Polska

Olechowski: wstyd, by dyskusja na temat uchodźców była tak prymitywna

Polska

Andrzej Olechowski był gościem "Faktów po Faktach" TVN24
Andrzej Olechowski był gościem "Faktów po Faktach" TVN24tvn24
wideo 2/6

Słowa Beaty Szydło o uchodźcach były skierowane do wyborców, którym mówi: my was uchronimy przed jakimikolwiek uchodźcami. I to ma służyć w kampanii samorządowej i później w parlamentarnej - komentował sejmowe wystąpienie premier Andrzej Olechowski. Były minister spraw zagranicznych był gościem "Faktów po Faktach" w TVN24.

Premier Beata Szydło w środę w emocjonalnym wystąpieniu mówiła o uchodźcach, zamachach terrorystycznych i pogrążonej w letargu Europie. "Europo, powstań z kolan, w przeciwnym razie będziesz codziennie opłakiwać swoje dzieci..." - apelowała.

Histeryczne i niezrozumiałe

- To było moim zdaniem poważne wydarzenie, nie wiem czy nie najważniejsze w tym tygodniu w polityce krajowej - stwierdził Andrzej Olechowski. - Zgadzam się z tym co powiedział prezydent Kwaśniewski tutaj, mówiąc, że ono było w duchu Marine Le Pen. Prawo i Sprawiedliwość się odżegnuje od związków z Frontem Narodowym, ale po prostu wychodzi to podobieństwo - dodał.

Zdaniem Andrzeja Olechowskiego wystąpienie premier dotyczące uchodźców i zamachów terrorystycznych "zrobiło wrażenie histerycznego i niezrozumiałego kompletnie". - Po pierwsze Europa tego nie zauważyła - mówił.

- Po drugie, jakby się wsłuchać, to nie bardzo wiadomo o co apelowała pani premier, ponieważ ona mówiła o tym tuż po zamachu w Manchesterze, którego dokonał Brytyjczyk, wychowany w brytyjskim systemie szkół - stwierdził w TVN24.

- Więc kiedy ona mówi o "wstawaniu z kolan", to by znaczyło, że trzeba tych wszystkich ludzi wypędzić z Europy w razie czego. To już jest absolutnie rasistowskie - podkreślił. Andrzej Olechowski zaznaczył jednocześnie, że cel przemówienia Beaty Szydło jest dla niego "absolutnie zrozumiały".

- To było skierowane nie do Europy, to było skierowane do naszych wyborców. I naszym wyborcom mówi: my was uchronimy przed jakimikolwiek uchodźcami. My jesteśmy twardzi i tak będziemy trzymać. I to ma służyć w kampanii samorządowej i później w parlamentarnej - powiedział zaznaczając, że z tego samego powodu Platforma Obywatelska jest "wahliwa" w kwestii uchodźców: "bo tez sygnalizuje, że my was ochronimy".

- To jest wstyd, by w XXI wieku w dużym kraju europejskim dyskusja na ten temat była tak prymitywna - ocenił.

"To nie bankructwo multi-kulti"

Gość "Faktów po Faktach" podkreślił, że "te (zachodnie - red.) społeczeństwa składają się w dużej części z uchodźców, z ludzi którzy przyjechali, w drugim, trzecim pokoleniu". - Niech pan popatrzy na burmistrza Londynu - powiedział nawiązując do osoby Sadiqa Khana, muzułmanina o pakistańskich korzeniach, który został burmistrzem Londynu w 2016 roku.

"Państwo Jagiellonów też było multi-kulti"
"Państwo Jagiellonów też było multi-kulti"tvn24

- Z jakich ludzi składa się dzisiaj Londyn, dlaczego Londyn ma taki ogromny sukces w świecie, dlaczego to jest miasto do którego wszyscy chcą pojechać, wszyscy chcą w nim mieszkać, ceny nieruchomości są najwyższe? Dlatego, że tam zjeżdżają ludzie z całego świata - stwierdził.

Andrzej Olechowski nie zgodził się zarazem, że terroryzm to "bankructwo multi-kulti", nazywając go "aberracją". - Przecież myśmy mieli bez udziału cudzoziemców okres terroryzmu w Europie, równie dotkliwy, z Baskami, z Czerwonymi Brygadami, to byli "nasi" - stwierdził.

Następnie przypomniał, że "państwo Jagiellonów było multi-kulti i to był jedyny moment, kiedy Polska była naprawdę potężna".

"PiS już wie, że może przegrać"

Andrzej Olechowski odniósł się jednocześnie do utrzymującego się wysokiego poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. - Poparcie dla PiS-u, partii w sumie bardzo radykalnej i w niektórych punktach niezrozumiałej, obłędnej moim zdaniem w przypadku Smoleńska, to poparcie dziwi - przyznał.

Olechowski: PiS już wie, że może przegrać
Olechowski: PiS już wie, że może przegraćtvn24

Jednak jego zdaniem choć "partia nie traci gwałtownie" to "widać, że wyborcy nabierają wątpliwości co do PiS-u". - Ja bym miał wrażenie, że PiS już wie, że może przegrać w razie czego. Bo do tej pory uważał, że w żadnym wypadku - stwierdził. - Opozycja natomiast nie ma pojęcia, jak wygrać - dodał.

- Ja mam wrażenie postępującej erozji pewności co do PiS-u, jednak straty wizerunkowe są dość znaczne: czy przez pana Misiewicza, czy przez ten obłęd w Brukseli - stwierdził dodając, że "to nie przydaje wyborców PiS".

Autor: mm/sk / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości