Chciała zrobić sobie zdjęcie z dzikim kotem, została zaatakowana

Pantera śnieżna (Panthera uncia)
Irbis śnieżny Pamir skończył roczek
Źródło: Paulina Chmielnicka-Tkaczyk/warszawskie zoo
Pantera śnieżna zaatakowała turystkę w Chinach. Kobieta została pogryziona, gdy próbowała zrobić zwierzęciu zdjęcie. Poszkodowaną zabrano do szpitala.

Do zdarzenia doszło w okolicach kurortu Koktokay w Regionie Autonomicznym Sinciang-Ujgur na zachodzie Chin. W piątek grupa turystów wybrała się na wycieczkę, gdy w oddali zauważyła rzadkie, dzikie zwierzę - irbisa, czyli panterę śnieżną.

Nieudana próba zrobienia zdjęcia

Jak podały lokalne media, jedna z turystek postanowiła zbliżyć się do zwierzęcia, by zrobić mu zdjęcie. W pewnym momencie irbis zaatakował ją. Zakrwawiona kobieta upadła na śnieg.

W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazuje nieruchomą kobietę, obok której leży zwierzę. Na innym wideo widać dwie osoby pomagające turystce wstać. Zwierzę oddalało się wtedy od miejsca ataku. Kobieta została przewieziona do szpitala, a jej stan jest stabilny. Udało jej się uniknąć ciężkich obrażeń dzięki kaskowi narciarskiemu, który miała na głowie.

Rzadkie i zagrożone

"Apelujemy o ścisłe przestrzeganie wytycznych, zachowanie bezpiecznej odległości w przypadku spotkania dzikich zwierząt oraz natychmiastowe zgłoszenie tego faktu policji" - przekazały lokalne służby leśne.

Irbisy, czyli pantery śnieżne (Panthera uncia), pochodzą z Azji Środkowej i Południowej. Według WWF na całym świecie pozostało ich tylko od 4000 do 6500, a 60 procent ich siedlisk znajduje się w Chinach. Nie atakują ludzi niesprowokowane.

Czytaj także: