Polska

"Rzecznikowi idzie o szczepionki, czy o nazwisko Brydak?"

Polska

TVN24Lidia Brydak o intencjach Janusza Kochanowskiego

- Nie wiem, czy panu rzecznikowi Kochanowskiemu chodziło o szczepionki, czy nazwisko Brydak, które działa na pana rzecznika nienajlepiej – mówi w Poranku TVN24 Lidia Brydak. Szefowa Krajowego Ośrodka ds. Grypy sugeruje, że jest drugie dno w zapowiedzi doniesienia do prokuratury na minister zdrowia za "zaniechania ws. szczepionki przeciwko grypie A/H1N1".

- Jestem przeciwna upolitycznianiu sprawy szczepionek – oświadczyła Lidia Brydak. Szefowa Krajowego Ośrodka ds. Grypy miała wątpliwości, co do intencji Rzecznika Praw Obywatelskich, który zapowiedział, że w poniedziałek złoży do prokuratury imienne zawiadomienie na Ewę Kopacz, jeśli ta nie podejmie decyzji o zakupie szczepionek na A/H1N1 przynajmniej dla tzw. grupy ryzyka.

Lidia Brydak przytacza statystykiTVN24

- Nie wiem, czy panu rzecznikowi Kochanowskiemu chodziło o szczepionki, czy nazwisko Brydak – stwierdziła szefowa Krajowego Ośrodka ds. Grypy. Brydak wyjaśniła, że działanie Kochanowskiego może mieć związek z jej bratem, prawnikiem, który "założył Rzecznikowi Praw Obywatelskich sprawę o popełnienie przestępstwa". - A pan Rzecznik Praw Obywatelskich zasłania się immunitetem – dodała.

Na pytanie, czy wobec tego, działanie Janusza Kochanowskiego tak naprawdę jest w nią wymierzone, Brydak odpowiedziała: - Stwierdzam po prostu fakt, że nazwisko Brydak działa [na Janusza Kochanowskiego – red.] w sposób impulsywny – oświadczyła.

"Możemy nie doczekać zakażenia nowym wirusem"

Lidia Brydak apelowała też w studiu, by szczepić się przede wszystkim na grypę sezonową. – Proszę wybaczyć mi ten skrót: możemy nie doczekać zakażenia nowym wirusem, bo wirus grypy sezonowej możne nam pomóc przenieść się na drugi świat – powiedziała dosadnie.

– Ludzie, szczepcie się – zaapelowała, dodając, iż przekonuje nie dlatego, że ma w tym interes ("nie mam własnej praktyki, apteki czy hurtowni").

Szefowa Krajowego Ośrodka ds. Grypy przywołała też statystyki, które mówią, że w ubiegłym sezonie zaszczepiono tylko 1,1 – 1,6 proc. dzieci, a nawet wśród pracowników służby zdrowia zaszczepiło się tylko 6,6 proc.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24