięta, a do całkowitego wycięcia kwalifikuje się ledwie kilka" – przekonywał Maciej Holko, mieszkający na Żoliborzu od kilkunastu lat. Specjalista od starych odmian drzew owocowych Ryszard Rawski zaangażowany został w sprawę przez grupę Owocowe Sady Żoliborskie, walczącą o zachowanie charakteru parku.

Co na to odpowiedział urząd? "Drzewa objęte zezwoleniem Marszałka na usunięcie są obumarłe, silnie zamierające, w złym stanie fitosanitarnym: ze szczątkowymi lub uschłymi koronami, postępującą próchnicą oraz rozkładem drewna, w związku z czym nie rokują szans na przeżycie albo stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i mienia" - tłumaczyła w piśmie do naszej redakcji Wancel.

Do sprawy odniósł się też dzielnicowy architekt krajobrazu, na swoim facebookowym profilu ZielonyŻoliborz: "Drzewa […] były ocenianie i typowane nie przez przypadkowe osoby. Czterdzieści na 900-kilkadziesiąt to liczba pozwalająca na płynną gospodarkę i bieżące odmładzanie drzew bez odczuwalnych strat przyrodniczych" – przekonywał.

Chcą wyciąć drzewa w Sadach Żoliborskich | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Chcą wyciąć drzewa w Sadach Żoliborskich | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Chcą wyciąć drzewa w Sadach Żoliborskich | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Chcą wyciąć drzewa w Sadach Żoliborskich | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Chcą wyciąć drzewa w Sadach Żoliborskich | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Chcą wyciąć drzewa w Sadach Żoliborskich | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Co w zamian?

Problemem jest jednak nie tylko sama wycinka, ale też to, co urząd planuje później. "Od kilku lat postępuje proces niszczenia unikalnego charakteru Parku Sady Żoliborskie. Niepoprawnie "pielęgnowane" drzewa owocowe wymierają i są wycinane" – twierdzi Holko. I dodaje, że w parku "sadzone są wyłącznie drzewa ozdobne oraz drzewa liściaste, które bądź są gatunkami inwazyjnymi, bądź nie pasują do charakteru tego miejsca".

W tej ostatniej kwestii urząd dzielnicy przyznaje mu rację, informując, że w miejsce wyciętych drzew posadzone mają zostać 43 nowe rośliny z gatunków: lipa drobnolistna, klon pospolity, jabłoń Royalty, wiśnia piłkowana i grusza drobnoowocowa lub odmiany tych drzew, czyli mieszanka drzew owocowych, liściastych i ozdobnych.

Radna Donata Rapacka zwraca uwagę na argument starszych mieszkańców okolicy. - Drzewa gubią owoce i jest to niebezpieczne dla starszych osób. Stąd pomysł, żeby drzewa niebrudzące sadzić bliżej ciągów komunikacyjnych, a w głębi te z owocami - tłumaczy w rozmowie z naszą redakcją. Na ten problem uwagę zwrócili przedstawiciele Stowarzyszenia Ochrony Parku Sady Żoliborskie - innej grupy mieszkańców walczącej o park.

To jednak nie przekonuje tych, którzy sprzeciwiają się wycince. "Za chwilę kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt osób, którym przeszkadzają jabłka, gruszki czy śliwki spadające na alejki, będące potencjalnym zagrożeniem wpadnięcia w poślizg […] zrobi nam z Sadów Dęby czy Klony czy generalnie parko/las" - irytują się członkowie Facebookowej grupy Owocowe Sady Żoliborskie.

Mieszkańcy mają głos. Ale czy mają wpływ?

Holko zarzuca też urzędowi dzielnicy, że decyzję o wycince podjęto bez konsultacji społecznych. Przedstawicielka urzędu informuje jednak, że konsultacje odbywają się... teraz (choć kontrola drzew odbyła się na wiosnę, a postanowienie o wycince zapadło 9 sierpnia). - Decyzja dotycząca nasadzeń zastępczych została podjęta przez marszałka województwa, jednak nic nie jest przesądzone. Chcielibyśmy zachować owocowy charakter parku - tłumaczy Donata Wancel.

I dodaje, że urząd dzielnicy do 25 listopada zbiera opinie w formie ankiet. Mieszkańcy mogą się w ten sposób wypowiedzieć o przyszłości parku. - Jeśli powiedzą, że chcą zmiany, wtedy wystąpimy z wnioskiem do marszałka, żeby decyzję zmodyfikować - informuje.

Przedstawiciele Owocowych Sadów Żoliborskich twierdzą, że próbowali nawiązać dialog z urzędnikami. Pierwsze spotkanie odbyło się we wrześniu. - Zapewniali nas, że niezwykle zależy im na utrzymaniu tego unikalnego miejsca – mówi Jarosław Walczuk, jeden z aktywistów. Kolejne rozmowy miały miejsce na początku listopada. - Wynikało z nich, że opinie mieszkańców będą brane pod uwagę. To było dwa tygodnie temu, a w ciągu tych kilkunastu dni odbyła się wycinka - uśmiecha się smutno Maria Janiak, kolejna przedstawicielka stowarzyszenia.

Bo z parku - jak informuje "Gazeta Stołeczna" - zniknęły już 34 drzewa. Z dnia na dzień. "Siedem ocalało, ponieważ w trakcie prac firma realizująca zlecenie ich usunięcia natrafiła na problemy z oznakowaniem” – czytamy w "Gazecie".

Żoliborzanie walczą o zachowanie roślin, które nie zostały jeszcze wycięte. Jak podaje "Stołeczna", w sobotę zorganizowali spotkanie robocze. We wtorek rano - już oficjalny protest pod urzędem dzielnicy. - Postulujemy o zatrzymanie wycinki, podjęcie dialogu na temat zachowania owocowego charakteru parku i właściwego prowadzenia dialogu w dzielnicy - mówili w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Tymczasem rzecznik dzielnicy przekonuje, że miastu zależy, aby "utrzymać unikalny na skalę europejską charakter Parku Sady Żoliborskie".

Protest stowarzyszenia "Owocowe Sady Żoliborskie" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Protest stowarzyszenia "Owocowe Sady Żoliborskie" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Protest stowarzyszenia "Owocowe Sady Żoliborskie" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Protest stowarzyszenia "Owocowe Sady Żoliborskie" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Protest stowarzyszenia "Owocowe Sady Żoliborskie" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Protest stowarzyszenia "Owocowe Sady Żoliborskie" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Protest stowarzyszenia "Owocowe Sady Żoliborskie" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Źródło: tvnwarszawa.pl

ab/ec/r