"Rozliczymy PiS z każdej złotówki, z każdego przestępstwa"

TVN24

Grzegorz Schetyna uzasadniał wniosek o konstruktywne wotum nieufnościtvn24
wideo 2/5

- Tylko kłamca zawsze będzie się chował i kluczył, dlatego z tym większym przekonaniem składam dziś wniosek o odwołanie gabinetu Mateusza Morawieckiego - mówił w piątek w Sejmie lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Posłowie zajmowali się w piątek wnioskiem Platformy Obywatelskiej o wyrażenie konstruktywnego wotum nieufności dla rządu Mateusza Morawieckiego. Jak mówił lider Platformy, wykonuje obowiązek opozycji, "jakim jest odwołanie złego rządu".

Wniosek złożyli w ubiegły piątek posłowie Platformy Obywatelskiej. Wyznaczonym przez wnioskodawców - czego wymagają przepisy - kandydatem na premiera był lider Platformy Grzegorz Schetyna. Lider PO uzasadniał złożony wniosek podczas swojego wystąpienia.

- Ta władza strasznie się boi - ocenił. Jak mówił "prezes (Jarosław Kaczyński - red.) i premier zrobili wszystko, żeby nie stanąć z nami do równej debaty".

Schetyna: obowiązkiem opozycji jest odwołanie złego rządu

W opinii Grzegorza Schetyny prostych słów i prawdy boją się tylko kłamcy.

- Tylko kłamca zawsze będzie się chował i kluczył, dlatego z tym większym przekonaniem składam dziś wniosek o odwołanie gabinetu Mateusza Morawieckiego. Wykonuję tym samym podstawowy obowiązek opozycji, jakim jest odwołanie złego rządu - powiedział lider PO. W swoim wystąpieniu zarzucał Morawieckiemu kłamstwa i przypominał, że premier musiał po wyrokach sądu dwukrotnie, publicznie przyznać się do nich. - Kłamał pan na temat podatków - według szacunków sporządzanych przez pana własnych urzędników z podwyżek podatków i nowych podatków, które wprowadziliście, wydrenujecie z kieszeni Polaków o ponad 20 mld zł więcej, niż oddacie im w obniżkach, którymi tak się chwalicie - wskazywał Schetyna. Dodawał, że co miesiąc rząd Morawieckiego wprowadzał "jeden ciężar fiskalny".

- Podobno sytuacja budżetowa Polski jest nadzwyczajna. Deficytu prawie nie ma. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego pracownicy budżetówki nie dostają podwyżek? Dlaczego nauczyciele, pielęgniarki i policjanci pracują za tak niskie wynagrodzenia? - pytał lider PO.

Schetyna: ta władza strasznie się boi
tvn24

Systematycznie realizujecie pełzający polexit"

- Oszukujecie nas, że chcecie Polski w Unii Europejskiej, ale tak naprawdę systematycznie realizujecie pełzający polexit - mówił w Sejmie lider Platformy.

Wskazywał, że "Polska jako pierwszy kraj w historii Unii Europejskiej objęta została procedurą z artykułu siódmego". - Europejski Trybunał Sprawiedliwości musi dziś zajmować się naruszaniem przez was unijnych traktatów i to w sprawach o fundamentalnym znaczeniu - mówił lider PO.

Jak ocenił, "najlepszym dowodem waszych prawdziwych intencji w tej kwestii jest zaskarżenie przez (ministra sprawiedliwości - red.) Zbigniewa Ziobro unijnych traktów do Trybunału Konstytucyjnego".

Podkreślał też, że "oficjalne kwestionowanie traktatów unijnych jest kwestionowaniem naszego członkostwa w Unii Europejskiej".

Jak zapewniał Schetyna, "zatrzymamy ten pełzający polexit" i "wprowadzimy Polskę znowu do twardego jądra Europy, tam gdzie jest nasze miejsce".

- Razem z największymi krajami będziemy znowu decydować o przyszłości naszego kontynentu - dodał.

"Polityka zagraniczna nie istnieje"

Grzegorz Schetyna zarzucił także, że rząd w sposób "cyniczny i błyskawiczny" zniszczył szacunek i respekt, jakim Polacy cieszyli się w świecie. - Trudno nawet powiedzieć, że wasza polityka zagraniczna jest nieudolna, chaotyczna czy szkodliwa, czy pozbawiona wizji, ponieważ trudno ocenić coś, czego po prostu nie ma. Polityka zagraniczna nie istnieje - mówił.

Dodał, że rząd PiS zastąpił politykę zagraniczną "knuciem". - Ministerstwo Spraw Zagranicznych sprowadziliście do roli partyjnej przybudówki - ocenił.

Szef PO zarzucił rządowi, że nie potrafi realizować swoich sztandarowych projektów. W tym kontekście wymienił m.in. Mieszkanie Plus czy modernizację armii. - Zanim zaczniemy słuchać nowych fantazji, to chcielibyśmy przy okazji posłuchać, co ma pan do powiedzenia w sprawie polskich samochodów elektrycznych, jak wygląda ten pański program - mówił Grzegorz Schetyna.

W swoim wystąpieniu zaproponował program "wyższe płace". - Do kieszeni ciężko pracujących obywateli trafi blisko trzydzieści miliardów złotych, o jedną trzecią więcej niż z programu 500 plus. Praca musi się opłacać - stwierdził Schetyna.

Schetyna: 500 plus także na pierwsze dziecko

Lider Platformy odniósł się także do programu 500 plus. - Zadbamy, aby wreszcie bez problemu dostały je samotne matki, nie będzie więcej dyskryminacji - mówił Schetyna.

- Rozszerzymy ten program tak, aby obejmował również pierwsze dziecko w rodzinie - oświadczył.

Schetyna zapewniał także, że "będziemy zwalczać przemoc i dyskryminację. Będziemy walczyć o prawa kobiet, o godność".

Schetyna o 500 plus: zadbamy, aby bez problemu dostały je samotne matki
tvn24

"Rozliczymy PiS z każdej złotówki"

Schetyna zapewniał, że kiedy Platforma dojdzie do władzy to przebuduje system podatkowy tak, by podatki oraz składki na ZUS i NFZ nie przekroczyły łącznie 35 procent zarobków Polaków.

- Po drugie każdy, kto pracuje i zarabia mniej niż dwukrotność płacy minimalnej, otrzyma dodatkowe wsparcie. W przypadku osób zarabiających minimalne wynagrodzenie ta pomoc wyniesie 500 złotych miesięcznie - podkreślał szef PO. Jak mówił, "do kieszeni ciężko pracujących obywateli trafi blisko trzysta miliardów złotych, (czyli - red.) o jedną trzecią więcej, niż z programu pięćset plus".

Zdaniem lidera Platformy, jego ugrupowanie w każdym obszarze państwa, "w każdym elemencie życia Polaków, ma plany naprawy i rozwoju". - Gotowi jesteśmy, aby z pokorą wziąć się do ciężkiej pracy dla Polski, bo wierzymy, że Polska ma przyszłość - podkreślił Schetyna.

- Oprócz tego wszystkiego co zrobimy dla Polski, dla Polek i Polaków, rozliczymy was, rozliczymy PiS z każdej złotówki, z każdego przestępstwa, z każdej niegodziwości - dodawał.

- Nie upiecze się każdemu z was, ale na razie wnoszę o dymisje prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, gdyby miał cień honoru podałby się do dymisji od razu - oświadczył szef PO.

Po wystąpieniu lidera Platformy Obywatelskiej głos zabrały kluby parlamentarne i koła poselskie.

"Kiedy kłamstwo staje się codziennością to ludzie zaczynają się uodparniać"
tvn24

Autor: akr / Źródło: TVN24, PAP