Do tragicznego zdarzenia doszło w środę nieopodal rzeki Luangwa we wschodniej Zambii. Trzech mężczyzn wracających z połowu ryb do obozowiska natknęło się na stado słoni, które zmusiły ich do ucieczki. Uciekając przed słoniami, jeden z wędkarzy wskoczył do pobliskiego strumienia.
- Wtedy został zaatakowany przez krokodyla, który ugryzł go w prawe udo - powiedział dziennikarzom szef lokalnej policji Robertson Mweemba.
Śmiertelnie pogryziony przez krokodyla
Policja przekazała, że wędkarz uderzył krokodyla kijem. Gad puścił go, a mężczyźnie udało się wydostać na brzeg. Krajowy portal informacyjny ZNBC podał, że wędkarze, którzy obserwowali zdarzenie z oddali, ruszyli mężczyźnie na pomoc. Dwaj towarzysze rybaka, w tym jego młodszy brat, próbowali zatamować krwotok, ale byli bezradni wobec rozległych obrażeń.
- Próbowali zatrzymać krwawienie, ale niestety (wędkarz - red.) zmarł - przekazał Mweemba.
Według obrońców przyrody w Luangwie, przepływającej przez Park Narodowy Południowej Luangwy, żyje jedna z największych populacji krokodyli nilowych w Afryce. Jak przekazała organizacja pozarządowa Resource Africa, w 2023 roku w Zambii odnotowano 26 zdarzeń śmiertelnych z udziałem zwierząt, z czego za 15 odpowiadały krokodyle.
Władze Zambii zalecają mieszkańcom i turystom zachowanie szczególnej ostrożności podczas podróżowania przez obszary zamieszkiwane przez dzikie zwierzęta. Służby poinformowały, że rozważają podjęcie działań mających na celu ograniczenie śmiertelnych wypadków, między innymi poprzez budowę ogrodzeń w miejscach występowania dzikiej zwierzyny.
Opracował Krzysztof Posytek
Źródło: BBC
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock