"Cham" nie znieważa prezydenta

"Prezydent nie jest świętą krową" - mówi Janusz Palikot
"Prezydent nie jest świętą krową" - mówi Janusz Palikot
Źródło wideo: TVN24 / zdj. PAP
Źródło zdj. gł.: TVN24 / zdj. PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nie było kary od partyjnych kolegów, nie będzie też sądowych konsekwencji. Warszawska prokuratura uznała, że stwierdzeniem "uważam prezydenta za chama" Janusz Palikot nie znieważył Lecha Kaczyńskiego i umorzyła śledztwo w tej sprawie. Poseł skomentował: - Prezydent nie jest świętą krową. Jeśli zachowuje się po chamsku, to można o nim mówić "cham".

- Prezydent jest takim samym człowiekiem jak ja czy pan - powiedział Palikot dziennikarzowi TVN24 i dodał - tylko wybranym do pełnienia bardzo ważnej funkcji. Co więcej, jako prezydent podlega szczególnej ocenie, szczególnej kontroli - uważa poseł Platformy Obywatelskiej.

Niewybredna wypowiedź posła Platformy padła na antenie TVN24 w lipcu. Prokuratura z urzędu wszczęła śledztwo, sprawdzające czy takim stwierdzeniem Palikot nie znieważył głowy państwa. Za taki czyn grozi do trzech lat więzienia.

Mateusz Martyniuk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie o umorzeniu śledztwa

Mateusz Martyniuk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie o umorzeniu śledztwa

Biegły językoznawca: To nie zniewaga

Janusz Palikot zeznawał w śledztwie w charakterze świadka. Po czterech miesiącach prokuratura zdecydowała, że czyn posła "nie zawiera znamion przestępstwa". Wobec tego śledztwo zostało umorzone.

W komunikacie prokuratura tłumaczy, że w podejmowaniu decyzji wspierała się opinią biegłego językoznawcy. Ten miał stwierdzić, że "wypowiedź Palikota nie może być uznana za zniewagę".

Postanowienie prokuratury jest nieprawomocne.

Źródło: PAP

Czytaj także: