Pucz w Zimbabwe

Aktualizacja:
Pucz w ZimbabwePascal Manyakaidze/CDKN (CC BY 2.0)

Emmerson Mnangagwa został 24 listopada 2017 roku w Harare zaprzysiężony na prezydenta Zimbabwe. Zmianę na stanowisku przywódcy kraju umożliwiła niedawna rezygnacja wieloletniego szefa państwa Roberta Mugabe na skutek puczu wojskowego.

Kryzys polityczny w jednym z najbiedniejszych krajów świata rozpoczął się 6 listopada.

Wtedy Mugabe odwołał ze stanowiska, a następnie wyrzucił z rządzącej partii (Afrykańskiego Narodowego Związku Zimbabwe - Frontu Patriotycznego, ZANU-PF) wiceprezydenta kraju oraz wieloletniego sojusznika Emmersona Mnangagwę.

Wyrzucenie Mnangagwy interpretowano jako krok mający przybliżyć do przejęcia schedy po urzędującym prezydencie jego żony - Grace Mugabe. Pierwsza dama Zimbabwe wzywała do odwołania wiceprezydenta i nazwała go "wężem, którego trzeba uderzyć w głowę".

Jak informowała agencja Reutera, decyzję tę skrytykowała część wojskowych, którzy podkreślali, że nie pozwolą, aby władzę w państwie przejęła osoba, która nie walczyła w wojnie niepodległościowej w latach 70. XXI wieku. Grace Mugabe, w przeciwieństwie do Mnangagwy, w niej nie walczyła.

8 listopada

Leciwy przywódca położonego na południu Afryki kraju nazwał Mnangagwę "konspiratorem" i oskarżył o próbę przejęcia władzy za pomocą magii.

Mnangagwa, zwany również "Krokodylem", opuścił Zimbabwe z obawy o swoje życie. W oświadczeniu, które było mu przypisywane, polityk zapewnił, że był lojalny wobec Mugabego.

W 5-stronicowym dokumencie były wiceprezydent oskarżył jednak parę prezydencką o przywłaszczanie państwowych pieniędzy oraz sprawowanie dyktatorskiej władzy nad partią.

13 listopada

Kilka dni po dymisji i ucieczce Mnangagwy miało miejsce zaskakujące wystąpienie głównodowodzącego armii, który stwierdził, że jest gotowy do "wkroczenia", aby zakończyć czystkę wśród zwolenników usuniętego z urzędu wiceprezydenta kraju. Emerson Mnangagwa był popularnym w kręgach wojskowych i widziany jako lnastępca Mugabego na stanowisku prezydenta.

- Musimy przypomnieć tym stojącym za obecną zdradziecką intrygą, że jeśli chodzi o ochronę naszej rewolucji, wojsko nie zawaha się wkroczyć - oświadczył wówczas generał Constantino Chiwenga.

14 listopada

Dzień później na drodze do Harare pojawiły się pojazdy opancerzone - świadkowie mówili o czołgach i transporterach kierujących się w stronę stolicy oraz bazy batalionu ochrony prezydenckiej. Rząd Roberta Mugabe miał jednak wciąż funkcjonować zgodnie z planem, a w Harare panować spokój.

Prezydenckie ugrupowanie ZANU-PF oskarżyło Chiwengę o "zdradzieckie zachowanie, mające na celu zakłócenie pokoju w kraju i podżeganie do powstania". W opublikowanym komunikacie podkreślono, że partia nigdy "nie podda się wobec gróźb militarnych".

Noc z 14 na 15 listopada

Kilka godzin później żołnierze opanowali gmach państwowego radia i telewizji ZBC. Personel otrzymał polecenie opuszczenia budynku, przy czym – jak informuje Reuters - żołnierze zastosowali przemoc wobec niektórych pracowników.

W nocy w stolicy Zimbabwe słuchać było także wybuchy, nie było jednak informacji o ewentualnych zabitych lub rannych.

15 listopada

Armia poinformowała nad ranem, że zabezpiecza budynki rządowe i patroluje ulice Harare. W oświadczeniu wygłoszonym w państwowym radiu i telewizji ZBC zdementowano pogłoski, jakoby dokonała zamachu stanu.

Rzecznik sił zbrojnych Sibusiso Moyo podkreślił, że celem akcji są "kryminaliści" w otoczeniu prezydenta Mugabe, którzy "dokonują przestępstw powodujących cierpienia społeczne i gospodarcze w kraju". - Spodziewamy się, że sytuacja unormuje się, jak tylko wykonamy naszą misję - zapewnił.

Żołnierze w pojazdach opancerzonych pojawiły się przy głównych punktach stolicy. Obywatele stoją w kolejkach do banków, by wyciągać gotówkę. Według źródła wojskowego, cytowanego przez agencję Reutera, armia zajęła koszary sił specjalnych policji w Harare i rozbroiła obecnych tam policjantów.

Prezydent Robert Mugabe, jego żona oraz dwóch wysoko postawionych współpracowników znaleźć się miało tego dnia w areszcie domowym na terenie prezydenckiej rezydencji.

Armia zatrzymała też członków frakcji G40, w tym kilku ministrów, a także szef młodzieżówki ZANU-PF i numer dwa służb wywiadowczych. Według ekspertów frakcja ZANU-PF o nazwie G40, której przewodniczy Pierwsza Dama, stała za zdymisjonowaniem wiceprezydenta i bohatera wojennego Emmersona Mnangagwy.

Rzecznik wpływowego stowarzyszenia weteranów wojny o niepodległość Zimbabwe Victor Matemadanda oznajmił 15 listopada, że jego organizacja popiera działania podjęte przez armię i domaga się odwołania Roberta Mugabego ze stanowiska prezydenta.

16 listopada

Według jednego z polityków cytowanych przez agencję Reutersa, trwają negocjacje w sprawie zażegnania kryzysu w Zimbabwe, a ma w nich pomóc katolicki ksiądz Fidelis Mukonori.

Źródło Reutersa w stolicy kraju, Harare, podało, że stał się on "pośrednikiem" między Mugabem i generałami. Wysoki rangą polityk, rozmawiający z agencją anonimowo, powiedział, że nie może zdradzić szczegółów działań podejmowanych przez negocjatora lub strony konfliktu, ale Reuters pisze, że pojawienie się Mukonoriego wskazuje na chęć przeprowadzenia "gładkiego przejścia bez rozlewu krwi" do nowych rządów po odejściu prezydenta.

Ustąpienie Mugabego być może wchodzi w grę, bo do kraju wrócił właśnie lider opozycji Morgan Tsvangirai, który od pewnego czasu przebywał za granicą, poddając się leczeniu choroby nowotworowej - podaje dalej Reuters.

Z raportów lokalnego wywiadu, do których dotarł Reuters, wynika, że zdymisjonowany w ubiegłym tygodniu wiceprezydent wraz z wojskiem i opozycją od ponad roku przygotowywali wizję kraju po obaleniu Mugabego.

Powrót do Harare w środę w nocy Tsvangiraia, który leczył się w Wielkiej Brytanii i RPA wywołał spekulacje, że plan zaczyna być realizowany.

Sam Mugabe ma jednak sprzeciwiać się oddaniu fotela prezydenta i chce dokończyć swoją kadencję.

Według agencji Reutera, 93-letni Mugabe, jego żona Grace i główni członkowie frakcji G40 są przetrzymywani w areszcie domowym w rezydencji prezydenta w Harare.

Wśród przetrzymywanych w rezydencji są minister szkolnictwa wyższego Jonathan Moyo i samorządu lokalnego Saviour Kasukuwere, którzy schronili się tam, gdy w nocy z wtorku na środę żołnierze zaatakowali ich domy.

W czwartek 16 listopada do Harare na rozmowy z wojskiem i Mugabem przybyli ministrowie rządu z RPA - największego państwa w regionie. W sąsiedniej Botswanie trwało z kolei spotkanie przedstawicieli krajów całego regionu poświęcone kryzysowi politycznemu w Zimbabwe.

18 listopada

Rządząca w Zimbabwe partia ZANU-PF na nadzwyczajnym posiedzeniu Komitetu Centralnego pozbawiła prezydenta Roberta Mugabego funkcji przewodniczącego ugrupowania.

Na tym samym posiedzeniu zdymisjonowany wiceprezydent Emmerson Mnangagwa odzyskał odebrane mu przez Mugabego stanowisko, a żona Mugabego, Grace, przygotowywana na jego następczynię, została usunięta z kierownictwa Ligi Kobiet ZANU-PF (Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe - Front Patriotyczny).

19 listopada

Wbrew naciskom ze strony własnej partii i generalicji prezydent Zimbabwe Robert Mugabe nie ogłosił swojej rezygnacji.

Mugabe oznajmił w wystąpieniu telewizyjnym, że będzie przewodniczył grudniowemu kongresowi swojej partii ZANU-PF (Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe - Front Patriotyczny). Dodał, że jako dowódca sił zbrojnych rozumie niepokoje generałów, ale ostatnie wydarzenia w kraju nie stanowią zagrożenia dla konstytucji ani jego władzy jako głowy państwa i dowódcy sił zbrojnych Zimbabwe.

Lider stowarzyszenia bojowników o niepodległość Chris Mutsvangwa zapowiedział uruchomienie procedury impeachmentu wobec prezydenta.

21 listopada

Prezydent Zimbabwe Robert Mugabe ustąpił ze sprawowanego od 37 lat urzędu, o swojej decyzji informując w liście przekazanym parlamentowi - oświadczył przewodniczący izby niższej (Zgromadzenia Narodowego) Jacob Mudenda. Chwilę wcześniej Mudenda przerwał procedurę impeachmentu Mugabego, by poinformować, że otrzymał od niego list z rezygnacją, a następnie go odczytał.

"Ja, Robert Gabriel Mugabe, niniejszym oficjalnie składam rezygnację jako prezydent Zimbabwe ze skutkiem natychmiastowym" - głosi list 93-letniego polityka. Podkreśla on, że decyzję podjął dobrowolnie, by umożliwić "płynne przekazanie władzy". Prosi też parlament o jak najszybsze przekazanie tej informacji społeczeństwu.

Odczytaniu tych słów towarzyszyły okrzyki radości deputowanych, podczas gdy w Harare rozległy się klaksony samochodów, a tysiące ludzie wyszły na ulice, by świętować rezygnację niepopularnego prezydenta. Niektórzy trzymali portrety dowódcy sił zbrojnych generała Constantino Chiwengi oraz zdymisjonowanego przez Mugabego wiceprezydenta Emmersona Mnangagwy, którego dymisja skłoniła wojsko do interwencji oraz objęcia Mugabego i jego żony aresztem domowym.

Agencja zauważa, że Mugabe nie wskazuje w swym liście, komu przekazuje władzę. Mudenda powiedział, że pracuje już nad kwestiami prawnymi, by nowy przywódca objął władzę do środy wieczór.

Robert Mugabe utrzymywał władzę w byłej angielskiej kolonii od 37 lat, od 1980 jako premier, a od 1987 jako prezydent kraju.

22 listopada

Do kraju powrócił Emmerson Mnangagwa. Wystąpił publicznie w Harare, wołając do wiwatującego tłumu: - Naród się wypowiedział. Głos narodu jest głosem Boga.

- Jesteśmy dziś świadkami początku nowej, rozwijającej się demokracji - obwieścił. Entuzjastycznie przyjęto jego obietnicę zapewnienia mieszkańcom Zimbabwe miejsc pracy. - Wszyscy jesteśmy Zimbabweńczykami (...) potrzebujemy pokoju w naszym kraju i pracy, pracy, pracy - mówił.

23 listopada

Agencja Reutera poinformowała, że Mugabe otrzymał gwarancje immunitetu i bezpieczeństwa. Według tych źródeł agencji 93-letni Mugabe "chce umrzeć w swojej ojczyźnie" i nie planuje udania się na emigrację. - Bardzo ważne było dla niego, aby zagwarantowano mu bezpieczeństwo, by mógł pozostać w kraju (...) choć nie powstrzyma go to przed wyjazdami za granicę, kiedy będzie chciał albo musiał - cytuje Reuters anonimowe źródło.

24 listopada

Emmerson Mnangagwa został w Harare zaprzysiężony na prezydenta Zimbabwe.

- Przysięgam, że jako prezydent Republiki Zimbabwe będę wierny Zimbabwe oraz będę bronił konstytucji i wszystkich praw kraju. Będę wspierał wszystko, co służy rozwojowi Zimbabwe, i sprzeciwiał się wszystkiemu, co mu szkodzi - mówił Mnangagwa, zaledwie drugi prezydent w 37-letniej historii niepodległego Zimbabwe.

"Nie powinniśmy być zakładnikami własnej przeszłości", "nie wolno nam zmarnować tej chwili" - podkreślił w pierwszym przemówieniu wygłoszonym w nowej roli.

Mnangagwa zapowiedział, że zaplanowane na przyszły rok wybory powszechne odbędą się zgodnie z harmonogramem. Zadeklarował też, że biali farmerzy otrzymają rekompensatę za znacjonalizowanie ich gospodarstw za rządów Mugabego w 2000 roku, choć zaznaczył jednocześnie, że ówczesna reforma rolna jest nieodwracalna.

Polityka gospodarcza Zimbabwe będzie opierała się na rolnictwie, a kraj stworzy warunki do odbudowy gospodarki z naciskiem na tworzenie miejsc pracy - podkreślił Mnangagwa. Rząd Zimbabwe dopilnuje, by krajowe i zagraniczne zobowiązania dłużne były obsługiwane, oraz ukróci korupcję - powiedział. - Wszystkie zagraniczne inwestycje w Zimbabwe będą bezpieczne - dodał.

Złożył też hołd Robertowi Mugabemu, którego nazwał "ojcem narodu", ku - jak zauważa agencja AP - umiarkowanie entuzjastycznej reakcji tłumu. - Akceptujemy i uznajemy jego ogromny wkład w budowę naszego narodu - podkreślił Mnangagwa, choć przyznał, że za rządów jego poprzednika popełniane były "błędy".

Wcześniej na stadionie w Harare, gdzie odbyła się uroczystość zaprzysiężenia, Mnangagwę przywitały dziesiątki tysięcy jego zwolenników. Wśród zaproszonych gości znalazło się kilku przywódców państw regionu, w tym prezydenci Botswany, Mozambiku i Zambii. Gratulacje nowemu liderowi Zimbabwe złożył też prezydent RPA Jacob Zuma, który nie był obecny na zaprzysiężeniu, gdyż pozostał w Pretorii na rozmowy z prezydentem Angoli.

Niektórzy ludzie zgromadzeni na stadionie w Harare tańczyli i wznosili radosne okrzyki, inni trzymali transparenty z hasłami takimi, jak "Początek nowej ery" oraz "Nie dla odwetu".

Mugabe nie zjawił się na zaprzysiężeniu.

Źródło zdjęcia głównego: Pascal Manyakaidze/CDKN (CC BY 2.0)

Pozostałe wiadomości

Prezydent USA Donald Trump w pierwszą podróż zagraniczną uda się do Arabii Saudyjskiej, a także do Kataru i być może innych państw regionu. Jak stwierdził, wyboru dokonał ze względu na obietnicę saudyjskich inwestycji w Stanach Zjednoczonych.

To tam Trump pojedzie w pierwszą podróż zagraniczną. Zdecydowały pieniądze

To tam Trump pojedzie w pierwszą podróż zagraniczną. Zdecydowały pieniądze

Źródło:
PAP
Szkoła bez zadań domowych. A w niej: kartkówki, projekty, zadania "doskonalące" i "wyzwania"

Szkoła bez zadań domowych. A w niej: kartkówki, projekty, zadania "doskonalące" i "wyzwania"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Jens Stoltenberg, były szef NATO, ostrzegł, że cła zapowiadane przez Donalda Trumpa i wojna handlowa mogą doprowadzić do powtórki z Wielkiego Kryzysu. - Tego typu historyczne porównania przypominają nam, o co toczy się gra i że zmierzamy w kierunku zupełnie nowego porządku świata - stwierdził w wywiadzie dla norweskiego Aftenposten.

Były szef NATO: ta decyzja wywołała globalne załamanie

Były szef NATO: ta decyzja wywołała globalne załamanie

Źródło:
PAP

Liderka francuskiej skrajnej prawicy Marine Le Pen została skazana za sprzeniewierzenie dużych sum pieniędzy. Warszawski sąd nie zgodził się na tymczasowy areszt dla Zbigniewa Ziobry. Z kolei na Litwie odnaleziono ciała trzech amerykańskich żołnierzy, którzy uczestniczyli w wypadku na poligonie w Podbrodziu. Oto pięć rzeczy, które warto wiedzieć we wtorek 1 kwietnia.

Wyrok dla Le Pen, decyzja w sprawie Ziobry, ciała żołnierzy odnalezione

Wyrok dla Le Pen, decyzja w sprawie Ziobry, ciała żołnierzy odnalezione

Źródło:
PAP

Siedemnaście samochodów marki Tesla spłonęło w salonie tej firmy w Rzymie w pożarze, który wybuchł w nocy z niedzieli na poniedziałek - podała agencja Ansa. Śledczy nie wykluczają podpalenia.

Duży pożar w salonie Tesli

Duży pożar w salonie Tesli

Źródło:
PAP

46-letni obywatel Ukrainy zostanie deportowany - taka decyzja zapadła po serii niebezpiecznych sytuacji, które inicjował. Według ustaleń poznańskiej policji, mężczyzna zaczepiał przechodniów i nagabywał młode dziewczyny. Został zatrzymany po tym, jak zaatakował pałką teleskopową mężczyznę na ulicy.

Pobił przechodnia, zaczepiał młode dziewczyny. Wróci do swojego kraju

Pobił przechodnia, zaczepiał młode dziewczyny. Wróci do swojego kraju

Źródło:
TVN24

Prezydent USA Donald Trump ocenił, że wykluczenie Marine Le Pen z wyborów przypomina mu jego własne perypetie prawne w USA. Premier Włoch Giorgia Meloni, odnosząc się do wyroku wydanego przez sąd w Paryżu, oświadczyła, że "każdy, kto ma w sercu demokrację nie może się cieszyć". 

Trump i Meloni skomentowali wyrok dla Le Pen

Trump i Meloni skomentowali wyrok dla Le Pen

Źródło:
PAP

Władze Tajwanu poinformowały we wtorek rano o wykryciu 19 chińskich okrętów w ciągu ostatniej doby oraz rozmieszczeniu przez Chiny w pobliżu wyspy lotniskowca Shandong. Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza rozpoczęła w tym dniu zakrojone na szeroką skalę manewry wojskowe wokół Tajwanu z udziałem wszystkich rodzajów wojsk.

"Zbliżamy się". Chińczycy ćwiczą blokadę Tajwanu

"Zbliżamy się". Chińczycy ćwiczą blokadę Tajwanu

Źródło:
PAP

Na Litwie odnaleziono ciała trzech amerykańskich żołnierzy, którzy uczestniczyli w wypadku na poligonie w Podbrodziu. Raimundas Vaiksznora, naczelny dowódca Litewskich Sił Zbrojnych, przekazał, że trwają poszukiwania czwartego wojskowego. - Wykorzystywane są sonary wodne, używany jest dron ze sprzętem skanującym - wskazywał. Wcześniej w poniedziałek z bagna wyciągnięto pancernego herculesa - pojazd, którym żołnierze z USA się poruszali.

Nurkowie szukają czwartego żołnierza. Na miejscu są amerykańscy śledczy

Nurkowie szukają czwartego żołnierza. Na miejscu są amerykańscy śledczy

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, PAP

Ulewny deszcz utrzymuje się we wtorek na Cykladach. Wystarczyły niecałe dwie godziny, by na popularnej wśród turystów wyspie Paros ulice zmieniły się w jeziora błota, w których dryfowały auta. Równie błyskawiczne ulewy zaprowadziły chaos na Mykonos. Na wyspach zamknięto szkoły, obowiązuje również zakaz ruchu pojazdów cywilnych.

Grecki kurort pod wodą. Wystarczyły dwie godziny

Grecki kurort pod wodą. Wystarczyły dwie godziny

Aktualizacja:
Źródło:
ekathimerini.com, Reuters, protothema.gr, tvnmeteo.pl

Biały Dom poinformował, że "podjęto kroki", aby zapewnić, że nie dojdzie więcej do sytuacji, w której wysocy rangą urzędnicy administracji Trumpa omawiają plany wojenne USA na komunikatorze Signal.

Skandal w Białym Domu. Rzeczniczka: sprawa jest zamknięta

Skandal w Białym Domu. Rzeczniczka: sprawa jest zamknięta

Źródło:
Reuters

Poseł mołdawskiego parlamentu Aleksander Niesterowski, skazany na karę więzienia za nielegalne finansowanie partii i korupcję, został przewieziony do niekontrolowanego przez rząd w Kiszyniowie Naddniestrza samochodem należącym do ambasady Rosji - poinformował w poniedziałek szef wywiadu Mołdawii Alexandru Musteata.

Rosyjska ambasada i tajemnicze auto. Tak poseł uciekał z kraju

Rosyjska ambasada i tajemnicze auto. Tak poseł uciekał z kraju

Źródło:
PAP

- Ukraińcy nie są zaskoczeni tym, co robią Stany Zjednoczone, dlatego że Ukraina nigdy nie miała podstaw do głębokiej wiary w stałość uczuć Stanów Zjednoczonych wobec ich kraju - mówił w "Faktach po Faktach" prezes Fundacji imienia Stefana Batorego Edwin Bendyk. Przytoczył również dane, z których wynika, że ochłodzenie między Kijowem i Waszyngtonem przyczyniło się do wzrostu poparcia dla Wołodymyra Zełenskiego w Ukrainie. - Ale stało się jeszcze coś ciekawszego - dodał. 

Po tym wydarzeniu Ukraińcy "znowu poczuli powód do mobilizacji"

Po tym wydarzeniu Ukraińcy "znowu poczuli powód do mobilizacji"

Źródło:
TVN24

Przywódczyni francuskiej skrajnej prawicy Marine Le Pen oświadczyła w poniedziałek, że sąd wydał "decyzję polityczną", orzekając wobec niej pięcioletni zakaz ubiegania się o funkcje publiczne. - Doszło do naruszenia zasad państwa prawa - oceniła. Zadeklarowała, że nie wycofa się z życia politycznego.

Deklaracja Marine Le Pen po decyzji sądu

Deklaracja Marine Le Pen po decyzji sądu

Źródło:
PAP

Kanadyjskie sklepy rezygnują z zamawiania amerykańskich towarów, na popularności zyskuje jednocześnie akcja "Kupuj kanadyjskie" - informuje Reuters. Ma to związek z wcześniejszymi deklaracjami prezydenta Donalda Trumpa dotyczącymi przyłączenia północnego sąsiada do USA oraz cłami na produkty importowane z Kanady.

Efekt Trumpa na półkach. "Nigdy byśmy się nie spodziewali"

Efekt Trumpa na półkach. "Nigdy byśmy się nie spodziewali"

Źródło:
Reuters

Po wypadku na autostradzie A2 został wstrzymany ruch na jezdni w kierunku Niemiec. Do zdarzenia doszło kilka kilometrów od granicy w Świecku. Jedna osoba została ranna - poinformował oficer dyżurny lubuskiej PSP.

Utrudnienia na A2. Wstrzymany ruch w kierunku granicy

Utrudnienia na A2. Wstrzymany ruch w kierunku granicy

Źródło:
PAP, TVN24

- Dla nich kobieta po prostu jest przedmiotem, a nie osobą, która może o sobie decydować - powiedziała w "Faktach po Faktach" Monika Rosa (KO), komentując słowa kandydata Konfederacji na prezydenta Sławomira Mentzena na temat aborcji w przypadku gwałtu. Barbara Oliwiecka (Polska 2050) oceniła, że członkowie Konfederacji "nie mają za grosz empatii, nie mają za grosz solidarności społecznej".

Plan? "Kraj dla zdrowych, silnych, bogatych, młodych mężczyzn"

Plan? "Kraj dla zdrowych, silnych, bogatych, młodych mężczyzn"

Źródło:
TVN24

Władimir Putin podpisał dekret o wiosennym poborze obywateli Rosji do służby wojskowej. Niezależny rosyjski portal Meduza podał, że armię ma zasilić 160 tysięcy poborowych. To największy pobór od wybuchu pełnosalowej wojny w Ukrainie.

Rosja powiększa armię. Największy pobór od lat

Rosja powiększa armię. Największy pobór od lat

Źródło:
PAP, Meduza

Donald Tusk opublikował nagranie, na którym zwrócił się do prezydenta USA Donalda Trumpa. "Współpraca jest zawsze lepsza niż konfrontacja" - napisał i powiedział premier, prosząc o to, by Trump przemyślał jeszcze kwestię wprowadzenia ceł na "najbliższych sojuszników". W dołączonym nagraniu powiedział, że dla Polaków "przyjaźń, sojusz, nasza wzajemna lojalność nie jest abstrakcją".

Tusk z wiadomością do Trumpa

Tusk z wiadomością do Trumpa

Źródło:
tvn24.pl

19-letni kierowca, który w Chełmie pijany wypadł z drogi, uderzył w ogrodzenie i dachował, usłyszał zarzuty. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie. 19-latek odpowie za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, w której zginęło dwóch 18-latków. Łącznie autem, zarejestrowanym na pięć osób, jechało dziesięć - w wieku od 16 do 19 lat.

Dziesięć osób w aucie, dwie nie żyją. 19-latek z zarzutami i w areszcie

Dziesięć osób w aucie, dwie nie żyją. 19-latek z zarzutami i w areszcie

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, TVN24, PAP

Po ponad rocznym blokowaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę nominacji ambasadorskich, minister Radosław Sikorski nie liczy już na porozumienie, wycofuje nominacje i zaczeka na nowego prezydenta. Kancelaria Prezydenta RP twierdzi, że Andrzej Duda rzekomo lada dzień miał którąś z nominacji podpisać.

Sikorski wycofuje nominacje ambasadorskie. Andrzej Dera: prezydent już miał pierwsze podpisać

Sikorski wycofuje nominacje ambasadorskie. Andrzej Dera: prezydent już miał pierwsze podpisać

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Przed nami kilka dni słonecznej i ciepłej pogody. Jak poinformowali nasi eksperci, do dużej zmiany ma dojść pod koniec tygodnia.

Duża zmiana w pogodzie. Kiedy przyjdzie "radykalne ochłodzenie"

Duża zmiana w pogodzie. Kiedy przyjdzie "radykalne ochłodzenie"

Źródło:
tvnmeteo.pl, TVN24

Elon Musk przekazał dwojgu wyborców z Wisconsin czeki o wartości miliona dolarów każdy tuż przed wyborami do stanowego Sądu Najwyższego. Wybory te uważane są za wyjątkowo ważne, ponieważ mogą dać w sądzie większość sędziom popieranym przez republikanów. Zdaniem prokuratora generalnego Wisconsin rozdawanie pieniędzy przez Muska jest złamaniem prawa, biznesmen dopiera jednak te zarzuty.

Musk rozdaje czeki na milion dolarów przed wyborami, które śledzą całe USA

Musk rozdaje czeki na milion dolarów przed wyborami, które śledzą całe USA

Źródło:
ABC News, CBS News, Reuters, The Guardian

Premier Donald Tusk w poniedziałek wziął udział w uroczystości podpisania międzyrządowej umowy ze Stanami Zjednoczonymi na wsparcie logistyczne i techniczne dla polskich systemów Patriot. - Dla nas kwestia sojuszy, bezpieczeństwa, współpracy polsko-amerykańskiej, stabilności NATO - to wszystko nie jest abstrakcja, dla nas to są sprawy ważne - mówił w bazie wojskowej w Sochaczewie szef rządu.

Umowa z Amerykanami. "Niech polska lojalność będzie przykładem"

Umowa z Amerykanami. "Niech polska lojalność będzie przykładem"

Źródło:
PAP

Wynagrodzenie prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego wzrosło w 2024 roku o 4,1 procent do poziomu niemal 1,4 miliona złotych - wynika z informacji zamieszczonej na stronie internetowej banku centralnego.

Pensja Glapińskiego w górę. Tyle zarobił szef NBP

Pensja Glapińskiego w górę. Tyle zarobił szef NBP

Źródło:
PAP

W poniedziałek rano zmarł postrzelony 9-latek z Prusic (woj. dolnośląskie). To kolejna ofiara rodzinnej tragedii. Według ustaleń śledczych, 51-letni funkcjonariusz Służby Więziennej po kłótni z żoną oddał strzały do swojej teściowej, córki oraz syna. Kobieta i dziewczynka zginęły na miejscu, chłopca przewieziono do szpitala.

Rodzinna tragedia w Prusicach. Zmarł dziewięciolatek postrzelony przez ojca

Rodzinna tragedia w Prusicach. Zmarł dziewięciolatek postrzelony przez ojca

Źródło:
TVN24, PAP

- Niestety, to, że Ukraina zgodziła się na bezwarunkowe zawieszenie broni, nie spotkało się z pozytywną odpowiedzią po drugiej stronie. Uważamy, że powinna być jakaś data, do której negocjujemy z Rosją zawieszenie broni - powiedział szef MSZ Radosław Sikorski po spotkaniu z przedstawicielami Wielkiej Piątki i innych państw, na którym mówiono o rosyjskiej agresji.

Nie chcą "czekać, aż Putin przestanie chcieć zabijać"

Nie chcą "czekać, aż Putin przestanie chcieć zabijać"

Źródło:
TVN24, PAP

- Nie chodzi o to, ile czasu potrzebujemy, ale ile czasu da nam Putin na przygotowanie się. A im szybciej się przygotujemy, tym lepiej - ocenia w rozmowie z BBC inspektor generalny Bundeswehry. Jak zauważa brytyjska stacja, wojna w Ukrainie wywołała zwrot w myśleniu o obronności w Niemczech, który właśnie przyspiesza po zmianie władzy w USA.

BBC: Niemcy zdecydowały szykować się na wojnę

BBC: Niemcy zdecydowały szykować się na wojnę

Źródło:
BBC, tvn24.pl

Małżeństwo, które mieszka w pobliżu przyszkolnego orlika w Puławach (Lubelskie), skarżyło się na hałasy. Uzyskało sądowy zakaz korzystania z boiska po lekcjach przez wszystkich, którzy nie są uczniami szkoły. Miasto po tym, jak wybudowało ekrany akustyczne, ponownie pozwoliło na korzystanie z orlika również po lekcjach. Jako że zakaz nie został jednak formalnie uchylony, sąd nałożył na miasto pięć tysięcy złotych grzywny. Prezydent nie zamierza płacić. W poniedziałek, 7 kwietnia, stawi się więc w zakładzie karnym, żeby odbyć pięć dni aresztu. Mają też przyjść popierający go mieszkańcy.  

Prezydent idzie do aresztu. Za hałas na szkolnym boisku. "Moja odsiadka to symbol" 

Prezydent idzie do aresztu. Za hałas na szkolnym boisku. "Moja odsiadka to symbol" 

Źródło:
tvn24.pl

Cztery osoby zostały wylegitymowane i pouczone o swoich prawach - informuje policja w Sanoku pytana o interwencję podczas spotkania wyborczego Karola Nawrockiego. W jego trakcie doszło do szarpaniny po tym, jak jeden z uczestników wydarzenia pokazał baner z napisem: "ps. Batyr kandydat wszystkich bandytów".

Szarpanina i wyzwiska po pokazaniu transparentu z "Batyrem". Policja: nikt nie został zatrzymany

Szarpanina i wyzwiska po pokazaniu transparentu z "Batyrem". Policja: nikt nie został zatrzymany

Źródło:
tvn24.pl

Audyty i kontrole wykazały, że działania zarządcze prowadzone od stycznia 2016 do lutego 2024 roku miały wygenerować miliardowe straty - poinformował w poniedziałek Orlen. Koncern przekazał, że w związku z tym skierowano kolejne zawiadomienia do prokuratury.

"Straty liczone w dziesiątkach miliardów złotych". Gigant alarmuje

"Straty liczone w dziesiątkach miliardów złotych". Gigant alarmuje

Źródło:
PAP

W amerykańskim i europejskim modelu widać dwie fale zimna, które mają nawiedzić Polskę w pierwszej połowie kwietnia. O tym, jak mocne i długie będzie ochłodzenie, pisze synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek.

Polska ma znaleźć się w tylnej części wiru znad Arktyki. "To nic dobrego"

Polska ma znaleźć się w tylnej części wiru znad Arktyki. "To nic dobrego"

Źródło:
tvnmeteo.pl
Prawda? "Rośnie grono ludzi, którzy nie są nią zainteresowani"

Prawda? "Rośnie grono ludzi, którzy nie są nią zainteresowani"

Źródło:
tvn24.pl
Premium
Nowe przepisy dają władzę strażnikom granicznym. Jak będą z nich korzystać?

Nowe przepisy dają władzę strażnikom granicznym. Jak będą z nich korzystać?

Źródło:
tvn24.pl
Premium
Układ w lesie? Co i komu zarzuca minister Dorożała

Układ w lesie? Co i komu zarzuca minister Dorożała

Źródło:
tvn24.pl
Premium