Sejmowa debata ws. Amber Gold

30 sierpnia 2012

W prokuraturze panuje kryzys i jest ona nękana patologiami – napisali w uchwale skierowanej do premiera i prezydenta prokuratorzy ze związku zawodowego. Odpowiedzialnością za to obciążają kierownictwo Prokuratury Generalnej. Prokuratorzy uważają, że Andrzej Seremet niesłusznie zdymisjonował gdańską prokuratorkę za sprawę Amber Gold. Dodają, że w tej aferze nie zawiedli ludzie, "a system".

- W KRS ogromną większość stanowią sędziowie. Zatem Rada jest tutaj sędzią we własnej sprawie, jest stroną. Z szacunkiem przyjmuję jej stanowisko i pozostaję przy swoim - powiedział w Sejmie minister sprawiedliwości, komentując orzeczenie KRS, że nie miał prawa żądać przekazania akt spraw szefa Amber Gold.

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin nie mógł żądać przesłania akt spraw sądowych szefa Amber Gold Marcina P. - stwierdziła Krajowa Rada Sądownictwa w orzeczeniu wydanym 26 września. Do dokumentu dotarła TVN24.

Krajowa Rada Sądownictwa zajmie się dziś wnioskiem ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina o zgodę na odwołanie sędziego Ryszarda Milewskiego z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku. Przed podjęciem decyzji Rada chce też wysłuchać samego Milewskiego.

- Jeżeli minister sprawiedliwości mówi, że mamy sitwę, to zadaję pytanie - kto jest w tej sitwie, imiona i nazwiska tych sędziów. Gowin coś musi wiedzieć i jeśli tego nie ujawnia, nic z tym nie robi, to mamy duży problem: Gowin współpracuje z tą sitwą - powiedział w TVN24 Robert Biedroń z Ruchu Palikota. Goście "Kawy na ławę" komentowali słynną już wypowiedź ministra o tym, że literę przepisów ma "w nosie".

- Nie sądzę, aby minister sprawiedliwości Jarosław Gowin został odwołany - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Józef Oleksy. Tomasz Poręba z PiS dodał, że Gowin odwołany być nie powinien. Spekulacje na temat dymisji szefa resortu sprawiedliwości pojawiły się po jego wypowiedzi dotyczącej przeglądania akt sprawy Marcina P.

- Prawo trzeba ulepszać tak, by realizowało ważne konstytucyjne i społeczne cele, minister sprawiedliwości powinien zaproponować zmiany systemowe, dzięki którym prawo będzie dopasowane do obecnych realiów - to komentarz Waldemara Pawlaka do słów Jarosława Gowina, że "ma w nosie literę przepisów, ważny jest ich duch".

- Jarosław Gowin przychyli się do wniosku o powołanie komisji śledczej ws. Amber Gold. Namówi też do tego kolegów - powiedział w RMF FM poseł PiS Andrzej Duda. Na piątkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości mówił, że zrobi wszystko, by wyjaśnić aferę do końca.

- Jarosław Gowin to mój realny przeciwnik, ale będę go bronił, bo chodzi o prawdę - powiedział w programie "Piaskiem po oczach" w TVN 24 Zbigniew Ziobro. Polityk Solidarnej Polski odniósł się do czwartkowej wypowiedzi Jarosława Gowina, który powiedział m.in., że "ma w nosie literę przepisów", a państwo nie powinno stać "na straży interesów prawniczej sitwy".

Głosy krytyki, ale i pochwały płyną z ust opozycji pod adresem Jarosława Gowina. Adam Hofman z PiS "zaprasza" ministra sprawiedliwości do przejścia na drugą stronę politycznej sceny oraz dodaje, że Gowin "zaczął mówić językiem PiS-u" i "nie ma za co przepraszać". Natomiast według Ruchu Palikota, minister mówiąc o tym, że "ma w nosie literę prawa" złamał je i nawołuje - pośrednio - do jego nieprzestrzegania. RP zawiadomił w tej sprawie prokuraturę.

- Rozumiem emocje, ale nie pochwalam tego typu słów - mówi Paweł Graś o wypowiedzi Jarosława Gowina, który stwierdził, że "literę przepisów ma w nosie". Nie wykluczył rozmowy na ten temat ministra z Donaldem Tuskiem. Rzecznik rządu jest jednak zdania, że minister miał prawo zapoznać się z aktami sprawy Amber Gold. - Jego działanie było jak najbardziej uzasadnione - powiedział w TOK FM.

- Toczy się postępowanie wyjaśniające w odniesieniu do siedmiu prokuratorów w sprawie Amber Gold. Zobaczymy, jakie będą rezultaty, czy po drodze nie ujawnią się inne zaniedbania innych prokuratorów, co do których trzeba będzie wyciagnąć wnioski dyscyplinarne – powiedział w "Jeden na jeden" prokurator generalny Andrzej Seremet.

Minister sprawiedliwości i prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku złamali prawo, zabierając dokumentację procesów karnych twórcy Amber Gold - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Ministerstwo sprawiedliwości zaprzecza, tłumacząc, że działało zgodnie z przepisami. SLD chce, by sprawdziła to prokuratura.

Patologia, sobie-państwo, nieudaczność - takie zarzuty dla działalności prokuratury wysunęli w "Faktach po faktach" Roman Giertych i Piotr Kruszyński. Według Giertycha, po aferze Amber Gold do dymisji powinien podać się prokurator generalny Andrzej Seremet.